Narazie jest tu jeden temat wiec zarzuce nastepny :P
Ja od 1 lipca nie wziąłem do ust zadnych slodyczy i nie brakuje mi ich
Piszcze panowe jak sa wasze osiagniecia ;)
PS. Po 40 to ja nie jestem ale chyba moge tu troche popisac :P
Wersja do druku
Narazie jest tu jeden temat wiec zarzuce nastepny :P
Ja od 1 lipca nie wziąłem do ust zadnych slodyczy i nie brakuje mi ich
Piszcze panowe jak sa wasze osiagniecia ;)
PS. Po 40 to ja nie jestem ale chyba moge tu troche popisac :P
Gratuluję prawie całego miesiąca bez słodyczy :D
mi to niestety nie wychodzi :roll:
A może tak coś wiecej napiszesz o sobie, ile ważysz, wiek itp. co porabiasz :D
pozdrawiam i trzymam kciuki Ania :D
Też nie jestem po czterdziestce :) poza tym każdy może coś tu napisać :) byle w temacie i z kulturą. Nie chcemy aby tylko czterdziestolatkowie zdominowali Faceta na Diecie :)
hej,ja nie jestem ani facetem,ani tym bardziej po 40tce;P no ale wpadlam do Was,panowie zobaczyc jak Wam idzie dietkowanie:) Sp33dy gratuluje :*Od slodkosci da sie odzywaczaic:)Zycze powodzenia w dalszej walce z wlasnymi slabosciami:)
http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=64844&start=0
Tam cos o mnie chyba jest :P
ale nie pisze tam jakos bo nie che mi sie :P, moze kiedys znowu do tego wrce ;)
hej panowie :D
gratuluje zycia bez cukierka :D ja tez od ok 3 tyg nie miałam słodkości w ustach :) ale jakoś specjalnie mi ich nie brakuje :D
buziaki panowie :D
Ja stosuje inną metode,nie odmawiam sobie calkowicie slodyczy wychodząc z załozenia ze byla by to dla mnie za duza odręga a nie jestem masochistą :)
Gdy rodzina je coś słodkiego to też skosztuja ale nie tak jak kiedyś 1/3 tabliczki czekolady ale kosteczke, pół herbatnika, łyżeczke lodów - a i to nie codziennie a co jakiś czas.
Nie chce aby dieta byla dla mnie jakąs karą jem prawie wszystko, choc niektóre rzeczy codziennie i duzo a inne bardzo rzadko i odrobinke
kazda metoda jest dobra jesli prowadzi do celu :) ja jakbym mogla np tylko kosteczke czekoladki zjesc czy lyzeczke lodów to wolalabym juz nie probowac- ale to ja :D hihhihi
powodzenia chłopcy :D
Witam Panów! :D
Kurcze ja ze słodyczami tez jestem na bakier, choc zdarzaja mi sie miesiace przerwy, ale pózniej ciężko mi wytrzymac jednoego dnia.
a jak u Was z piwkiem? Po piwku przeciez rośnie apety na najrózniejsze rzeczy.
witam :)
wroiclam i widze, ze mezczyzni zaczynaja coraz sliczniej wkradac sie na zdominowane przez babeczki forum :) oby tak dalej :D
ps. tylko teraz wy go nie zdominujcie 8)
ja nie mam problemów w piwkiem bo nie jestem jakims wielkim fanem tego chmielowego napoju i z tego sie ciesze bo jak moj znajomy grubasek dowiedzial sie ode mnie ze jesli chce myslec o realnej szansie na odchudzenie sie to musi pozegnac sie z 2-3 piwkami dziennie to sie zalamal i piwko wygralo...ja na szczescie nie mam tego dylamatu jesli alkochol to tylko lampka wina ale i ta pijam sporadycznie
Ja winko lubie ale piwo wygrywa jednak i jedno dziennie jest. Z tymże że ja wogóle przy procentach nie jem... :wink:
[bKardloz[/b] - widzę, że mamy bardzo podobne podejście. słodycze od święta, dla towarzystwa, a nie po to, żeby nafaszerować się do oporu ;)
przecież nie jesteśmy skazani na życie bez słodyczy. jedyne co się liczy to umiar.
życzę panom powodzenia :wink:
yyy..cześć;) A kolega to ile latek ma :> Miło poznać Angelika ;) Widzę ,że nawet fajni faceci się tutaj kręcą :*
kardloz, thanks za wizytę u mnie :D ja juz nie będę tu dużo pisac, żeby nie zaśmiecać forum dla facetów, powiem tylko, że jem sporadycznie słodkości, ale ogólnie wpadłam tu, żeby zobaczyć, jak się odchudzają panowie, bo sama próbuję zerwać z typowo "żeńskim" odchudzaniem, takim, które źle się kojarzy (800 kcal itp) :roll:
No tak wszędzie te słodycze... U mnie z nimi tez problemy :( UWIELBIAM czekolade truskawkowa :oops: Ale nie jadlam jej juz od kwietnia !!!! '
Ale inne slodycze niestety czasami mi sie do lapki (a raczej do ust) przykleja
Z piwkiem nie mam problemu - zadko pije
U mnie jeszcze chipsy sa zmora prawie kazdego dnia....
Trzymam kciuki!!!
Mężczyzni jakos chyba wiecej silnej woli maja
Ze słodyczami zawsze miałem problem - prościutko to rozwiązałem :P
Nigdy nie biorę ze sobą gotówki.
A w domu nie trzymam nic co mogłoby kusić
A alkoholi w żadnej postaci wogóle nie pijam.
Alkohol jezeli jest okazja to i owszem jednak to nie sa czeste okazje i nie duze ilosci max 4-5 piwek ;)
A slodyczy zero jak narazie i juz nie bede jadl, jakos mi ich nie brakuje chcoc dzisiaj bylem bliki tego aby zjesc ciastko ale nie ma bata JAK NIE TO NIE :D
Ze słodyczami tak na dobre też nie radzę się rozstawać bo po diecie może być mega niepohamowany apetyt i rzucanie się na czekolady. Ja jem sobie w tygodniu dwa big milki i jest ekstra :lol:
Wczoraj zjadlem sobie big milka tylko troche zimno mi bylo bo kropil deszcz a ja sie pod dworze szwedalem :P
ja tam jem slodycze, ale z umiarem niechce zeby pozniej bylo tak jak kiedys 6 miescy bez slodyczy a pozneij jak sie rzucielm to tabliczka czekoladay to bylo za malo....
Slucham sie swojego oragnizmu i tyle. A big milk ma tylko 90 kcal gdzie przy tym pitny jogurt danona w 100 ml ma 81 kalori wiec stwierdzam ze nie warto sie katowac.
Tylko sluchac sie swojego organizmu co chce i czego potrzebuje w grnaicach rozsadku oczywiscie
słodycze słodycze
ale mi się na nie ochota zrobiła :!: :!: :evil:
powodzonka i wytrwania :D
a ja mam takie pytanie ...
może nie akurat odnośnie słodyczy, ale nie chce nowego tematu zakładać :P
Ile minimum kalorii (na diecie) powinien jeść chłopak w wieku 14/15 lat? Bo dla kobiet to 1000 kcal, a dla takiego chłopca?
1500? :roll:
Prosze, poradźcie. :roll:
P.S. Gratuluje autorowi silnej woli ;)
dopiero co rozpoczełam dietę i już mi brak słodyczy... mozna stwierdzic ,ze sie uzaleznila czesto mnie dopada głoooooood cukru wtedy popijam woda ale nie wiem ile wytrwam... narzie wytrwale walcze...:)
A ja nie pamietam kiedy ostatni raz wzialem cos slodkiego do ust...hmm...to chyba bylo rok temu w maju na urodzinach mojej chrzesnicy...
Spytacie jak sobie z tym radze?
sposob jest prosty ale skuteczny:
Mowie sobie NIE I KONIEC :D
zapamietajcie jedna rzecz:
Ból i cierpienie miną, ale skutki z niego zostana na zawsze
powiedzenie bardzo proste, lecz pasuje niemal do kazdej sytuacji, a do odchudzania zwlaszcza
...jesli mam być szczery i jesli chodzi o mnie to jakos ostatnio mi samo obrzydły :) tak poprostu i podobnie ma sie sprawa z chipsami - zajadałem sie nimi jak w chorobie a teraz ... jakos mnie nie ciągnie :) uffff...