-
Usiak - mnie tam nazwy kojarzą się z daaaaaawnymi czasy, gdy wszyscy byliśmy grubaskami...
ale teraz niewiele osób pamięta www.grubaski.pl
ciekawe, że na stronę wchodziło się z dwóch adresów (było jeszcze odchudzanie), a wszyscy przybywali przez grubaski :wink:
-
Trupie czaszki i kostuchy są dla mnie nie do przyjęcia, bo to się wiąże z końcem mojego świata, a tej myśli, że on kiedys dla mnie nastąpi, jeszce znieść nie potrafię, choć wiem, że jest nieunikniony. Ciągle uważam, że to takie okropnie niesprawiedliwe, że w pewnym momencie człowiek przestaje być, bo kostucha się po niego zgłosi, a po pewnym czasie zostaje z niego trochę kości i ta trupa czaszka.
Też miałam wątpliwości co do nazw, ale... już mi przeszło.
Przestały mieć znaczenie, kiedy waga drgnęła raz, drugi, a potem równomiernir zaczęla pokazywać coraz mniej. Nawt zaczęłam się dopatrywać dowcipnego i przewrotnego sensu w tych nazwach.