-
rowerek :)
Witam wszystkich :) W końcu zrobiło się cieplej więc chyba czas już przesiąść się na rower, co Wy na to. To mój plan na wypracowanie sobie ładnych mięśni nóg do lata, żebym mogła bezkarnie pokazywać się w krótszych nieco spódniczkach. Może ktoś się do mnie dołaczy??
-
nareszcie ;o)
Witam,
rower to jest to ! Ja się dołączam, uroczyście otwarłam sezon rowerowy na początku kwietnia. Kupiłam też licznik, żeby się kontrolować i mobilizować do walki. Pogoda sprzyja, jest idealnie żeby wsiąść na rower i pojeździć w dobrych warunkach (las, poza miastem). Moja serdeczna mówi, że straciła kilkanaście kilo w zeszłym roku dzięki rowerowi właśnie (+ dieta !), a jeździła rekreacyjnie co drugi dzień. I te nogi ! :o) :D
-
Pomysł super, muszę odkurzyć swój rower :lol:
-
dzielne pedałowanie ;o)
I jak Wam idzie kobiety? Ja penetruję rowerowo okoliczne lasy, są wyznaczone rewelacyjne trasy a jeździć mogę godzinami. Co prawda mniejsza od tego nie wracam, ale wysiłek czuję. Zauważam też wyraźne dotlenienie organizmu. Słuchawki w uszy i dawaj w teren! :D
Codziennie staram sie zrobić minimum 20 kilometrów. Teren dość trudny, stąd obciążenie większe.
-
Ja w tym roku jeżdżę już od 2 miesięcy i jedyne co penetruję rowerowo, to Kraków w całej swej okazałości :)
-
Też kupiłam rower i w najbliższe weekendy zamierzam wybrać się na dłuższe wyprawy. :D
-
zastanawia mnie jak jeździsz żeby spalać tłuszcz, ale żeby nie rozrastały się mięśnie?
może ktoś zna odpowiedź na nurtujące mnie pytanie??
będę bardzo wdzięczna :)
-
Żeby rozrosły się mięśnie w sposób naprawdę widoczny musiałabyś prawdopodobnie jeździć zawodowo - bardzo często i po trudnym terenie, gdzie jest duże obciążenie. Setki facetów, zresztą kobiet również, marzą o wydatnych mięśniach nóg, myślisz, że to takie banalne? Wsiąść na rowerek, trochę popedałować i już? :lol:
Spalanie tłuszczu jest najlepsze wtedy, gdy jeździ się po płaskim terenie, w miarę szybko i przynajmniej 30-40 min. Im dłużej tym lepiej.
-
Rower... hmmm chyba spróbuje;) musiałabym zrzucić troszkę trłuszczyku z pupy i ud ;) przyłączam się:D
-
U mnie jest kiepsko z trasami rowerowymi :|
Są wprawdzie 2 całkiem fajne rowerowe ścieżki zdrowia, ale biegną całkiem przez las. W zeszłym tygodniu pojechałam jedną zaliczyć i po drodze zatrzymywałam się 7 razy, bo pełno kleszczy na mnie spadało i musiałam je strzepywać, żeby mi gdzieś nie wlazły. Nie chcę ryzykować złapania jakiejś choroby i już wolę wydać kilka złoty i pójść na basen lub na siłownię.