Wpost ubóstwiam warzywa na patelnię.... Czy wiecie moze ile po zrobioeniu jest kcal???
Wersja do druku
Wpost ubóstwiam warzywa na patelnię.... Czy wiecie moze ile po zrobioeniu jest kcal???
Na 100g:
*warzywa na patelnię :arrow: 48kcal
*z bazylią i tymiankiem :arrow: 22kcal
*z przyprawą orientalną :arrow: 31kcal
*z przyprawą włoską :arrow: 40kcal
*z ziołami i papryką :arrow: 49kcal
Następnie dodaj do tego kalorie oleju lub czegokolwiek innego na czym smażysz, i masz wartość kaloryczną całej potrawy :wink:
Cytat:
Zamieszczone przez Traszka
*warzywa na patelnię :arrow: 48kcal x 450 = 21600 / 100 = 216 kcal
*z bazylią i tymiankiem :arrow: 22kcal x 450 = 9900 / 100 = 99 kcal
*z przyprawą orientalną :arrow: 31kcal x 450 = 13950 / 100 = 139,5 kcal
*z przyprawą włoską :arrow: 40kcal x 450 = 1800 / 100 = 180 kcal
*z ziołami i papryką :arrow: 49kcal x 450 = 22050 / 100 = 220,5 kcal
dzieki wielkie!
Musialam o to zapytać gdyż.. moj tydzien nie moze sie odyc bez 1 dnia warzyw z patelni. Wprost je kocham!! :)
Aaaaaa, uwielbiam! Szczególnie mieszankę orientalną, przyprawa w środku jest IDEALNA, do tego kurczaczek w kostkę w ziołach i jedzonko pierwsza klasa :) A kalorii tak mało.
pozdrawiam
wiecie co.. moj kolega z roku opowiadal mi historie czemu te warzywa teraz sa w promocjach (bo ja je wcinalam - duszone na wodzie)...
otoz podobno je wycofuja, bo w jakies paczce ktos znalazl polowe myszy...
i ja na sama mysl o tym nie moge ich jesc :/
przepraszam za popsucie smaku :/
dobra, a ja słyszałam, że pani X znalazła oko w Kubusiu, a pani Y paznokcie w lodach Algidy, no i?
.. hihihi...
a znajomy mojej mamy, ktory notabene swego czasu wystawial swoje zdjecia w olsztynskiej galerii byl w kraju w ktorym wyrabiaja herbate... nie moge sobie przypomniec jakim :hmmm:
no w kazdym razie opowiadal co wrzucane jest do herbatek w torebeczkach :) tam pod przemial idzie wszystko co sie napatoczy - lacznie z pazurkami biednych myszek :)
a z koeli w sklepie w ktorym pracowalam panie na miesie myly kielbasy by nie placic za straty - takiego mialysmy szefa :)
pozdrowka :)
koncze sie wymadrzac ;)
Z ta mysza to prawda, tyle, ze to byl szczur. Pani znalazla pol szczura (przednie pol :D ) w paczce, ktorej polowe dala juz na obiad dzieciakowi :D Na portalu gazety bylo nawet zdjecie tego szczura, makabra :D Hehe potem byly wsrod internautow konkursy kto znadzie druga polowe :D
Ok ok juz koncze. Czaem lepiej nie wiedziec co sie je :D