-
czy to juz koniec?
Hej, od 2 tyg. jestem na diecie.Regularne posilki ( w mniejszych ilosciach), zero slodyczy, cwiczonka, itp.... Bylam z tego szalenie dumna, ale dzisiaj niestety cos mnie tknelo na "niezdrowe jedzenie"... To sie zaczelo rano.... i trwa do tej pory (nawet teraz mam przy sobie paczke ciastek i paluszki). Obzeram sie niesamowicie i co najgorsze...nie mam w tym umiaru! Mam pytanie: czy taka "wpadka" drastycznie wplynie na moja diete? Czy 1 dzien obzerania zrujnuje 2 tygodnie maksymalnego poswiecenia? Od jutro chce kontynuowac diete dalej. Co o tym myslicie?
-
Kontynuj diete dalej, skoro wytrwałaś aż 2 tygodnie, to nie powinnaś przerywać! Każdemu nalezy się odrobina przyjemniości, ale postaraj się nie jeść już tak dużo. Pozdrawiam!
-
To nie koniec, lecz dopiero poczatek! :D Jesli teraz wezmiesz sie w garsc i potraktujesz ten jeden dzien slabosci jako wyjatek i czas na zebranie sil na kontynuuowanie walki- napewno ci sie uda :).. najwazniejsze to nie zamienic takiego dnia w tydzien :)
U mnie 4 dzien dietki :).. Jezeli wytrzymam 2 tygodnie, choc watpie, to napewno zafunduje sobie jakis smakolyk :lol:
Buziak-
Ola