Wlasnie sie nad tym zastanawiam , bo podobno powinno sie pic przed jedzeniem , ale np na opakowaniu czerwonej herbatki pisze zeby ja pic po jedzeniu .. wiec jak ? :)
Wersja do druku
Wlasnie sie nad tym zastanawiam , bo podobno powinno sie pic przed jedzeniem , ale np na opakowaniu czerwonej herbatki pisze zeby ja pic po jedzeniu .. wiec jak ? :)
ja pije szklanke albo dwie przed jedzeniem wody lub herbaty a apo jedzeniu jeszcze szklanke jakos tak sie juz przyzwyczailam ze przed i po posilku pije.
z tego co sie orientuje, to nie powinno sie pić na godzine przed i na godzine po jedzeniu. inaczej mowiac nalezy pic tylko miedzy posiłkami, a nie zapijac jedzenia.
nie można pić w trakcie posiłku, to wiem napewno :lol: można natomiast 10 - 20 min przed, ale np. jak sobie poczytam gotowe jadłopisy to się pisze że rano po jedzeniu ma być szklanka np. zielonej albo czerwonej herbaty...najważniejsze to obserwować reakcje organizmu, bo niektórzy po wypiciu po posiłku źle się czują...a moje koleżanki, takie normalne, co się nie odchudzają, zawsze piją w trakcie. Jak zwróciłam jednej uwagę, że nie można pić w trakcie, to powiedziała - a jak mam jeść pączki na sucho???!!!! Że niby nawet się pisze że nie można jeść na sucho...Więc mówię jej, iż chodzi o to, by dodawać warzywa lub owoce wtedy nie będzie "sucho", a ona mi - to co, mam jeść pączaki z pomidorem??? Więc ja - całkiem nie jedz pączków. Ale ona tylko - e tam - i zjadła 3. dodam, że ma nadwagę, narzeka ale je dużo i niezdrowo. Po prostu mówi, że chce schudnąć ale nie jest jeszcze gotowa :?
jka juz sie tak przyzwyczailam do picia czerwonej po jedzeniu ze bez tego ani rusz. teraz to nawet kawy nie pije. czerwona mi ja zastepuje. natomiast jak wypije czerwona po jedzeniu to mi sie tak jakos lepiej na brzuszku robi, lzej. i to jest fajne.a to ze powinno sie wypic szklanke wody lib nawet podobnop mleka przed posilkiem to tez slyszalam. wtedy mozna zjesc mniej.
Ja już jkestem psychiczna.....Jak popatrzyłam na tytuł tematu to myślałam,że mowa o alkoholu....Tylko jedno mi w głowie :oops: :twisted:
ja kiedys przestrzegalam 2 zasad. Nie pilam w trakcie posilkow i koniecznie z rana na czczo wypijalam szklaneczke wody albo herbatke zielona,a czesto to i to :) Jednak potem jakos wyszlo mi to z nawyku. Czasem wypije na czczo ta szklaneczke wody lub herbaty,czasem nie. Pije tez w trakcie posilkow i jakos nic mi sie nie dzieje :wink: Nie widze jakiejs specjalnej roznicy. Jedno mi za to zostalo. Dawno temu pilam bardzo malo,ale potem nauczylam sie pic duuuuzo wiecej i tak jest do dzisiaj. Pije ciagle:D Normalnie wciągam hektolitry (wody,herbaty zielonej i czerwonej,a czasem cykorii)a jakby do tego doliczyc takie plyny jak maslanka czy kefir...hoho,troszke tego zlopie :lol:
Gdy na sniadanie jem jakies kanapki to musze miec do yego herbatkę zieloną ciepła. Po pierwsze tak juz sie do tego przyzwyczaiłam, po drugie mama nie wypusci mnie z domu bez jakiegos cieplego posiłku lub napoju. Jesli chodzi o obiad to zdecydowanie wole wypic po. Czasami nie nasyce sie do konca obiadem,wiec wtedy dopycham sie herbatką ;D
1. Pić nie można tuż przed i tuż po jedzeniu, bo płyny "rozrzedzają" soki trawienne, czyli trawimy dłużej i nie tak gładko. Chodzi tu o spore ilości,bo na chłopski rozum zupa będzie zawierała tyle samo wody co popijane po troszku "suche" jedzenie.
2. Z piciem na czczo ciepłych płynów to chodzi o obudzenie układu trawiennego i prędkie wydalenie. Na mnie kawa na czczo działa wręcz... piorunująco :shock: Dlatego nie stosuję często..
3. Słyszałyście, że cola light "spowalnia" chudnięcie, cokolwiek by to miało znaczyć? Ostatnio gdzieś czytalam i nie wiem czy traktować to serio czy jako wymysl?
pozdrawiam
ja tak jak MlodyAniolek - piję ciągle. Nie ma takiej sekundy, żebym nie miala gdzieś pod ręką czegoś do picia (w torebce woda mineralna, na biurku kubek zielonej herbaty).
Piję ostatanio bardzo dużo zielonej herbaty, polubilam, bo kiedyś mi nie smakowała. Mam w domu kilka paczek o różnych smakach (guarana, opuncja, z miętą) i parzę najczęściej 1 torebkę przez cały dzień i piję w dużych kubasach (takich po 0,5l) praktycznie cały czas, dlatego ciężko mi powiedzieć, czy piję przed jedzeniem, czy po. Dobrze jest wypić (tak radzą dietetycy) 1 szklankę wody przed posiłkiem (takim większym oczywiści, typu obiad), wtedy ma się uczucie pełnego żołądka. Co do picia po jedzeniu, to radziłabym uważać, bo częst można mieć wtedy wzdęcia - np jak się popije jabłka, gruszki, śliwki albo cokolwiek kiszonego (szczególnie kapustę).
Oprócz zielonej herbaty piję wodę mineralną, ale o wiele mniej niż kiedyś - kiedyś piłam hektolitrami, teraz, w zimie wolę zieloną herbatę zamiast wody. Od czasu do czasu dochodzi kubek kawy (oduczyłam się pić codziennie) lub kawy zbożowej, no i przeważnie dochodzi jeszcze u mnie Cola Light (to tak dla poczucia czegoś słodkiego w ustach no i ze względu na kofeinę), ale znikome ilości - pół kubka dziennie, czasem więcej. Na noc zawsze pijam czerwoną herbatę (jakąś Figurę, Regularvit, czy coś podobnego), no a od jutra będę pić jeszcze Slim Figurę
to naprawdę dużo pijesz!!!! chociaż wiecie, ja podobnie - właśnie zjadłam 2 mandarynki i popijam zieloną herbatką, bo podobno po zjedzeniu czegoś co zawiera błonnik należy obficie popić jakimś płynem :lol: z rana zawsze wypijam szklankę wody niegazowanej albo przegotowanej (kiedys to było nie do pomyślenia), no i w ciągu dnia tez staram się dużo pić, zwłaszcza zielonej herbaty - uwielbiam od zawsze :wink: tylko jak jestem na uczelni, piję wodę (czasami zabieram ze sobą nawet 1,5 l butelkę!!!!!!!)a teraz, skoro mamy zimę, też wolę ciepłe napoje od zwykłej wody. Może zacznę zabierać zew soba na uczelnię zieloną herbatkę w termosie??? :wink: :roll:
też o tym myślałam, ale kupuję sobie herbatkę zieloną w bufecie... 2.50 zł, no ale cóż... nie chce mi się bawić w termosy, taki leniuch ze mnie. Poza tym wszystkie termosy mam takie duże - minimum 1l. A co do wody przegotowanej, to uwielbiałam ją jak byłam mała :) Ale to zależy gdzie, np u mojej babci woda jest pyszna i tam mogę taką pić, tak samo u mnie w domu w Opolu, natomiast studiuję w Warszawie i tam woda jest przeohydna dla mnie. No chyba, że gotować mineralną
pijam przed i po :)
zazwyczaj- zamiast.
przed mi się nie zdaża. po owszem.
jak jem sniadanko ogolnie ogolnie posilki z pieczywa pije w czasie jedzenie poprostu nie moge przelkac od razu mnie zatyka a jak posilek typu ryz z warzywami to pije po posilku :)
posiłki z pieczywem to trzeba jeść z warzywami, nie będzie zatykało :!:
a ja mam pytanie - łykam codziennie tabletki wapniowe, powinno się je łykać w czasie jedzenia, popić szklanką wody. Woda w czasie jedzenia???? Albo otręby - przecież muszą rozpęcznieć w żołądku, więc muszę je popić wodą, ale jak to - w czasie posiłku???!!! :shock: