siup
Wersja do druku
siup
Przestać się stresować, zapanować nad sobą i pokazać kto tu rządzi... ty czy twoje nawyki...
Proste to to nie jest, coś o tym sama wiem, ale wygrałam... i wygrywać mam zamiara jeszcze milony razy.
Dziekuje sprobuje
nie wiem czy mi sie uda ale sprobuje ;)
z sytuacjami stresujacymi spotykamy sie codziennie...i jedni nic nie jedza wtedya inni sie opychaja jakszaleni...ja tez naleze dotych drugich osob.Ciagly stres w pracy,niemoznosc widzenia sie z najblizszymi,bo odleglosc.Przez 3 miesiace mialam niezlego dola przez to i stresowalam sie byle czym i opychalam jak swinka. Ale znalazlam cos co mnie od tego odpedzilo-Basen! a konkretnie wodna gimnastyka.Zajmuje Ci czas,tracisz tyle samo kalorii co na zwyklym aerobiku,a na dodatek nie bola tak stawy bo ciagle siedzisz w wodzie. To jest wlasnie moj srodek na relax,na cwiczenia,na lepszy humor,zdrowy styl zycia i mniejsza waage.Moze nawet pozna sie kogos interesujacego.Jesli masz sposobnosc to tez sprobuj:) Nic nie zaszkodzi a moze pomoc! 3mam kciuki!!!!
kaku
Nie przesadź z tym basenm, mięśnie potzrebują doby na regeneracje jak przesadzisz... ale basenik fajna sprawa, funduje sobie 3 razy w tygodniu od wtorku, ale ja wodne zwierze jestem :)
dziekuje...raczej nie przesadze z basenem...Jestem osoba na ogol lubiaca sport i od kiedy pamietam zawsze lubilam uprawiac jakis sport,a w weekendy moje miesnie odpoczywaja:) Staram sie to traktowac nie jako srodek na odchudzanie,ale jako srodek na fajna zabawe;) Zreszta 2,5 g dziennie jest wystarczajace.3mam kciuki za was kochane.
kaku
I dobrze, ja też.
Ja idę we wtorek, czwartek i sobotkę i mam zamiar ten plan utrzymać.