wstukaj w google...zaraz wyskoczy 8) sama się zastanawiam nad kupnem przez internet-byłam zadowolona, a tymczasem ostatnio nigdzie nie mogę znaleźć Evelinu :?
najciekawsze jest to, że im bardziej człowiek chce się ogrzać po Evelinie, tym bardziej mu zimno :wink: ale to dobrze-celowo starałam się stworzyć lepsze warunki od wchłaniania kosmetyku (rano nie ma czasu, ale wieczorem już można chwilkę poświęcić)....masaż, naprzemienny prysznic.... potem wmasowanie serum z masażem...i pod koc, kołdrę, drugi koc...trzepało aż z zimna..ale efekty szybko przychodziły :D
byłam bardzo zadowolona z L'Oreala....ale, niestety, trochę dużo kosztuje.... przymierzałam się do Bielendy, ale troszkę nie wierzylam...po Waszych zachętach chyba spróbuję :D
a wiecie, co najlepiej działa???????? wspomnaine już NAPRZEMIENNE PRYSZNICE...podobnie, jak nacieranie kostkami lodu. trzba się trochę przyzwyczaić, bo to głupie uczucie, gdy lodowata woda spływa po ciele...ale potem w KRÓTKIM czasie jest coraz lepiej i lepiej...skóra w oczach odżywa :D a poza tym to dobre dla hartowania ciała, więc korzyści są także stricte zdrowotne 8)
a wracając do pierwszego postu-czy nikt z Was nie testował żadnych plastrów???