Jak myślicie czy jazda na rowerz poradzi cos na brzuszek i boczki czy tylko na nogi?
Proszę o dopowiedz.
Wersja do druku
Jak myślicie czy jazda na rowerz poradzi cos na brzuszek i boczki czy tylko na nogi?
Proszę o dopowiedz.
COS napewno poradzi :)) Mi troche boczki zeszly od roweru .. ale pozniej dolozylam plywanie i jogging to juz sa naprawde nieduze (ale jeszcze cholery sa...)
Zależy ile km jeżdzisz tygodniowo i na jakich przeżutkach.
Jezdze 3-4 razy w tygodniu ok 35km, na średniej przeżutce.
Czy to wystarczy???
Moim zdaniem będzie dobrze, 35km to bardzo dużo. Kondycji przy tym fajnej nabierzesz, szkoda że się nie znamy bo ja też bym pojeździła, ale sama to się bardzo męcze a z kimś samo leci ;)
Ja bardzo lubię jeździć na rowerze. Tak wieczorem, godzinka przynajmniej kiedy już nie jest gorąco.
I dla zachęcenia Kasztanki powiem, że samemu się nawet lepiej jeździ. Nie musisz dostosowywać się do czyjegoś tempa, nie tracisz energii na gadanie z kimś.
Wystarczy wybrać jakaś ciekawą trasę (ja np. lubię jechać w nieznane - jeszcze się nie zgubiłam). Tu masz przyjemne z porzytecznym ładne krajobrazy motywują i zachęcaja do kolejnego wypadu. Zawsze też może np. wziąć ze sobą książkę, gdzieś pojechać, usiąść na trawce, poczytać w ciszy i spokoju, a potem wrócić.
tylko nie można w kółko jeździć tymi samymi trasami, bo to naprawdę męczy.
Pozdrawiam i życze powodzenia!
Dzięki za zachęcenie, ta opcja z książką nawet niezła musze powiedzieć :D:D I nawet pomysł mam :P Dzięki!
no to teraz go tylko zrealizować.
Ja się przyznam, że dla mnie ten pomysł jest trochę nieskuteczny. Bo jak gdzieś pojadę znajdę miejsce gdzie mozna sie zatrzymać, to ciągle myślę co ciekawego będzie jak pojadę dalej, że na książce skupić się nie mogę. No i jadę dalej ;-)
a ja wam powiem, ze dobrze mi siejeździ cały czas tą samą trasą. jestem już tak przyzwyczajona, że nawet nie zauważam jak te 1,5 godziny mija ;)
ja tez mam swoje ulubione 3 ze 4 trasy i zawsze do kazdej dodam 1 lub dwie inne ulice albo sciezki:P i wezme ze soba mp3 playera i czas mi schodzi:D
A ja też nie lubię za bardzo sama jeżdzić. Nudzi mi się wtedy bardzo :wink:
Moze jest ktos chetny z Gdanska aby pojezdzic rowerkiem tak godzinke dziennie?
Mieszkam na Przymorzu. Mam 26 latek.
Czekam na chetnych :))))
Ja tam tez jezdze sama i nie musze na nikogo czekac ani nikogo doganiac. Towarzysz jest dobry kiedy wybieramy sie na krajoznawcza wycieczke rowerowa a nie na odchudzajaca jazde:) I popieram malinsie- mp3 player rzadzi na rowerku:P
ja też popieram!!!! wczoraj byłam na rowerku, dziś akurat tańczylam :lol:
a czy któraś z was jeździ na rowerku stacjonarnym?
mam jeszcze jedno pytanko?
dlaczego po jeździe na rowerku waga wskazuje więcej?
to mnie bardzo zniechęca!!!
proszę o odpowiedź jak to jest z tym rowerkiem i jak często się ważycie?
pozdarwiam.
nie wiem dlaczego się tak dzieje, ale ja też tak mam, a może to sprawa że mięśnie są bardzij jakoś nie wiem napięte, wyćwiczone nie mam pojęcia :P w każdym bądź razie ja też tak mam i dlatego ważę się jak już to conajmniej pół godziny po jeździe jak już ładnie sobie wypocznę :)
dzięki za odpowiedź!!! :P
czy może jeszcze któraś z was ma podobne spostrzeżenia?
Pozdrawiam i życzę miłęgo dnia.
bo trzeba się ważyć rano na czczo
Mam malutkie pytanko a nie wiecie w jakich miejscach publicznych są wagi ??
Sama w domu takowej nie posiadam i dlatego nie wiem czy są jakieś efekty. Będąc na wakacjech trzeba było się zważyć żeby zacząć skakać więc nie było wyboru :D :lol: dla mnie to była mało optymistyczna liczba która się tam wyświetliła.
Popatrz w hipermarketach. Czaami bywają... Albo w róznych fitness klubach, na basenach...
ja jezdze na stacjonarnym, codziennie 30min (daze do 1h tak jak kiedys). nudno, ale od czego jest telewizja ew.dvd ;)
a wazyc to sie najlepiej rano, po porannej toalecie, tak jak mowi xixa :)
Ja wczoraj z koleżanką jeździłam prawie 3 godziny. Ponad 40 kilometrów. Gdyby mi się tak codziennie chciało to byłoby super. Bo się w ogóle zmęczona nie czułam. Nie pędziłyśmy czy coś.
Jechałam na dość lekkiej moim zdaniem przerzutce (z przodu 3 - najwięcej, z tyłu 2- mało). myślicie, że na dobrej jeżdze?
Ja jezdze prawie codziennie, godzine albo dwie :) Moj rekord to 22 km :lol:
Od dawna tak jeździsz? I jak efekty?
Wpadam na chwiluniu...może się oriętujecie jak w temacie widze rower,Wiecie może ile się spala podczas jazdy na 'rowerze wodnym"? podobny do normlanego tylko, że większy, dwu osobowy (pedałują dwie osoby w równym tępie) no i opór stawia woda...pedałuje się tak samo. Może macie jakies info? Myślicie, że spala sie wiecej czy mniej niz na normlanym?
ja przez niecały miesiąc jeździłam 25km dziennie, potem przez tydzień 50km (dwa razy poprzednia trasa0 pół rano pół wieczorem). Teraz robię od 35 do 25km (zależy jaki mam humor).
zawsze zasuwam na najcięższej przerzutce jaką mój rower oferuje
Wagi są najczęściej w aptekach ;)
No widzę ze coraz więcej osób lubiących jazdę na rowerku. Tylko szkoda ze ten sierpien taki deszczowy:(
Witam :) mam takie pytanie do Was.Uwielbiam jazde na rowerze,ale teraz probuje sil na stacjonarym i chcialabym sie dowiedziec czy sa efekty jak sie jezdzi np.5 min.pozniej przerwa i znowu pedalowanie i tak kilka razy dziennie???Pozdrawiam :)
wiek 22 lata
wzrost 175 cm
http://www.3fatchicks.net/img/tulip-.../75/62/68/.png
ja się ważę u lekarza, dokładniej u pielęgniarki - bardzo dokładna waga, taki stary typ ustawiany ręcznie, a nie supermarketowe badziwie ;) No i nie chodze codziennie, dzięki czemu widze efekty :D
Ja jeżdżę na rowerku stacjoanarnym codziennie od 3 czerwca, wczoraj minęły 3 miesiące :D
Nie opuściłam ani jednego dnia!
Zaczynałam od 10-15 minut, teraz przejeżdżam codziennie ok. 35-39 km, dzisiaj np. przejechałam 40,36 km i nie wyobrażam sobie, że mogłabym przestać!
To jest jak codzienne mycie zębów, weszło mi w krew i uwielbiam to!
Efekty są i owszem :D Mniejszy obwód ud, bioder, mniejszy brzuch, ładnie rysujące się mięśnie, dużo mniejszy cellulit i naprawdę świetna kondycja!
Waga spada wolniej, bo mięśnie są cięższe od tłuszczyku, którego mam coraz mniej, ale za to centymter mi się odwdzięcza!
Wiem, że dużo przyjemniej jest jeździć na zwykłym rowerze w plenerze, ale do stacjonarnego też można się przyzwyczaić, oglądam w trakcie pedałowania TV, słucham muzyki, czytam, czasami jadę i o niczym nie myślę :wink:
Rower? Tak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zapraszam do mojego pamiętnika, w nim notuję moje codzienne wyniki w pedałowaniu na rowerze :D
A czy rowerek pomaga na pośladki?
ja mam stacjonarny i codziennie jeżdże od 30- do 60 minut (narazie... będzie wiecej ;p)
i czasami wypadam gdiześ w plener ale teraz już nie, raczej w wakacje :)
Oczywiście, że pomaga!
W trakcie jazdy na rowerze pracują nie tylko mięśnie nóg, ale i pośladków, i bioderka pracują i mięśnie brzucha też :P