Dodano: 2015-10-21

Dieta kopenhaska jest zapewne kusząca dla osób chcących szybko i tanio schudnąć, jednak czy skutecznie? Nie każdy zdaje sobie sprawę z konsekwencji stosowania tak rygorystycznej diety.

 

Co da nam dieta kopenhaska?

Główną zaletą tej diety jest niezaprzeczalnie ubytek wagi w krótkim czasie. Trwa 13 dni, nie można jej ani skracać, ani wydłużać. Stosując się do wszelkich zaleceń, można schudnąć do kilku kilogramów w trakcie jej trwania. Jednak dieta ta charakteryzuje się ogromnie restrykcyjnym charakterem w odniesieniu zarówno do ilości i jakości pożywienia, jak i do godziny przyjmowania posiłków. Oparta jest ona głównie na daniach ubogowęglowodanowych, bogatych w białko (nabiał, ryby, jajka) oraz na zielonych warzywach. Dania są tutaj bez soli i przypraw, obowiązkiem jest prawie codzienne ranne picie czarnej kawy z kostką cukru. Nie bez przyczyny diety tej nie należy stosować dłużej niż 13 dni. Nie dość, że należy pilnować czasu, bo obiad powinien być między 12 a 14, natomiast kolacja przed 18, to dodatkowo nie działamy na korzyść swojego organizmu. Znalazłam na jednej ze stron internetowych informację, że celem tej diety jest pobudzenie metabolizmu (w związku z czym należy pić rano kawę, by pobudzić organizm) i jego uregulowanie. Wydało mi się to trochę kontrowersyjnym stwierdzeniem. Dlaczego?

 dieta kopenhaska nie dostarcza nam wszystkich potrzebnych składników

Czy dieta kopenhaska rzeczywiście jest dobra i bezpieczna?

Dieta ta nie dostarcza wszystkich niezbędnych organizmowi składników, jest więc niedoborowa. Przez tak krótki okres ubytek kilogramów wynika raczej z utraty wody i masy mięśniowej, a nie z utraty tłuszczu. Dostarczanie organizmowi jedynie 3 posiłków dziennie i to na dodatek w niezbyt dużych ilościach, powoduje, że organizm przestawia się na tryb „oszczędnościowy”- co to oznacza? Oznacza to, że w celu przeżycia gromadzi jeszcze więcej tłuszczu po każdym posiłku, by w przerwach między posiłkami móc czerpać z czegoś energię. Niestety dieta kopenhaska znacząco zmniejsza spoczynkową przemianę materii (metabolizm), czyli spowalnia rozpad związków odżywczych w celu uzyskania energii. W związku z tym, po zakończeniu owej katorgi, wyrzeczeń i jedzenia mdłych, jałowych dań, zazwyczaj waga po jakimś czasie zaczyna wzrastać bardzo szybko, dając efekt jojo.

Dlaczego? Zaczynając jeść już prawie normalnie, przy zachowaniu spowolnionego metabolizmu organizm nie nadąża z wykorzystaniem wszystkich składników dostarczanych wraz z pożywieniem i przekształca je w tłuszcz. Przeczytałam na stronie internetowej, że efekty po diecie kopenhaskiej mogą utrzymać się nawet do 2 lat. Chciałabym poznać taką osobę i dowiedzieć się o jej sposobie odżywiania, ponieważ naprawdę, odwołując się nawet do podstawowej wiedzy o działaniu ludzkiego organizmu, wydaje się to po porostu niemożliwe.

Artykułem tym zmierzam głownie do tego, by pokazać, że naprawdę nie warto męczyć się tak rygorystycznymi dietami, wiedząc, że nie dają one długoterminowego efektu. Nie lepiej zastosować się do głównych punktów zdrowego, racjonalnego odżywiania, nie głodzić się, a w zamian za to zyskać zdrowie wewnętrzne i zdrowy wygląd? Zapewne zwolenników diety kopenhaskiej jest tyle samo, co przeciwników. Należy jednak pamiętać, że w odniesieniu do swojego zdrowia nie warto iść chyba na łatwiznę, przynoszącą kilkudniowy efekt zewnętrzny, bo przecież słabszy metabolizm to mniejsza i trudniejsza zdolność do efektywnego, zdrowego chudnięcia. Zatem: lepiej szybciej i na krótką metę, czy dłużej ale na zdrowie i długie lata?

Marlena Szyszkowska

To pole jest wymagane Wciśnij ENTER, aby dodać komentarz
To pole jest wymagane