Dla mamy

Co może jeść mama karmiąca

mammy-331712_1280

Zasady żywienia dla kobiet karmiących zmieniają się bardzo szybko. Łatwo pogubić się wśród dobrych rad udzielanych przez lekarzy, położne, rodzinę, koleżanki czy internet. Które z nich są prawdziwe a które już nie? Poniższy artykuł to próba usystematyzowania zasad jakimi powinna kierować mądra mama, która karmi piersią swoje maleństwo. Stosując się do wskazówek pokarm będzie bardziej wartościowy i szybciej wrócisz do wagi sprzed ciąży!

Wskazówki należy traktować orientacyjnie. Każda kobieta ma nieco inne potrzeby energetyczne. W czasie ciąży organizm potrzebował około 300 kcal więcej niż przed ciążą. W okresie karmienia piersią potrzeby energetyczne wzrastają do około 500 kcal na dobę.
Komponując teraz soje menu weź pod uwagę nie tylko to, ile kalorii potrzebujesz dziennie, ale też co dobrego (lub złego) przeniknie z niego do Twojego pokarmu.

Swoją dietę po porodzie mama karmiąca powinna rozszerzać stopniowo, z kilkudniową przerwą, aby w ten sposób łatwiej zorientować się które produkty dziecku nie odpowiadają. Jeśli dziecko toleruje każdy rodzaj pokarmu, to nie ma żadnego uzasadnienia do ograniczania diety matki, czyli może jeść wszystko. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku i zgodnie z zasadami zdrowego żywienia.

Problem pojawią się, gdy u dzidziusia wystąpią objawy nietolerancji pokarmowej takie jak intensywne zmiany skórne, kolka, biegunka, wymioty. Wtedy należy ocenić co w diecie mamy może alergizować dziecko i wykluczyć szkodliwe produkty.

Dieta mamy karmiącej powinna spełniać kilka podstawowych zasad. Powinna być lekkostrawna – przewaga potraw gotowanych i pieczonych z niewielką zawartością tłuszczu. Musi być urozmaicona czyli obfitująca w witaminy i składniki mineralne (zaleca się spożywanie różnorodnych produktów, będących źródłem białka, węglowodanów, tłuszczów, soli mineralnych i witamin). Kolejna zasada to racjonalność – dzienne menu powinno się składając się z trzech głównych posiłków i dwóch przekąsek. Czyli dziennie mama powinna zjadać wartościowych 5 posiłków.

Posiłki powinny być pełnowartościowe – żywność musi być świeżą i wysokiej jakości. U mamy karmiącej występuje zwiększone zapotrzebowanie na płyny. Niedobór płynów może mieć niekorzystny wpływ na wytwarzanie pokarmu. Ilość wypijanych napojów należy dostosować do pragnienia, a nie do ściśle określonych norm objętościowych. Mama sama poczuje pragnienie, gdy organizm będzie potrzebował więcej płynów.

Poniżej ściągawka co można, a czego lepiej unikać w diecie mamy karmiącej.

  • Pieczywo: Polecane jest szczególnie pieczywo ciemne i pełnoziarniste.
  • Kasza, ryż, makarony: Wybieraj zwłaszcza te pełnoziarniste.
  • Jajka: Jedz tylko jajka ugotowane, zarówno na miękko jak i twardo, w postaci jajecznicy. Należy uważać na białko, bo jest bardziej alergizujące niż żółtko. Nie wolno jeść surowych jajek!
  • Napoje: Pragienie najlepiej ugasi woda mineralna. Inne polecane napoje to soki owocowe i warzywne (najlepiej domowej roboty), kompoty, słaba herbata lub bawarkę, herbaty owocowe i ziołowe. Unikaj napojów gazowanych (zawierają dużo cukru i pustych kalorii, a bąbelki w nich zawarte mogą powodować kolki i bóle brzucha u dziecka).
  • Mleko i przetwory mleczne: Można spożywać praktycznie wszystkie produkty mleczne, pod warunkiem, że jeśli u dziecka pojawi się alergia należy je odstawić. Czyli można jeść jogurty, kefiry, maślanki, mleko zsiadłe, sery białe i żółte.
  • Ryby: Najkorzystniejsze dla rozwoju dziecka są ryby morskie (gotowane np. na parze, grillowane, lub pieczone).
  • Mięso: Najczęściej wybieraj mięso białe (drób, mięso z królika). Wskazana jest również chuda wieprzowina i jagnięcina. Można jeść też cielęcinę i wołowinę pod warunkiem że dziecko nie ma skazy białkowej. Mięso najlepiej spożywać w postaci gotowanej, grillowanej lub duszonej. Unikaj tłustych wędlin, mięsa smażonego.Zakazane jest bezwzględnie surowe mięso np. tatar.
  • Tłuszcze: Podczas karmienia najlepiej używać do smarowania pieczywa wyłącznie masła. Zalecana jest rezygnacja z margaryn itp. Do sałatek i do przyrządzania potraw wskazana jest oliwa z oliwek lub olej rzepakowy.Nie używaj smalcu.
  • Słodycze: Jeżeli mamie karmiącej zależy na odzyskaniu zgrabnej sylwetki powinna ograniczyć słodycze do absolutnego minimum lub w ogóle z nich zrezygnować. Dla mam, które nie muszą przejmować się figurą odrobina słodkiego szaleństwa od czasu do czasu jest wskazana. Najlepiej wybierać tradycyjne wypieki, unikać ciast z kremem, makowców, ciastek pakowanych. Silnie uczulający jest miód, więc należy go spożywać ostrożnie.
  • Orzechy: Są zdrowe, ale należy uważać zwłaszcza na orzeszki ziemne i pistacjowe, gdyż zawierają silne alergeny, mogą wywoływać nawet reakcje wstrząsowe.
  • Owoce: Podczas karmienia piersią szczególnie w jedzeniu owoców stosuj zasadę ograniczonego zaufania. Można próbować praktycznie wszystkich owoców uważnie obserwując reakcję malca. Istnieje teza, że owoce cytrusowe uczulają.
  • Warzywa: Podobnie jak przy owocach uważaj. Szczególnie na warzywa wzdymające, takie jak kapusta, kalafior, fasola, brokuły, groch, bób.
  • Alkohol: Jest zakazany. Co prawda pojawiają się głosy, że kieliszek wina czy szklanka piwa nie zaszkodzą, ale należy pamiętać że alkohol swobodnie przenika do mleka matki w ciągu 30-60 minut po jego konsumpcji. Wątroba niemowląt nie działa tak wydajnie jak dorosłych. Warto wiedzieć że szklanka piwa (250 ml 5 %) zawiera 10 g czystego alkoholu etylowego czyli 1 mały kieliszek wódki.
  • Przyprawy i dodatki: Najlepsze są łagodne przyprawy ziołowe. Potrawy przyprawiaj bez obaw świeżymi ziołami, koperkiem, natką pietruszki, szczypiorkiem, kminkiem, majerankiem.
    Należy ograniczyć do minimum żywność zawierają znaczne ilości barwników, konserwantów, słodzików, polepszaczy. Trzeba uważać na paprykę, pieprz, chilli, musztardę, ocet.
Przytoczone powyżej porady są orientacyjne. Pamiętaj, że każde dziecko jest inne i inaczej może reagować na poszczególne pokarmy. Uważniej obserwuj malucha – jeżeli po spożyciu jakiegoś pokarmu zauważysz u niego niepokój, objawy kolki jelitowej lub wysypkę, to pokarmu tego powinnaś unikać dopóki układ pokarmowy malca nie dojrzeje na tyle, aby go tolerować.
(maja)

Skomentuj

2 Komentarzy

  • Dieta mamy karmiącej NIE ISTNIEJE.
    Nie należy ograniczać NICZEGO, należy odżywiać się zdrowo i w urozmaicony sposób – eliminacja czy ograniczanie produktów to prosta droga do anemii i innych schorzeń.
    Dieta eliminacyjna ma sens TYLKO wtedy, kiedy lekarz postawi rozpoznanie uczulenia dziecka na dany produkt, którego alergeny przenikają do mleka.

    Alkohol przenika do mleka, i również z mleka jest metabolizowany. To znaczy, że w 3-4 godziny po wypiciu lampki wina albo piwa, w mleku nie ma już alkoholu. Jeśli dziecko robi nocne przerwy, śmiało można pić, nic nie trzeba odciągać ani wylewać.

    A te bąbelki z napojów gazowanych, mające powodować kolki? Serio? Już sobie wyobrażam piersi, z których – jak z syfonu – płynie gazowane mleko. Na litość boską, JAK H2CO3 rozkładające się prędziutko do CO2 i H2O miałoby przeniknąć do mleka i cokolwiek spowodować u dziecka?

  • moze i jakas jedna dieta mamy karmiacej nie istnieje, ale warto zastanawiac
    sie nad tym, co jemy. wiele skladnikow przenika z mlekiem matki do
    organizmu dziecka. kboiety stosuja prenatale i inne suplementy, odstawiaja
    alkohol, staraja sie zdrowo jesc i dobrze, bo na tym polega swiadome
    zywienie i troska o dziecko