Witam,
to znowu ja:)
Mam pewnien problem, ostatnio schudłam z 55,5 do 47,5 kg. No ale zaczęłam obżerać się słodyczami. Tu czekoladka, tu kawałek kiełbaski, tu jogurcik tu tamto...No i skutki są takie, że waże 50kg. Jestem załamana, bo tyle się namęczyłam,żeby osiągnąc swoją idealną wage i znowu przytyłam.
Czy mógłby mi ktoś pomóc i ułożyć co maam jeść na śniadanie, II śniadanie, podwieczorek i kolacje.
Coś lekkeigo i niskokalorycznego..
Z góry dzięki pa :D