Utrzymanie i dalszy spadek
Hej Wszystkim! Jestem tu nowa od dzis i mysle ze dobrze trafilam by pomoc sobie z duchem co mnie sledzi. Schudlam od stycznia 2007 20kg - waze teraz 82kg i nagle stracilam sily i motywacje, ciagle jem zdrowo i wedlug zasad w ktore weszlam przez rok, ale zauwazam ze jem coraz wieksze porcje, noi zdecydowanie mniej sie ruszam, czuje sie zmeczona i jakos brak mi energii, uczeszczam regularnie do dietetyka, ktory bardziej spelnia role psychologa i u niego widac juz pierwsze efekty tych ostatnich zagran. Juz 2 kg do przodu wiec zaczelam sie martwic ze bedzie jojo i moj najwiekszy sukces zniknie. Zauwazylam ze komplementy ktore otrzymywalam rozluznily mnie i daly powod do mniejszej kontroli bo jak slyszalam jak to ja dobrze wygladam to w koncu zaczelam myslec, eee nie jeden batonik nie zaszkodzi i mozna zjesc tez biala bagietke-no i sa efekty. Myslicie ze tak sie moze dziac i czy ja musze sie bac ze to wszystko wroci czy myslicie ze pojde po rozum do glowy i wiosna przyniesie lepsza energie? Chcialabym wazyc 65kg wiec jeszcze dlugo droga przede mna dlatego nie rozumiem braku zaciecia i dlaczego mam rezygnowac w polowie drogi! Napiszcie co myslicie prosze!
Re: Utrzymanie i dalszy spadek
Cytat:
Zamieszczone przez couchpotato
Hej Wszystkim! Jestem tu nowa od dzis i mysle ze dobrze trafilam by pomoc sobie z duchem co mnie sledzi. Schudlam od stycznia 2007 20kg - waze teraz 82kg i nagle stracilam sily i motywacje, ciagle jem zdrowo i wedlug zasad w ktore weszlam przez rok, ale zauwazam ze jem coraz wieksze porcje, noi zdecydowanie mniej sie ruszam, czuje sie zmeczona i jakos brak mi energii, uczeszczam regularnie do dietetyka, ktory bardziej spelnia role psychologa i u niego widac juz pierwsze efekty tych ostatnich zagran. Juz 2 kg do przodu wiec zaczelam sie martwic ze bedzie jojo i moj najwiekszy sukces zniknie. Zauwazylam ze komplementy ktore otrzymywalam rozluznily mnie i daly powod do mniejszej kontroli bo jak slyszalam jak to ja dobrze wygladam to w koncu zaczelam myslec, eee nie jeden batonik nie zaszkodzi i mozna zjesc tez biala bagietke-no i sa efekty. Myslicie ze tak sie moze dziac i czy ja musze sie bac ze to wszystko wroci czy myslicie ze pojde po rozum do glowy i wiosna przyniesie lepsza energie? Chcialabym wazyc 65kg wiec jeszcze dlugo droga przede mna dlatego nie rozumiem braku zaciecia i dlaczego mam rezygnowac w polowie drogi! Napiszcie co myslicie prosze!
Po pierwsze -20kg przez rok to DUŻY SUKCES!!! Więc bądź dumna i daj sobie trochę luzu, to zmiana o prawie 20% a to jest dla organizmu duży skok więc nie śpiesz się z tą drogą do 65 kg. W pełni rozumiem o czym piszesz, mnie też brakowało energii i choć energii więcej to waga dalej stoi i dlatego patrzę na to nie tylko pod katem wagi ale bardziej całościowo, efekty zdrowotne (robiłaś badania, 20kg zmian to dużo i piszą, że nawet -10% i wiele pozytywnych efektów jest), lepsza kondycja, mogę więcej, i ogólnie czuję się lepiej. I na tym się koncentruje i nad ogólną kontrolą by nie jeść więcej niż CPM by waga nie przybyła ... Powodzenia!
..........................
Jesli chcesz przeczytać realia zaburzeń żywienia jakimi jest np. bulimia zapraszam:
www.blimkablimka.blog.dieta.pl
zachęcam do zostawiania swoich refleksj w komentarzach i pozdrawiam wszystkichodchudzających się !!!