Myślę o UVB w domu, ale nie wiem, czy warto. Jak to wygląda u was i co jeszcze pomaga?
Wersja do druku
Myślę o UVB w domu, ale nie wiem, czy warto. Jak to wygląda u was i co jeszcze pomaga?
Byłem u dermatologa — od razu zaproponowała naświetlania, bo choroba cofa się latem przy słońcu i wraca jesienią. Nie chciało mi się dojeżdżać specjalnie na zabiegi, więc zrobiłem UVB w domu. Trzeba uważać, żeby się nie spalić, ale działa. Mam lampy Philips TL100/01 UVB Narrowband 311 nm i wsadziłem je do starego solarium.
A pielęgnacyjnie najlepiej u mnie działa Psorisel — łagodnie uspokaja skórę po naświetlaniach.
Po 20 latach przywykniesz, a po prawie 30 — jak ja — masz to w dupie. Nic nie działa oprócz biologii, której i tak nie dostanę, bo jestem po zawale. Nawet napić się nie mogę, bo co 6 godzin muszę brać leki.
Dlatego zostaje mi tylko sensowna pielęgnacja i tu Psorisel daje najwięcej spokoju ze skóry głowy.