-
Ktoś się przyłączy?
Hej :)
Szukam osoby z którą mogła bym rozmawiać przez gg bądź e-mail, która tak jak ja chce wreszcie schudnąć, odzyskać pewność siebie i po prostu być szczęśliwa...
Sama nie daje już sobie rady :( Nie potrafię sie zmotywować... Może wsparcie takiej internetowej koleżanki pomoże :)
Dobiłam do ok 80 kg ( aż strach wejść na wagę :/ ) mając 170 cm i prawie 19 lat.
Może jest tu ktoś o podobnych liczbach kto chciałby nawiązać kontakt by sie wspierać, motywować i pomagać?
Pozdrawiam Wszystkich :) :*
-
hey kochana!!No jasne pisz:)7123583:)
-
Witaj Amelko :lol:
Napisz o sobie coś więcej, jak chcesz się odchudzać, czy ćwiczysz czy nie.
Na dole masz moje GG, więc jak chcesz - pisz.
Pozdrawiam :P
-
Witaj Amelka :)
Z chęcią Cię powspieram w walce z kilogramami :) W prawdzie ważę ciut mniej niż Ty, ale myślę, że Cię rozumiem. Też miałam problemy z akceptacją samej siebie i również byłam z tego powodu nieszczęśliwa.
Będę Cię odwiedzać - mam nadzieję, że również odwiedzisz mój pamiętniczek :P
Życzę Ci powodzenia i wytrwałości :)
-
HEJ!! :lol:
To fajnie, że założyłaś swój wątek i postanowiłaś razem z nami zrzucać zbędne kg!!!! Nie jest łatwo - a kto tak powiedział, że będzie?- ale masz tu wsparcie, raz pochwały, a raz kopy do mobilizacji!! Z nami na tym forum będzie milej, przyjemniej i myślę, że staniesz się bardziej twarda i stanowcza w swoich postanowieniach i celach :wink:
Pozdrawiam i życze sukcesów- zaprazsam równiez do mnie :wink:
-
Cześć Amelko:)
ja Cię będę wspierać, ale tu na forum.
z tej przyczyny, że rzadko się ujawniam na komunikatorach:) i rzadko na nich przebywam.
ale wspierać będę:)
ja jestem niższa od Ciebie i ważę więcej:) ale pogadać mogę. :)
masz jakieś założenia dotyczące diety? do jakiej wagi chcesz schudnąć?
masz w planach jakieś ćwiczenia? :)
trzymam kciuki :*
-
Dzięki dziewczyny!! Nawet nie przypuszczałam, że zostanę tu tak miło przywitana :) Wielki dzięki :) Wasze wsparcie naprawdę mobilizuje! Tak jak nie potrafiłam zacząć się odchudzać, tak od dziś zaczęłam :) Przecież nie mogłam Wam napisać, że zawaliłam wszystko na samym początku :P
Moja historia jest podobna do wielu innych. Odchudzałam się w 2007 i w najlepszym czasie ważyłam 66.5 ( waga wyjściowa 86 kg) dlatego wiem, że potrafię schudnąć :) Niestety z własnej głupoty dopadło mnie jo-jo :( Coraz więcej wpadek sprawiło, że odpuszczałam a następnego dnia miałam zacząć od nowa... Niestety nie umiałam i znowu odpuszczałam twierdząc, że to ostatni dzień. Tym właśnie sposobem startuje praktycznie od nowa.
Dzisiaj poszło mi dobrze :) Nie stosuje konkretnej diety. Po prostu jem mniej, unikam tłuszczów i nie tykam słodyczy ( no chyba, że już naprawdę nie mogę wytrzymać :P Pamiętam, że gdy odchudzałam się pierwszy raz i nie jadłam słodyczy przez miesiąc a potem na urodzinach chrześniaka zjadłam kawałek tortu to porostu go zwróciłam. Nie wiem czemu :P Może żołądek się odzwyczaił Podobnie miałam jak po długiej przerwie zjadłam dosłownie kawałek placka ziemniaczanego. Żołądek bolał mnie przez 2 dni :/ ) Moja pierwsza dieta na pewno miała mnóstwo błędów ale była skuteczna. Teraz chce odchudzać sie podobnie.
Co do sportów to muszę przyznać, że jestem leniem. Wcześniej nie robiłam nic i chudłam ale teraz chce zmusić sie do chociaż minimalnego wysiłku. Codziennie minimum 100 brzuszków, a co drugi 10 min skakanki. W maju po maturze mam w planach zacząć biegać.
Dzięki Wam jeszcze raz, że odpisałyście :) :* Dużo to dla mnie znaczy :)
Buziaki dla Was dziewczyny :*:*:*
-
hej amelka, wiem o czym mówisz, "zawaliłam ale zaczne od jutra" i tak codziennie. No ale dobrze że jesteś :) pomożemy Ci na pewno :*
jak cos to moje gg:2470342 :)
-
a ja ważę ciutke więcej niż Ty :P a młodsza jestem ;] jak chcesz to możesz napisać 6111584 :)
-
Amelka - cieszę się, że udało Ci się zacząć :) W kółko wszystkim powtarzam, że sam poczatek jest najtrudniejszy, te pierwsze dni... dlatego nie poddawaj się a napewno wytrwasz i schudniesz - jak my wszystkie z resztą :)
Napisz jak Ci dzisiaj idzie :)
Pozdrawiam :lol: