Dodano: 2015-10-21

Niebezpieczna dieta Dukana. Dlaczego nie warto jej zaufać? Ocena: 0/5 Ilość głosów: 0

„Co najmniej kilkadziesiąt razy odnotowałam w wywiadzie lekarskim następujące konsekwencje zdrowotne stosowanej diety białkowej: atak dny moczanowej, rozregulowanie cukrzycy, krwiomocz, pogłębienie/ujawnienie się niewydolności nerek, chroniczne (nawet kilkunastodniowe) zaparcia, podniesienie enzymów wątrobowych i wiele innych. Na tle ogromu komplikacji zdrowotnych, których przysparza dieta białkowa, jej zalety, czyli szybki spadek wagi i brak uczucia głodu, to tzw. gra niewarta świeczki”. Czy dieta Dukana faktycznie szkodzi?

 

Popularność odchudzania dietą Dukana

Dieta Dukana na całym świecie cieszy się coraz większą popularnością. Jednak czy wyeliminowanie z pożywienia węglowodanów i tłuszczów jest zdrowe? Jakie konsekwencje dla naszego organizmu powoduje dieta proteinowa i czy gwarantuje stały spadek wagi, opowiada Anna Grudzińska, dietetyk.

Główną zasadą kontrowersyjnej diety jest zwiększenie spożycia białek i jednocześnie ograniczenie spożywania węglowodanów i tłuszczów. Zasady diety białkowej są precyzyjnie określone przez jej twórcę w formie listy produktów dostępnych w kolejnych fazach kuracji oraz autorskich przepisach doktora Dukana. Dieta proteinowa jest niewątpliwie osiągnięciem na globalną skalę. Szereg poradników, objętych patronatem francuskiego doktora, bije rekordy we wszelkich rankingach czytelnictwa, przynosząc dochód nie tylko autorowi bestselleru. Na sukcesie korzysta bowiem cała rzesza ludzi, począwszy od wydawców, poprzez rodzimych autorów, którzy tworzą własne, dostosowane do polskich smaków książki kucharskie, będące aneksem do pierwotnej pozycji; skończywszy na restauracjach, wzbogacających swoją ofertę specjalnym „protal-menu”. Wszechobecność diety proteinowej i jej pozycja w świadomości społecznej oddają ogrom komercyjnego sukcesu, jaki odniosła. Oryginalna książka dr. Pierre'a Dukana w samej Francji sprzedała się w 3,5 mln egzemplarzy i została przetłumaczona na 14 języków! Niektórym dieta białkowa przyniosła ogromny zysk - niestety nie zdrowotny, acz finansowy. Niektórym - sporo kłopotów...

 dieta Dukana nie jest zbilansowana

Po „Dukanie” efekt jo-jo!

Do poradni dietetycznych regularnie trafiają osoby, które odchudzały się na diecie Dukana. Pacjentów „podukanowych” można podzielić na 3 grupy. Pierwsza z nich to osoby, które stosowały dietę białkową jakiś czas temu i zgłaszają się ze skutkiem „jo-jo”. Nierzadko, pomimo iż przeszli już efekt odbicia wagi, nadal opisują dietę w superlatywach. Za przyczynę obecnego stanu rzeczy uważają bowiem swoją niekonsekwencję w stosowaniu „fazy utrwalenia” (ostatniego etapu diety Dukana, służącego utrzymaniu spadku wagi) i za powrót straconych kilogramów obwiniają siebie - swoją słabą wolę i „łakomstwo”.  Niektóre osoby słusznie dochodzą do wniosku, iż niemożliwe jest stosowanie tak restrykcyjnej diety do końca życia, w związku z czym chcą schudnąć ponownie, ale w inny sposób, dający szansę na „normalne jedzenie”.

 

Dieta Dukana i trudny powrót do „normalności”

Druga grupa pacjentów to ci , którzy właśnie zakończyli kurację Dukana i chcą wprowadzić do swojej diety tłuszcze i węglowodany. Oczekują od dietetyka takiego zaplanowania jadłospisu, aby móc wrócić do normalnego jedzenia, ale uniknąć efektu jo-jo. Niestety nie jest to proste. Dieta odchudzająca powinna być bowiem przeniesieniem zasad zdrowego i zgodnego z normami odżywiania, które nie eliminuje żadnego ze składników odżywczych. Zatem w przypadku osób, które stosowały dietę niskowęglowodanową musi nastąpić jej zamiana na normowęglowodanową. Aby uchronić pacjenta przed skokiem wagi, stosuję przeważnie menu o kaloryczności niższej niż dostałby analogiczny pacjent, który wcześniej nie stosował diety pozbawionej cukrów.

Taka strategia sprawdza się w większości przypadków, jednakże osoba, której metabolizm jest spowolniony restrykcyjnym sposobem żywienia, przez pewien czas powinna stosować kolejną dietę redukcyjną, która w tym przypadku nie powoduje chudnięcia, a jedynie zabezpiecza przed przytyciem. Kończenie diety proteinowej to często trudny okres. Pacjent zaczyna odczuwać głód, spowodowany koniecznością zachowania odstępów miedzy posiłkami – wcześniej mógł jeść bez ograniczeń produkty białkowe. Z biegiem czasu organizm przyzwyczaja się ponownie do prawidłowego składu posiłków i kaloryczność diety można podnosić do docelowej, niemniej wychodzenie z kuracji dietą Dukana jest znacznie trudniejsze i mniej komfortowe niż kończenie regularnej kuracji odchudzającej, w której pacjent po prostu sukcesywnie zwiększa podaż kalorii.

 

Niebezpieczna dieta Dukana

Trzecia pula pacjentów to ci, którzy wskutek stosowania tej diety podupadli na zdrowiu. W tej grupie znajdują się przede wszystkim osoby starsze i/lub chorujące przewlekle, które zachęcone spektakularnymi sukcesami znajomych postanowiły spróbować, nie zdając sobie sprawy z ryzyka. Kiedy ich stan zdrowia się pogorszył, najczęściej przerywali dietę, co powodowało szybki wzrost wagi. Ostateczny bilans był taki, że waga jest taka sama bądź wyższa niż była, a pacjent bardziej chory niż wcześniej. Co najmniej kilkadziesiąt razy odnotowałam w wywiadzie lekarskim następujące konsekwencje zdrowotne stosowanej diety białkowej: atak dny moczanowej, rozregulowanie cukrzycy, krwiomocz, pogłębienie/ujawnienie się niewydolności nerek, chroniczne (nawet kilkunastodniowe) zaparcia, podniesienie enzymów wątrobowych i wiele innych. Na tle ogromu komplikacji zdrowotnych, których przysparza dieta białkowa, jej zalety, czyli szybki spadek wagi i brak uczucia głodu, to tzw. „gra niewarta świeczki”.

Pacjenci, którzy odchudzają się stosując odpowiednio zbilansowaną dietę, dobrze wiedzą, że kiedy jadłospis jest prawidłowo rozplanowany, są syci i chudną, a jednocześnie nabywają umiejętności racjonalnego komponowania posiłków, będącej fundamentem w utrzymywaniu wagi. Dlatego przed zastosowaniem restrykcyjnej diety proteinowej dr. Dukana, warto się zastanowić nad jej skutkami zdrowotnymi oraz skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem. Dieta Dukana? Podziękujemy!

Anna Grudzińska, specjalista w dziedzinie dietetyki oraz psychologii odżywiania z Centrum Leczenia Otyłości

To pole jest wymagane Wciśnij ENTER, aby dodać komentarz
To pole jest wymagane

Dietetyk tylko kasę wciąga, jak stosuje się z głową to jest wszystko ok

OdpowiedzAnuluj dodanie odpowiedzi

po diecie stan zdrowia poprawil sie 5 lat bez lekow cholesterol w ormie za rok przybyło mi 2 kg to 3 dni białka i znów w normie polecam

OdpowiedzAnuluj dodanie odpowiedzi