-
burczenie w brzuchu...
hej, mam takie pytanie, moze glupie, ale nie znalazlam na nie nigdzie odp.
mianowicie chodzi o to burczenie w brzuszku. wieczorem jak ide spac i burczy mi w brzuchu tzn ze nie przytyje, bo to co zjadlam juz spalilam i jestem na debecie, czy to nic nie znaczy? moze mi burczec a jednoczesnie moge zjesc wiecej niz powinnam?
pozdro ;) i dzieki z gory za odp
-
bede troszke nachalna, ale prosze o odp. bo mnie to gnebi...
-
mysle zeto burczenie to nie oznaka glodu chyba ze faktycznie ostatni posilek jesz bardzo wczesnie..
sadze ze sa to raczej objawy trawienia ktore rozpoczyna sie mniejwiecej 3-4 h po jedzeniu :)
-
ale takie burczenie wieczorne, gdy czuje ze jestem pusta itd... to znaczy ze mam debet czy nic nie znaczy i mimo to moge tyc? :D
-
NIE NO COS TAM ZNACZY. PO PROSTU JESTES GLODNA TROSZKE A NIE CHCESZ PEWNIE JUZ JESC NA NOC. JA TEZ CZUJE CO WIECZOR GLOD. IM DLUZEJ NIE JEM PRZED SNEM TYM MNIEJ MNIE MECZY, BO RAZ: PRZYZWYCZAJAM SIE DO NIEGO. DWA: KURCZY SIE ZALADEK.
NIE MNIEJ JEDNAK JESLI JESZ MALA KOLACYJKE NP O 18:00 A O 21:00 CZY 22:00 JESZCZE NIE SPISZ I JESTES BARDZO GLODNA, TO CO S PRZEKAS, NP. RULONIK Z SZYNKI I SERKA Z PAPRYCZKA, BYLE NIE OWOCE BO POBUDZAJA APETYT.
A BURCZENIE NA PEWNO NIE ZNACZY ZE CHUDNIESZ. MECZYC SIE TEZ NIE MOZEMY, A MALY KESIK CZEGOS NIE SPOWODUJE ZATRZYMANIA CHUDNIECIA
POZDRAWIAM