witam:) ta sama "dieta"... ten sam cel :)) kto sie przylaczy???
zastanawiam sie jak mam jesc.. czy po prostu MŻ.... czy liczyc kalorie.. jedzac normalnie!
ale tak np do 1300-1500kcl :P?????
Wersja do druku
witam:) ta sama "dieta"... ten sam cel :)) kto sie przylaczy???
zastanawiam sie jak mam jesc.. czy po prostu MŻ.... czy liczyc kalorie.. jedzac normalnie!
ale tak np do 1300-1500kcl :P?????
mysle, ze najlepiej na poczatku nie liczyc, jesc mniej, ale jednak spisywac - wtedy zobaczysz jak jesz, czy powinnas mniej czy wiecej, a jesli sie nie kontrolujesz - licz.. jesli jestes doswiadczona w liczeniu, to juz nie licz ;)
ja niby tez nie licze, ale w glowie zawsze mam mysl ile zjadlam, szczegolnie wieczorem podliczam ile wyszlo w calym dniu :roll: to juz takie moje zboczenie ;)
jutro.. albo i przez jakis czas.. bede liczyc tak na oko.. nie chce sie zabardzo wkrecac.. bo potem caly czas mysle o diecie i jedzeniu ;/ masakra