Dzisiaj zaczelam diete south beach.
Przez najblizsze 2 tygodnie bede sie zywic warzywami w roznej formie, chudym miesem, serami i rybami.
Moj cel to uparte 10 kg, ktore w wyniku siedzenia przed komputerem nagromadziło sie tu i tam :wink:
Wersja do druku
Dzisiaj zaczelam diete south beach.
Przez najblizsze 2 tygodnie bede sie zywic warzywami w roznej formie, chudym miesem, serami i rybami.
Moj cel to uparte 10 kg, ktore w wyniku siedzenia przed komputerem nagromadziło sie tu i tam :wink:
Życze powodzenia ;) a mogłabyś troche więcej o sobie napisać ? :)
Nio napisz coś o sobie więcej :) Trzymam za Ciebie kciuki!
dzisiaj 3 dzien zycia na SB.
nie odczuwam glodu przez co czuje sie dziwnie - bo niby dieta a ja ciagle cos jem i nigdy glodna nie chodze :) ograniczenia - mimo ze to najbardziej restrykcyjna faza - zupelnie mi nie dokuczaja. troszke tesknie za owockami no i czuje sie "nabialkowana" - chyba nigdy tyle bialka dziennie nie przyswajalam co teraz! :D
To skuteczna dieta tylko trzeba uważać na powrót o ile on nastąpi :).
Pozdrawiam.
Ja dzis jestem drugi dzien na tej diecie. Nie powiem ze mnie nie ciagnie do slodyczy( dzis mi sie snilo ciasto) ale opanowalam sie :) piszcie dziewczyny jak wam idzie i czy macie jakies fajne pomysly na jedzonko ( bo faktem jest ze tu mozna wymyslac i wymyslac ) :)