uwielbiam pieczywo i nie wyobrażam sobie dni bez pysznej kanapeczki...
najbardziej lubię z żółtym serkiem, z kiełkami zrobione na pełnoziarnistym fitness style Schulstada.
a wy?
Wersja do druku
uwielbiam pieczywo i nie wyobrażam sobie dni bez pysznej kanapeczki...
najbardziej lubię z żółtym serkiem, z kiełkami zrobione na pełnoziarnistym fitness style Schulstada.
a wy?
hehe no ja tez uwielbiam pieczywo;p mniam a szczegolnie bułeczki maślane;p ahhh mogłabym je jeśc tonami- chociaż wiem ,ze sa megaa kaloryczne;p
Pieczywo? Tylko wasa :) ale czasem mam ochotę na kromeczkę białego, cieplutkiego chlebka z masełkiem posypanego solą. Mmmm... Ale to naprawdę zdarza mi sie bardzo rzadko :(
A ja uwielbiam chlebek sojowy, chociaż byłka też jest niczego sobie :) Chyba każdy ma czasem ochotę na białe pieczywo i my nie odbiegamy raczej od reguły :) Chociaż odmawiamy sobie :)
tez lubie fitness i ten chleb ze slonecznikiem-nim sie chyba bardziej najadam:)ale czasami mi sie reka opsknie na polce i sobie kupie tosty szulstada, ale to sporadycznie:)staram sie jednak trzymac ciemnego pieczywa bo sie po nim lzej czuje:)
ja uwilbiam wszelkie chleby razowe i z ziarnami, świeże grahamki jeszcze cieplutkie też są pyszne...
a słodkie pieczywo hmmmmmmmmm
wieki nei jadłam
jadę na waflach ryżowych ;)
ja także jestem zapaloną zwolenniczką pieczywa :)
białego nie jadam już od dwóch lat, ale za to razwe na śniadanko codziennie musi być...
ciemne z zairnami, ze śliwką, na miodzie :) pycha!!!
a jeśli kolacja, to waza :)
ja chlebek z ziarnami słonecznika, który pieką u mnie w piekarni, drogi ale niebo w gębie :roll: ewentualnie wasa albo ryżowe :P
świeże mięciutkie rogaliki, bułeczki. białe pieczywo :roll: :evil:
Lubię chrupką Wasę albo Ryvitę, lubię mieszany pszenno-żytni cklebek, lubię pełnoziarnisty tost. Czasem mam ogromną ochotę na bagietkę :D W Polsce miałam swój ulubiony chlebek, nazywał się Słonko i był pyszny, ciemny, z ziarnami słonecznika. Mniam :D