Dieta.pl
Dodano: 2015-09-28

Co może jeść mama karmiąca

Zasady żywienia dla kobiet karmiących zmieniają się bardzo szybko. Łatwo pogubić się wśród dobrych rad udzielanych przez lekarzy, położne, rodzinę, koleżanki czy internet. Które z nich są prawdziwe, a które już nie? Poniższy artykuł to próba usystematyzowania zasad, jakimi powinna kierować mądra mama, która karmi piersią swoje maleństwo. Przy stosowaniu się do wskazówek, pokarm będzie bardziej wartościowy i szybciej wrócisz do wagi sprzed ciąży!

 
Wskazówki należy traktować orientacyjnie. Każda kobieta ma nieco inne potrzeby energetyczne. W czasie ciąży organizm potrzebował około 300 kcal więcej niż przed ciążą. W okresie karmienia piersią potrzeby energetyczne wzrastają zaś do około 500 kcal na dobę.
Komponując teraz swoje menu, weź pod uwagę nie tylko to, ile kalorii potrzebujesz dziennie, ale też co dobrego (lub złego) przeniknie z niego do twojego pokarmu.
 
Swoją dietę po porodzie mama karmiąca powinna rozszerzać stopniowo, z kilkudniową przerwą, aby w ten sposób łatwiej zorientować się które produkty dziecku nie odpowiadają. Jeśli dziecko toleruje każdy rodzaj pokarmu, to nie ma żadnego uzasadnienia do ograniczania diety matki - czyli może jeść wszystko. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku i zgodnie z zasadami zdrowego żywienia. Problem pojawia się, gdy u dzidziusia wystąpią objawy nietolerancji pokarmowej takie jak intensywne zmiany skórne, kolka, biegunka, wymioty. Wtedy należy ocenić, co w diecie mamy może alergizować dziecko i wykluczyć szkodliwe produkty.
 
Dieta mamy karmiącej powinna spełniać kilka podstawowych zasad. Powinna być lekkostrawna – przewaga potraw gotowanych i pieczonych z niewielką zawartością tłuszczu. Musi być urozmaicona, czyli obfitująca w witaminy i składniki mineralne (zaleca się spożywanie różnorodnych produktów, będących źródłem białka, węglowodanów, tłuszczów, soli mineralnych i witamin). Kolejna zasada to racjonalność – dzienne menu powinno się składając się z trzech głównych posiłków i dwóch przekąsek. Czyli dziennie mama powinna zjadać wartościowych 5 posiłków.
Posiłki powinny być pełnowartościowe - żywność musi być świeża i wysokiej jakości. U mamy karmiącej występuje zwiększone zapotrzebowanie na płyny. Niedobór płynów może mieć niekorzystny wpływ na wytwarzanie pokarmu. Ilość wypijanych napojów należy dostosować do pragnienia, a nie do ściśle określonych norm objętościowych. Mama sama poczuje pragnienie, gdy organizm będzie potrzebował więcej płynów. Poniżej ściągawka, co można jeść, a czego lepiej unikać w diecie mamy karmiącej.
  • Pieczywo: polecane jest szczególnie pieczywo ciemne i pełnoziarniste.
  • Kasza, ryż, makarony: wybieraj zwłaszcza te pełnoziarniste.
  • Jajka: jedz tylko jajka ugotowane, zarówno na miękko jak i twardo, w postaci jajecznicy. Należy uważać na białko, bo jest bardziej alergizujące niż żółtko. Nie jedz surowych jajek!
  • Napoje: pragnienie najlepiej ugasi woda mineralna. Inne polecane napoje to soki owocowe i warzywne (najlepiej domowej roboty), kompoty, słaba herbata lub bawarka, herbaty owocowe i ziołowe. Unikaj napojów gazowanych (zawierają dużo cukru i pustych kalorii, a bąbelki w nich zawarte mogą powodować kolki i bóle brzucha u dziecka).
  • Mleko i przetwory mleczne: można spożywać praktycznie wszystkie produkty mleczne, pod warunkiem że jeśli u dziecka pojawi się alergia, należy je odstawić. Czyli można jeść jogurty, kefiry, maślanki, mleko zsiadłe, sery białe i żółte.
  • Ryby: najkorzystniejsze dla rozwoju dziecka są ryby morskie (gotowane np. na parze, grillowane lub pieczone).
  • Mięso: najczęściej wybieraj mięso białe (drób, mięso z królika). Wskazana jest również chuda wieprzowina i jagnięcina. Można jeść też cielęcinę i wołowinę, pod warunkiem że dziecko nie ma skazy białkowej. Mięso najlepiej spożywać w postaci gotowanej, grillowanej lub duszonej. Unikaj tłustych wędlin, mięsa smażonego. Zakazane jest bezwzględnie surowe mięso, np. tatar.

 

  • Tłuszcze: podczas karmienia najlepiej używać do smarowania pieczywa wyłącznie masła. Zalecana jest rezygnacja z margaryn itp. Do sałatek i do przyrządzania potraw wskazana jest oliwa z oliwek lub olej rzepakowy. Nie używaj smalcu.
  • Słodycze: jeżeli mamie karmiącej zależy na odzyskaniu zgrabnej sylwetki, powinna ograniczyć słodycze do absolutnego minimum lub w ogóle z nich zrezygnować. Dla mam, które nie muszą przejmować się figurą, odrobina słodkiego szaleństwa od czasu do czasu jest wskazana. Najlepiej wybierać tradycyjne wypieki, unikać ciast z kremem, makowców, ciastek pakowanych. Silnie uczulający jest miód, więc należy go spożywać ostrożnie.
  • Orzechy: są zdrowe, ale należy uważać zwłaszcza na orzeszki ziemne i pistacjowe, gdyż zawierają silne alergeny, mogą wywoływać nawet reakcje wstrząsowe.
  • Owoce: podczas karmienia piersią szczególnie w jedzeniu owoców stosuj zasadę ograniczonego zaufania. Możesz próbować praktycznie wszystkich owoców, uważnie obserwując reakcję malca. Istnieje teza, że owoce cytrusowe uczulają.
  • Warzywa: podobnie jak przy owocach - uważaj, szczególnie na warzywa wzdymające takie jak kapusta, kalafior, fasola, brokuły, groch, bób.
  • Alkohol: jest zakazany. Co prawda pojawiają się głosy, że kieliszek wina czy szklanka piwa nie zaszkodzą, ale należy pamiętać, że alkohol swobodnie przenika do mleka matki w ciągu 30-60 minut po jego konsumpcji. Wątroba niemowląt nie działa tak wydajnie jak dorosłych. Warto wiedzieć że szklanka piwa (250 ml 5%) zawiera 10 g czystego alkoholu etylowego, czyli 1 mały kieliszek wódki.
  • Przyprawy i dodatki: najlepsze są łagodne przyprawy ziołowe. Potrawy przyprawiaj bez obaw świeżymi ziołami, koperkiem, natką pietruszki, szczypiorkiem, kminkiem, majerankiem. Należy ograniczyć do minimum żywność zawierają znaczne ilości barwników, konserwantów, słodzików, polepszaczy. Trzeba uważać na paprykę, pieprz, chilli, musztardę, ocet.
Przytoczone powyżej porady są orientacyjne. Pamiętaj, że każde dziecko jest inne i inaczej może reagować na poszczególne pokarmy. Uważniej obserwuj malucha - jeżeli po spożyciu jakiegoś pokarmu zauważysz u niego niepokój, objawy kolki jelitowej lub wysypkę, to pokarmu tego powinnaś unikać, dopóki układ pokarmowy malca nie dojrzeje na tyle, aby go tolerować.
 
 

PODOBNE ARTYKUŁY

To pole jest wymagane Wciśnij ENTER, aby dodać komentarz
To pole jest wymagane

Świetny artykuł. W końcu co można jeść a nie czego nie można tylko i wyłącznie.

OdpowiedzAnuluj dodanie odpowiedzi

Bzdura!ludzie uważajcie na produkty mleczne.

OdpowiedzAnuluj dodanie odpowiedzi