Witam tak sie wlasnie zastanwiam co jest po przepiciu nakacy w celu ustabilizowania przemiany materii i odtrucu sie tak sie zastanawiam mam tam swoje jakies koncepcje ale co wy o tym sadzicie pozdrawiam czekam na propozycje
Wersja do druku
Witam tak sie wlasnie zastanwiam co jest po przepiciu nakacy w celu ustabilizowania przemiany materii i odtrucu sie tak sie zastanawiam mam tam swoje jakies koncepcje ale co wy o tym sadzicie pozdrawiam czekam na propozycje
Ja zasze piję kefirek :wink: i jem rosołek albo jajko na miękko, coś delikatnego, żeby nie leżało za długo na żołądku. I sposobem mojej mamy, kiedy wracam z imprezy, choćbym nie wiem jak była pijana, zawsze biorę witaminy. Wtedy kac jest rano mniejszy. No i oczywiście Alka-Zelcer :D
no ciekawae ciekawe :) :) :) :) kefirekk to nie probowalem najgorzej jest sie najesc na kacu bo potem sie chce zygac :) pozdrawiam
Ja ogólnie jem mało ale na siłe staram sie wepchnąc w siebie cos do jedzenia...
Zazwyczaj jak miałam kaca piłam duzo ciepłych płynów ( rosołek,barszczyk czerwony knorra zalezy co tam było) i co najwazniejsze czekoladke chociaz w małej ilosci...Słyszłam ze kojaco działają banany :lol: ale nie próbowałam.Raz zastapiłam jabłkami doszło do fermantacji a skutków nie bede opisywac hehehe :lol:
Ja przeważnie dopiero koło wieczora mogę spojrzeć na jedzenie, ale pomaga mi rosolek. Taki czysty bez klusek sama woda :D
Genialna jest jajecznica i kefir albo maślanka! :D
Soczek pomidorowy, zeby uzupelnic poziom elektrolitow, potasu i innych takich...
Ja ostatnio popełniłam poprostu OGROMNIASTY błąd.......Rano po imprezie wycieńczona totalnie zjadłam....śledzie w sosie z rodzynkami(brzmi okropnie wiem,ale jest nieziemsko smaczne).Skutków opisywać nie będe,i błagam,nigdy tego nie próbujcie!!Chyba na te śledzie nie spojżę przez 2 lata!!!
Śledzik owszem, bo przecież lubi pływać :lol: ale tylko jako zagrycha do vódki. Na kacu nigdy. Ja kiedys zjadlam śledzia w oleju przed wyjściem do pubu, gdzie piłam piwo. Okropieństwo, cały wieczór bekałam rybą :? A co do soczku pomidorowego to święta racja :D
Zdecydowanie jajecznica :) No i jakaś zupka ciepła.
Ja tam mam na kacu apetyt że konia mogę pożreć...
pozdro