Logo

Nowosci
title_nowosci



title_nowosci
Pobieraj wiadomości
Czytaj w Google

Biuletyn Dieta.pl

Zamów już dziś aktualności na email
OK
belka

L-karnityna-najbardziej przereklamowany „spalacz tłuszczu”?

Sezon na odchudzanie w pełni. Wszyscy mówią o dietach. Popularne magazyny wydają specjalne dodatki poświęcone utracie wagi. W telewizji nadawane są programy kulinarne lub opowiadające historie odchudzających się ludzi. W radio audycje poświęcone odpowiedniej diecie. Z półek aptek czy też specjalnych sklepów, z prędkością światła znikają suplementy mające na celu wspomaganie utraty tkanki tłuszczowej. Jaki jest najpopularniejszy dozwolony środek? Oczywiście l-karnityna.

L-karnityna produkowana jest w wielu postaciach-tabletek do ssania lub połykania, ampułek do wypicia czy też specjalnych proszków do przyrządzania napojów. Występuje samodzielnie lub jako składnik wielu tzw. fat burnerów. Jest to najpopularniejszy i prawdopodobnie najtańszy suplement wspomagający odchudzanie, ale mało osób wie, że ich własny organizm również wytwarza karnitynę.

 

Karnityna inaczej beta-hydroksy-gamma-trójmetyloaminomaślan nazywana jest również witaminą T (od Tenebrio molitor-chrząszcz mączniak młynarek). W latach 50-tych XX wieku dwóch badaczy odkryło, że jeśli larwom wyżej wspomnianego owada nie dostarcza się przesączu z ekstraktu wątroby, zahamowuje się ich wzrost, co wynika z braku karnityny w pożywieniu.

Karnityna występuje w dwóch formach izometrycznych: D i L, z czego tylko forma L jest formą aktywną. Wytwarzana jest w komórkach wątroby, mózgu i nerek z lizyny (aminokwasu występującego w każdym białku oprócz białka kukurydzy), natomiast gromadzona jest w mięśniach. Produkcja karnityny zależy również od obecności szeregu enzymów oraz witaminy C, pirydoksyny i niacyny. Dzienne zapotrzebowanie na karnitynę waha się od 100 do 300mg z czego 15-25% wytwarza organizm człowieka. Resztę zapotrzebowania pokrywa się właściwie z każdego produktu, które zawiera lizynę. Najbogatsze źródło to baranina i wołowina, najuboższe warzywa i owoce.

 

L-karnityna jest reklamowana jako złoty środek odchudzający co bazuje na naiwności i desperacji konsumentów. Dlaczego? Producenci zalecają dawki w ilości 1200-1500mg na dobę. Badania wykazały, że nawet w wyniku 3-miesięcznej suplementacji diety l-karnityna organizm ludzki jej nie gromadzi. Jeśli dzienne zapotrzebowanie wynosi 300mg karnityny to po co przyjmować aż tak duże dawki?

Oczywiście karnityna ma również pozytywne działanie na organizm. Wykazano, że suplementacja diety kofeiną i l-karnityną daje energii mięśniom w wyniku czego możemy bardziej efektywnie wykonywać trening (spalać więcej kalorii). Jednocześnie karnityna ma udowodnione działanie obniżające stężenie triglicerydów oraz cholesterolu we krwi. To jest wszystko co zostało udowodnione w badaniach na ludziach.

 

Na koniec chciałam opisać doświadczenie z mojego życia. Przez miesiąc odżywiałam się racjonalnie i zdrowo. Trening aerobowy wykonywałam 6 razy w tygodniu natomiast siłowy 3 razy w tygodniu. Dietę suplementowałam l-karnityną w ilości 1500mg 45 minut przed treningiem aerobowym. Ile schudłam w miesiąc? 900g z tkanki tłuszczowej. Osobiście jestem więc przeciwnikiem tego suplementu, ponieważ z tabletką wprowadzamy masę substancji dodatkowych, ale… wybór należy do każdego z nas.
 
 

mgr Małgorzata Napierała

dietetyk dyplomowany
inst. rekreacji ruchowej spec. fitness – ćwiczenia siłowe

mn-centrum@o2.pl

 

 

Bibliografia:
"Poglądy na funkcje metaboliczne karnityny po stu latach od jej odkrycia" - E. Czech, M. Hartley.
"Wpływ ogólnodostępnych preparatów wspomagających odchudzanie" – J. Gromadzka-Ostrowska, J. Dworznicki.


2010-01-26 19:10:35
Ocena:
 
Dodaj swoją opinię
Prześlij znajomemu
Drukuj
Drukuj stronę

Dodaj komentarz

*Tytuł:
*Treść komentarza:

*Pole wymagane do wypełnienia

2010-02-11 - airbus: Oczywiscie
Skasujcie komentarz
Wywalanie pieniedzy w bloto, podobnie jak wiara w moc HMB :)
2010-02-14 - kiddo1980: super
Skasujcie komentarz
wreszcie ktoś kompetentny napisał prawdziwą porządną opinię na temat karnityny!!! pokłon dla Pani Małgorzaty za odwagę!!!
2010-02-17 - bomba1: ja powiem coś innego
Skasujcie komentarz
Wszystko jest względne. Ja mam zupełnie inne doświadczenie z l-karnityną. Może mój organizm ma sam z siebie jej poziom za niski, nie wiem. Wiem natomiast, że dla mnie to jest sprawdzony sposób na poprawę kondycji. Nie wiem jak to działa, ale też nie zastanawiam się nad tym. Stosuje się jedynie do zasady, ze Direct biorę pół godziny przed wysiłkiem fizycznym. Tyle. I widzę różnice między sportem z nią a bez niej. Każdy reaguje inaczej, nie można generalizować skoro inni mogą pochwalić się dobrymi efektami.
2010-02-18 - papierosek: odpowiedz autorki
Skasujcie komentarz
bo jak jest napisane w artykule - podnosi kondycje fizyczna - czyli efektywniej wykonujemy trening - czyli spalamy wiecej kalorii. ale moim zdaniem. tabletki l-karnityny nie sa tabletkami standaryzowanymi. ich efekt to predzej efekt placebo :) Pozdrawiam :) Małgorzata Napierała
2010-02-24 - cherilady: L karnityna w płynie
Skasujcie komentarz
Oczywiście można zamiast tabletek przyjmować l-karnitynę w płynie. Piłam ją kiedyś przed każdym treningiem, zauważyłam szybsze spalanie tkanki tłuszczowej. Nie jest to środek, który zdziała cuda, kiedy przyjmująca go osoba nie uprawia żadnego wysiłku fizycznego. Troszkę trzeba się namęczyć. Ale ogólnie, polecam :)

belkaBottom
czas generowania strony: 0.405921936035