Zszokowana pewną wypowiedzią
Dzisiaj na religii omawialiśmy temat piękna i zachwytu nad nim. Katechetka przedstawiła nam 4 obrazki i kazała wybrać ten który nam się najbardziej podoba. Później zeszliśmy na temat najpiękniejszego widoku jaki w życiu widzieliśmy. Zaczęliśmy zastanawiać się nad poczuciem estetyki oraz nad źródłem zachwytu pięknem. I pewien chłopak, przeciętny skejt w spodniach z krokiem w kolanach itp. całkiem na luzie powiedział że mamy to już zakodowane w mózgu. Katechetka spytała go dlaczego tak sądzi. Na to ten odpowiedział, że chodzi mu o to, że jak idzie z kolegą ulicą i zobaczą ładną, chudą dziewczynę to od razu powiedzą "patrz jaka laska", a jak będzie szła ładna i gruba, to już "bleee, weź w ogóle" a przecież to tak nie musi być i kto w ogóle powiedział że grube musi być brzydkie.
Siedziałam wmurowana i zaczerwieniona. Koleś mnie zszokował, bo naprawdę rzadko się zdarzają tacy chłopcy... i jeszcze w dodatku tacy luzacy. Dodam też że on sam jest spoko z wyglądu, więc tym bardziej byłam zaskoczona... byłam zaskoczona może nie tyle inteligencją jak i wyrozumiałością i wychowaniem tego chłopaka!!! W dodatku nie jestem w tym dojrzałym wieku, mam 13 lat... :D:D Kolo przywrócił mi wiarę w ludzi :)