-
Nowa JA
Witajcie!
Nigdy raczej nie miałam problemów z waga i byc może dlatego nie pilnowałam się za bardzo... W przeciagu ostatniego 1,5 roku przytyło mi sie bardzo. W zasadzie nawet mi to nie przeszkadzało, ale do czasu. Stanęłam przed lustrem i stwierdziłam, że sie turlam...Chcę zacząc ale nawet nie wiem za bardzo jak. Boję się ponieważ mam bardzo słabą wole, zero samozaparcia. A bardzo bym chciała... Lada dzień bo od 1 sierpnia zaczynam nową prace... Wiem, że przez 2 tygodnie nie uda mi się zrzucic wszystkiego, ale może ze 2 kilo chociaż...
Bardzo proszę o rady i wsparcie!! Jest mi MEGA potrzebne
-
Hej!
Jeśli chodzi o wsparcie i poparcie nie mogłaś lepiej trafić :) Tutaj dostaniesz tego dużo, a nawet w nadmiarze ;)
Napisz coś więcej o sobie, ile masz lat, ile ważysz, jak się odżywiasz itp :)
-
Na mnie też możesz liczyć!
Napisz koniecznie ile masz wzrostu ile ważysz, ile chcesz ważyć itd.
-
Napisz coś więcej o sobie :)
Na pewno Ci się uda! Razem zawsze łatwiej! Będę wpadać :)
-
No to i ja sie dolacze do grupy wsparcia :)
-
Witajcie!
Właśnie wróciłam z pracy i włączyłam komputer i zrobiło mi się miło, że aż tyle osób chce mi pomóc :oops:
Mam 24 lata i przy wzroście 1,64 m waże prawie 70 kg. Chciałabym zrzucic 15 kilo, bo przy wadze 55 kg jeszcze 2 lata temu czułam sie świetnie.
Bardzo się zaniedbałam ale licze, ze to się zmieni.
Od czego zacząc? Chyba powinnam ustalic jakąś diete albo chociaż co powinnam jeśc a czego unikac. Prawda jest taka, że jestem uzależniona od słodyczy niestety... Je powinnam w pierwszej kolejności odstawic. Mam prace siedzaca- a raczej miałam bo dziś byłam ostatni raz. Od 1 sierpnia zaczynam nową prace.
I mam jeszcze jedno pytanko- czy waszym zdnaiem jakiś z wspomagaczy odchudzania jest naprawdę skuteczny i warty polecenia czy jednak tylko silna wola?
-
Znam tylko dwa wspomagacze odchudzania, które są godne polecenia
1) forum
2) ruch
Dietka - zacznij może od ograniczenia kcal. Do 1000-1100. Jeśli będzie Ci ciężko (a będzie) możesz spróbować 1200. Ale nigdy nie mniej niż 1000, bo wtedy metabolizm zwalnia i przestaje się chudnąć.
Moje rady to:
5 posiłków dziennie
kolacja najpóźniej o 19.30
chleb, makaron, ziemniaki od święta
zero masła do chleba
kurczaczek (pierś najlepiej), indyczek z piekarnika (broń boże z patelni)
rybki
WARZYWA
chudy nabiał
Sprawdzaj po prostu na wszystkim ile to ma kcal, a sama stwierdzisz, co z tego co jesz jest kaloryczne i musi zostać wyeliminowane, a co może zostać. I odwiedzaj nas na forum jak najczęściej, wspólne dietkowanie daje mega-kopa:)
Pozdrawiam
-
Dziękuje Felicjo za rady! Co do tych wspomagaczy to niestety spodziewałam się takiej odpowiedzi. Zawsze myślałam, że im mniej się je tym lepiej a okazuje się ze jednak tą norme 1000 kcal trzeba zrobic no prosze...
Mam jeszcze jeden problem... Chciałabym się zapisac na jakis aerobik. Ale się wstydzę!!! Wiem, że na pewno nie bede nadążac za tymi cwiczeniami i boję się, że będą się ze mnie śmiac...
-
Hej hej! :)
Mozesz liczyc i na mnie! :) Co do cwiczen- nikt nie bedzie sie z Ciebie smial! Jestem tego pewna! Cwiczenie w grupie daje ogromna motywacje, poznasz ludzi, ktorzy pewnie maja podobny problem co Ty (my) i beda Cie wspierac! Ja kilka lat temu zainteresowalam sie capoeira i tez myslalam, ze ludzie cwiczacy od dawna mnie wysmieja, okazalo sie, ze wspaniale motywuja do cwiczenia, sa otwarci i przyjazni! Przeciez kazdy kiedys zaczynal, prawda? :)
Pozdrawiam! :)
-
hej,
aerobic - jak najbardziej:) jeśli lubisz pływać i masz dostęp (ja niestety teraz nie:() to polecam basen, aktywność w sam raz na lato jak dla mnie. 1200 kcal to chyba najrozsądniejsza dieta i tak jest się sporo poniżej zapotrzebowania a nie jest się ciągle głodnym (przynajmniej ja byłam jak kiedyś próbowałam 1000...)
pozdrawiam i życzę miłego weekendu