-
Dopiero zaczynam....
Witam, jestem tutaj nowa i zupełnie zielona jeśli chodzi o to forum... linka do diata.pl podrzuciła mi koleżanka i tak to się zaczęło....
Otóż kilka dni temu zaczęłam diete Kopenhaską - wiem totalna głupota i powiem szczerze że gdyby nie pochwały koleżanki jak to można na niej schudnąć i to że właściwie niewiele o niej wiedziałam jak zaczynałam to pewnie na dzień dzisiejszy bym takiego experymentu nie odważyła się przeprowadzić... Dziś kończy się 8 dzień diety więc trochę szkoda mi przerwać jak tyle już wytrzymałam...
Po zakończeniu tej nieszczęsnej diety chciałabym przejść na diete 1000 kcal... z tego co słyszałam jest najbardziej racjonalna, mój problem jest taki że całe to przeliczanie kalorii to dla mnie kosmos.. wiem że jest tu kalkulator itp, ale przecież nie zawsze jestem w stanie przeliczyć to wszystko przy komputerze....
Nie wiem czy znajdzie się ktoś chętny kto chciałby się zmierzyć z 1000 kcal wraz ze mną.... może i moja motywacja wtedy silniejsza by była....
Pozdrawiam gorąco wszystkich
-
Wiesz co ja tak ostatnio bez liczenia dietkuje i cos motywacji nie mam zeby sie wziac porzadnie za siebie i zaczac tego tysiaka robic ;) Wiec mozemy sie wspolnie powspierac, motywacja wzronie i wogole :D
Pozdrawiam i podziwiam za wytrwanie na kopenhaskiej.. ja kiedys czwartego dnia nie mialam sil sie zwlec z lozka :roll: :(
-
oooo jak miło :D jak masz ochotę to możemy się też na gg wspierać:D no przynajmniej ktoś mnie zmotywuje i do diety i do ćwiczeń choć te już zaczęłam :)
p.s. moje gg 5630295
-
heycia kochana!!! Ja jestem na tysiaczku i jest mi dobrze:)Jak chcesz to mozemy sie powspierac i pomoc :):):)moje gg:7123583
5630295
-
ooo jak miło:) bardzo się ciesze że chcecie mi pomóc:D :lol:
-
ja kopenhaską robiłam kilka lat temu.
wytrwałam, ale obiecałam sobie, że już nigdy więcej;)
a ten 1000 to nie będzie dla Ciebie za mało?
ja jestem na 1200 i czasem ciężko mi się wymieścić..ale ogólnie jest ok:)
poza tym - ile masz wzrostu, jaką wagę i ile chcesz schudnąć?
co ćwiczysz? :)
Powodzenia!
-
zacznę może tak... Kopenhaską robię pierwszy i ostatni raz! :?
natomiast zaczynając ważyłam około 68 kg, potem gdy ważyłam 66 przeszłam na kopenhaską, obecnie waże 62,8 kg i chciałabym jeszcze schudnąć a potem utrzymać tą wagę bo moja wymarzona to 55 kg. Mam 161 cm wzrostu więc co tu dużo mówić każdy kilogram więcej widać :( myślę że 1000 kcal wystarczy mi ponieważ co tu dużo mówić jestem studentką(mam 22 lata) i w ciągu dnia niewiele się ruszam dopiero wieczorkiem się mobilizuję i ide pobiegać ( na razie motywacja się mnie trzyma :P )
-
Ja robie kopen chociaz wiem, ze to zly pomysl. Zmusila mnie...hmmm....sytuacja :D Dzisiaj czwarty dzien i mam za soba prawie 3kg.
Po skonczeniu diety zamierzam przejsc na 1200. W tamtym roku na tysiaku schudlam 17 kilo ale tak wyglodzilam organizm, ze nie zdarzylam wyjsc z diety bo od razu sie na wszystko rzucilam. Teraz planuje 1200 z odpowiednia dawka bialka i jak najmniej wegli.
Powodzenia :*
-
Witaj Pachulko! Kopenhaską robiłam trzy razy, za każdym razem byłam mniej lub bardziej, ale zadowolona. Nie chudłam jakoś znacznie (3-4 kilo), ale nie miałam problemu z wytrwaniem czy samopoczuciem. Już wiem (bo jestem na forum ponad dwa miesiące), że jestem chyba wyjątkiem pod tym względem. Wiem, że większości dziewczyn owa dietka nie służy. Ale skoro zaczęłaś, to może rzeczywiście skończ, to może byćdobry trening wytrwałości przez dalszym odchudzaniem :)
Tym razem odchudzam się 1000 kalorii i jestem bardzo zadowolona. Też początkowo myślałam, że nie dam rady tego policzyć (polonistka z definicji nie powinna umieć liczyć, hihi), ale już po kilku dniach okazało się, że to nic trudnego. Życzę Ci powodznia i zostawiam powitalny bukiet:
http://img82.imageshack.us/img82/2579/bukiet0di8.jpg
-
dzięki za kwiatuszki 8) no jak na razie minął 11 dzień :P skoro wytrwałam wczorajszo-dzisiejsze odwiedziny u rodzinki i nie skusiłam się na nic to chyba jest dobrze:D a że tak spytam to jaką rybę jadłaś w tej kopenhaskiej? można jakąś wędzoną? np.dorsz?
-
Podejrzewam, że dorsza albo mintaja, bo chude. Ale normalnie smażone na minimalnej ilości oleju, bez panierki żadnej. Bardzo smaczna była:)
-
no ja chyba dziś będe musiała zjeść makrelę bo nic innego nie znalazłam:/
-
kurcze jaka po tej diecie całej jestem zmęczona... jak poszłam dziś biegać to normalnie szok- mięśnie nie chciały w ogóle słuchać :(
-
no i wczoraj był pierwszy dzien z normalnym jedzonkiem<mniam> tylko zaczełam juz ładnie liczyć kalorie:) powiem wam szczerze że zielonego pojęcia nie miałam że obwarzanki mają tyle kalorii :shock: no ale dopiero się uczę zobaczymy jak to dalej pójdzie:D
-
Ja też witam:) I gratuluje już straconych kg:) Te nastepne pójdą już szybko i ani się obejrzysz będzie bikini plaża i wymarzone wakacje;) Pozdrawiam
-
Witaj :P
ja również jestem po kopenhaskiej, ale wytrzymałam tydzień i schudłam 3kg i od tego poniedziałku jade już na niepełnym tysiaku bo nie chce by kg wrociły. mnie to najbardziej na kopen męczyły te posiłki okropne i mysl ze mam jesc to IItyg. mnie zniechecila. Slabe samopoczucie i ciagly bol glowy swoja drogą.
Zyczę powodzenia w dalszym gubieniu kiloskow i zapraszam do siebie ;)
-
Dziewczyny pomóżcie! co ja robię źle? skończyłam 2 dni temu kopenhaską i zaczęłam jeść normalne produkty, staram się nie przekraczać 1000 kcal dziennie, no wczoraj było 1200 kcal , ale dbam o to żeby ilość spalonych kcal była większa. No i po pierwszym dniu przybyło mi1,2 kg , po drugim 0,8 kg :( tak więc jak zakończyłam komenhaską z wagą 61,2 tak teraz już ważę 63,3! :shock: poradzcie mi co mam robić żeby stracić na wadze a nie przybierać? :cry:
-
heyka!! Jak dietka idzie???
A propo ze na wadze przybywasz to niewiem co moze sie dziac. Moze to taki bunt bo bylas na kopenhaskiej i przeszlas od rau na normalne produkty:)
http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=73684
-
no a na jakie powinnam przejsć? nie mam pojęcia:/ no ale skoro więcej spalam niż zjadam to jednak chyba nie powinnam przybierać na wadze prawda? w kazdym razie walczę dalej:) i dalej biegam
-
Pachulka, nie martw się ja mialam podobny efekt. generalnie schudłam 4kg ale 2dni po kopen 1kg wróciło. Ty więcej zzucilas to i więcej wrocilo. Cwicz, pij duzo wody i nie zjadaj pelnego tysiaka a w tym tysiaku stawiaj raczej na warzywa, chleb jeszcze omijaj. ja tak robie od poniedzialu i wiecej kg nie wrócilo, waga ustabilizowała się ale raczej w dol w tym tyg jeszcze nie pojdzie. Niezniechecaj się! Wiem, ze po 2tyg powrót kg jest ciosem ale to chyba raczej tak juz jest ze te troszke musi wrócić. Pozdrawiam
-
no i właśnie tu problem jest bo ja bardzo lubie chleb :( no ale przerzucam się na wasę i zobaczymy co to będzie