mam pytanko,
jak radzicie sobie ze świątecznym obżarstwem??? Czy udaje Wam się zachować dietę w święta?? Mi to wychodzi średnio. Obiecałam sobie, że w święta nie będę sie objadała, ale jakoś średnio mi to wychodzi....
Wersja do druku
mam pytanko,
jak radzicie sobie ze świątecznym obżarstwem??? Czy udaje Wam się zachować dietę w święta?? Mi to wychodzi średnio. Obiecałam sobie, że w święta nie będę sie objadała, ale jakoś średnio mi to wychodzi....
NO MNIE TEZ NIE WYCHODZI, GUBIA MNIE ZWLASZCZA SLODKOSCI, PODJADA, SALATKI TEZ BOCZUSZKI I WOGOLE.
ALE SA TU OSOBY, KTORE RADZA SOBIE SWIETNIE, ZA TO SZACUNEK Z MOJEJ STRONY
Ja jak narazie radzę sobie :) Nie zjadłam nic słodkiego (nawet na kolacji wigilijnej nic nie tknełam) i mieszcze się w 1200 kaloriach :)
Także narazie jest ok :)
no ja wszystkiego po troszeczku - po łyżeczce, po 2 szt, po szklaneczce...no i niestety troche cukierków :roll: :oops:
mój bilans 5 dni?
kilogram cukierków, trzy batony, jedno opakowanie ptasiego mleczka, jedna bombonierka, dwie czekolady, pół gara bigosu, trzy litry tymbarka. ;p są święta, ludzie! raz w roku! :P