-
Moje zmagania.
Cześć. Mam na imie Ania i mam prawie 19 lat. W kwietniu skończyłam liceum i od połowy maja mam wakacje. Postanowiłam nten czas wykorzystać na schudniecie. Narazie nie wiem jak mi idzie. Nie jest najgorzej ale mogłoby być lepiej bo zdarzały mi sie wpadki 2 dniowe i 3 dniowe. Jak anrazie od 19 maja schudlam 4,5 kg a chciałaby dojść narazie do 50 kg a potem do 48 kg (mam 159 cm wzrostu, niektore dziewczyny przy tym wzroscie waza 43 kg)
Mam swój pamietnik na pamietnikach ale tam chyba wszyscy o mnie zapomnieli i nie ma mnie kto wspierac. Mam nadzieje ze znajdzie sie tutaj ktos kto mnie wesprze i pomoze. Ktos z kim bedziemy razem dietkowac.Waga jest pokazana na tickerku.
Już kończedzisijeszy dzien po podsumowaniu nie wyszedł najgorzej, a jutro bede miec caly dzien zabiegany ale mam nadzieje ze znajde czas na cwiczonka i rowere. Wpadne tutaj wieczorkiem zobaczyc czy ktos chce wspolnie dietkowac.
-
Wesprzemy cię.. zobaczysz.. :-) Ja sie zmagam z conajmniej 10-kilogramowym tłuszczem. Mam 173 cm... i dużo za dużo jest mnie.
-
Cześć pisces. Fajnie że wpadłaś. Napisz coś więcej o sobie. Jaką dietkę stosujesz,od kiedy, ile masz lat itp :D Mam nadzieje ze bedziesz do mnie wpadac i bedziemy razem dzielic sie swoimi sukcesami i porazkami.
Jak ci dzisiaj dietka idzie??
Bo u mnie nieźle chyba. Narazie mam 660 kcal zjedzonyhch(tylko że w tym jest już jedno prince-polo, pierwszy batonik od dluzszego czasu)
Spalilam dzisiaj kolo 450 kcal na cwiczeniach, 6 weidera i hula-hopie. Miałam jeszcze dzisiaj wieczorkiem isc na rower ale ta pogoda mnietak dobija i nie chce mi sie isc. Zobaczymy czy sie zmuszę. W takie dnimam takiego lenia że nie wiem a poza tym jestem troche zmeczona i zdolowana bo caly dzien lazilam za praca i nic nie zalatwilam. Poza tym od rana mam jakiegos dola nie wiem czemu. Sorki że zanudzam ale chcialam się wygadac. Mam nadzieje że nie zniecheci to was do odpisywania.