Jestem dalej na diecie,ale nic dzisiaj nie napiszę,bo mam strasznego doła.Wkurzył mnie mój ślubny.Muszę sobie przemyśleć parę spraw i może jutro wrócę pełna optymizmu.WAM ZYCZĘ MIŁEJ NIEDZIELKI :) :) :)
Wersja do druku
Jestem dalej na diecie,ale nic dzisiaj nie napiszę,bo mam strasznego doła.Wkurzył mnie mój ślubny.Muszę sobie przemyśleć parę spraw i może jutro wrócę pełna optymizmu.WAM ZYCZĘ MIŁEJ NIEDZIELKI :) :) :)
Witam Stopciu
Witaj wśród nas.Bardzo sie ciesze że dietka idzie ci dobrze-a wpadką nie martw się-takie chwile słabości to nieodłaczne zjawisko w czasie dietki.Grunt żeby brnąc dalej i nie poddawac sie.
Zycze ci miłej niedzieli- dietkowo idealnej
Dla mnie weekedn jest cięzki- głod mocniej doskwiera i pokus więcej wiec i grzeszki się zdarzaja.
Witaj Stopciu ! Wpadłam na Twoj wątek i też chcę pare slów napisać .Tak jak Ty mam 34 lata ,ale dwoje dzieci .Mnie też po ciążąch zostawało troche kilogramów :( .Teraz przyszedł czas żeby w koncu się z tym uporać. Wierzę ,że ci sie powiedzie.Moja córka była w tamtym roku w komuni.Tez planowałam sie odchudzić ,żęby założyc jakąś piękną sukienkę .Niestety nie udało mi się schudnąć :( Ale myślę ,że Ty bedziesz wyglądała super.Ja teraz jadam malutkie porcje ale częsćiej.Nieraz jak nie czuję głodu to omijam posiłek.Konczę przed 18.Trochę działało ale ostatnio waga stoi w miejscu.Liczę ,że niedługo znowu spadnie.Zyczę wielu sukcesów i pozdrawiam :D :D
Stopciu mam nadzieje ze humorek wroci jutro :)
Stopciu! Mam nadzieję,że problemy już poza tobą. Tak to jest z tymi ślubnymi. Przesyłam gorące pozdrowienia!
HEJ ZDAJE MI SIE ZE DZIS MAM KIEPSKI DZIEN :?
CZESC JEGO JUZ ZA MNA ALE JESZCZE DUZO ZOSTALO POSTANOWILAM WIEC ZABIC CZS NA FORUM I POUZALAC SIE NAD SOBA A NOZ WIDELEC KTOS SIE TRAFI TO POUZALAMY SIE RAZEM :? :( :? :( :? :(
Dzisiaj dzień minął mi na bieganinie po sklepach.Robimy małą rewolucję(Rewolucojo-pozdrawiam)w domu ,na konto majowej komunii.Mamy nowy dom i cały czas się urządzamy,no a teraz jest pretekst do kupowania różnych rzeczy.Strasznie to lubię,zwłaszcza,że jestem zodiakalnym bliżniakiem,i uwielbiam zmiany.
Wczoraj ważyłam się,i ...ta pioruńska waga cały czas pokazuje to samo.Waga jest elektroniczna ,więc wszystko bardzo dobrze widać.A ja naprawdę wzięłam się za siebie,chociaż były wpadki,to i tak jadłam zdecydowanie mniej. :roll: Może zleci coś ze mnie w przyszłym tygodniu... :evil: Dalej walczę,wróciłam do moich "sposobów",które pomogły mi uwlnić się od tych 20 kg,które już zgubiłam.Tak,więc na śniadanko leci biały serek ze szczypiorkiem ,papryką czerwoną,ogórkiem i łyżką jogurtu naturalnego.Dodaję do tego też zioła i trochę pieprzu.Drugie śniadanie to 1-2 jabłka.Obiad-mięso+warzywa.Kolacja-coś typu ryż , kasza +sałatka .Jem do 18-tej,pije około1.5 litra wody mineralnej niegazowanej,a rano przed śniadaniem 0.5 litra przegotowanej ciepłej wody.I ta beszczelna ELEKTRONICZNA śmie mi pokazywać takie bzdury :evil: :evil: :evil: Wezmę ja się za nią ,jak nie po dobroci to siłą :twisted: :twisted: :twisted:
DZIEWCZYNY wszystkie jesteście super ,że do mnie wpadacie! :D :D :D
XXXono,Klubowiczko,Katsonku,Balbinko,Neti dziękuję WAM za odwiedzinki i za dobre słowo.
Pozdrowienia od Gienia,który zapomniał kupić jedzenia. :)
Hej Stopciu!
Dzięki za odwiedzinki u mnie. Pytałaś jak wstawić zdjęcie. Ja to zrobiłam tak: najpierw na pulpit wrzuciłam zdjęcie Kuby, potem odnalazłam stronę [/url]www.fotosik.pl. Tam jest taka opcja "dodaj zdjęcie". Kliknęłam w przeglądaj i odnalazłam zdjęcie na pulpicie. Kliknełam w oknie , które się pojawiło "otwórz" i "adres zdjęcia" został wpisany na stronie fotosika.Potem tam klikasz dodaj i zdjęcie pojawi się na stronie. Wówczas klikasz prawym klawiszem myszki i odnajdujesz właściwości. Kopijesz sobie adres i w poście , który piszesz wklejasz "img" (na stronie u góry )i wklejasz adres, który wczesniej skopiowałaś. Mam nadzieję, że się nie pogubiłaś i uda Ci się ta operacja.
Zazdroszczę Ci troszkę tych zakupów. Uwielbiam urządzać wnętrza . Pozdrawiam gorąco! Kopnij mocno te wagę! Co ona sobie nie myśli!
Hej Stopciu Jeżeli lubisz cytrynkę to warto wypić jedną szklankę wody z 1/2 wyciśniętej cytryny przed śniadankiem, a na pewno dostaniesz Order Uśmiechu :lol: i lepsze trawionko w ciągu dnia , podobno tak to ma działać :roll:
U mnie też waga stoi, ale jak już ruszy to będę zmuszona kupić okulary, aby zobaczyć wyraźnie zmieniające się cyferki :wink:
Udanych zakupów i worka pieniędzy :lol:
Buziaki H.
u mnie tez waga stoi :(
ale mam nadzieje, że niedługo nam się ruszy... oczywiście w dół :)
zazdroszczę zakupów :)
pozdrawiam
Witaj Stopciu !! Wiem jak to jest z urządzaniem ,bo też niedawno( podczas ostatnich wakacji ) wprowadziłam się do wymarzonego domku.Z urządzaniem już jesteśmy prawie na mecie ,jeszcze pare szczególików trzeba dopracować ,ale wiem jakie to przyjemne.Najgorsza była przeprowadzka i właśnie stresy z nią związane przyczyniły sie w jakimś stopniu do powiększenia mojej wagi :( :( . Teraz się już wyluzowałam wiec powinno być prosto z dietą ,ale nie zawsze mi wychodzi :? .Z moja wagą tez nie zawsze jest super . Często mi się już zdarzało ,że prawie nic nie jadłam ,a na drugi dzień nawet nie drgnęła. :evil: Nie jest to zbyt mobilizujące dla mnie ,ale w takich chwilach sobie wyobrażam ,jakie sobie nowe ciuchy kupię i jak będę w nich wyglądać jak schudnę i to trochę pomaga :) .Trzymaj swoją dietkę ,a myślę że wszystko przed Tobą . :)
[img]http://images1.fotosik.pl/43/v7y0h1hsqdrshn0l.jpg[/img]
Dziewczyny ,czy ja kiedyś się tak wygnę :?: :roll:
Bardzo się cieszę ,że umiem już wklejać zdjęcia.Niedługo się wam ujawnię ,tylko muszę znaleźć jakieś odpowiednie.
Asiulko, waga drgnęła ,Twoja też ruszy,musi :)
Hindi ,pomysł z cytrynką jest ok.
Balbinko ,Twoja nauka jak widać nie poszła w las,dzięki stokrotne :D
Klubowiczko, też zacznę myśleć o tych ciuszkach...może ,co pomoże
Pozdrowienia dla Franka co ma zaciasne ubranka :)
Hej Stopciu!
Widzę ,że wklejanie zdjęć poszło Ci super. Cieszę się bo miałam wrażenie, że tak to bez sensu napisałam. Jak tam dietka?
Piszesz , że Twój synuś to gigant,. Możemy podać sobie ręce! Mojego jest wszędzie pełno i nie usiedzi na miejscu - chyba że z ukochaną encyklopedią dinozaurów. Buziaki!
Chyba mnie trafi! Napisałam do Ciebie długiego posta i gdzieś go "wcięło"! W każdym razie pozdrawiam gorąco! Bużka ! Przylecę wieczorem na dłuższą pogaduchę!
Witaj!!!
Masz przed sobą bardzo długa i trudną drogę. Jednak pokonasz ją, bo w tej walce to Ty wyznaczasz reguły. To Ty zdecydujesz czy walczyć, czy sie poddać. Wierzę w Ciebie. Nie jest łatwo - sama to doskonale wiem, ale można to zrobić to jest realne.
Musisz być twarda. Nie odpuszczać, bo idą święta. Nie dać się namówić na jeden mały kawałek ciasta - bo to pójdzie lawinowo...skoro jeden kawałek ciasta to może jeszcze jajko w majonezie...i tak dalej.
Wierzę w Ciebie. Musisz to zrobić dla samej siebie. Dla swojego zdrowia. taka otyłości = choroby, ale to pewnie wiesz :)
Co do małej ilości ruchu. Warto sie zmotywować. Zacząć od prostych rzeczy. Od półprzysiadów i brzuszków. Zaczniesz od kilku, ale każdego dnia uda Ci się zrobić ich więcej i będzie Cię to cieszyło.
Nie wykręcaj się brakiem czasu...owszem zajęcia w domu pochłaniają czas, ale musisz mieć 20 minut tylko dla siebie.
Trzymam kciuki. Powodzenia :)
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...d72/weight.png
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...3fe/weight.png
Stopciu strasznie sie usmialam z tej twojej elektronicznej wagi :D Wez sie za nia wez pokarz jej kto jest tu panem :D
http://www.angeleyes2.com/platinum6/.../re/m8spr6.jpg
Hej Stopciu Pijąc dziś poranną wodę z cytrynką pomyślałam o Tobie :lol: czy też będziesz pić ten smakowity napój ?
:lol: :lol: :lol:
A z wagą, zwłaszcza elektroniczną to naprawdę nie przelewki :wink:
Buziaki H
Dzisiaj dietkowo ok.Waga się ruszyła!!!"Elektroniczna" w końcu poszła po rozum do jakiegoś swojego podzespołu,czy czort wie co,i dzisiaj pokazała mi 127,900! :D :D :D
Hurrra!!! :!: :!: :!: Musiałam na to czekać całe 10 dni :lol:,ale cieszę się niesamowicie.Postanowiłam ,że do połowy maja schudnę 10 kg.Zrobiłam sobie nawet nowy suwaczek ,no i niestety" zeżarło" mi go :? Cały czas walczę z moim "profilem towarzyskim"i codziennie mam jakieś nowe niespodzianki :evil:
Hindi-o której pijesz nasz "napój Bogów z Cytrynandii"? Ja pieszczę nim swoje podniebienie około 8 :lol: :lol: :lol:
Katsonku dzięki za odwiedzinki .Muszę nadrobić moje zaległości na Twoim wąteczku :wink:
Rewolucjo-dobrze,że jesteś.Czuję,że będziesz mnie" trzymać krótko" ale czasami tego mi trzeba.Dzięki ,obiecuję być grzeczna przez całe święta 8)
Balbinko-dzięki,że o mnie pamiętasz.Duża buźka :D
[img]http://images4.fotosik.pl/7/o8h9ph5s5zpgfwyq.jpg[/img]
To ja i moje Skarby(rok temu na wczasach)Dzisiaj jestem o4kg lżejsza niż wtedy,więc wygądam prawie tak samo.
Witam !!
Serdeczne gratulacje !! Przyszedł czas na Twoje kg. :D Moja waga niestety trochę się leniwi i nie chce sie ruszać.Ale myślę ,że i na mnie przyjdzie czas. :) Troche dzisiaj pogrzeszyłam ,ale obiecuję jutro poprawę.Miałam nadzieję przez marzec stracic 7 kg ,ale po oficjalnym warzeniu 1 kwietnia się wszystko okaże.Będę musiała zrobić rozrachunek ze sobą i bardziej sie zmobilizować. Pozdrawiam i życzę coraz więcej takich wejść na wagę. :D :D
Nie wiem ale dopiero teraz ukazało mi się to zdjęcie :) Śliczne dzieciaczki :D
Pozdrawiam :!: :!:
Ja cały czas tutaj "mieszam"W pierwszej wersji zdjęcia nie było :wink:
oo jak miło poznać!
Śliczna mam, śliczne dzieci, a jeszcze teraz schudnięta mama ;) ;) ;) to już wogóle super!
pozdrawiam wiosennie ;)
też się postaram coś wkleić na swoim wątku...
Stopciu! W życiu nie powiedziałabym ,że tyle ważysz! Wyglądasz bardzo fajnie , a jakie super dzieciaczki! Powiem Ci, że troszeczkę ci zazdroszczę tej trójeczki. Zawsze marzyłam o większej rodzinie i nie chciałam mieć jedynaka. Niestety los zadecydował inaczej ( chociaż kto to wie - tak różnie w życiu bywa ).Mam bardzo podobne zdjęcie z wczasów w Darłówku - nawet mój Kuba siedzi tak samo w wózku jak Twój synek.
Fajnie, że dietkowanie sprawia Ci przyjemność. Najważniejsze to przełamać się i zaprogramować nasze głowy na to.
Przesyłam buziaczki!
Witaj Stopciu śliczne zdjęcie, dzieciaki super :lol: :lol: :lol:
Mimo wszystko uważam, że 4kiloski mniej robią barrrdzo dużą różnicę, na pewno jest zauważalna :wink:
POranny napój cytrynkowy piję przed wyjściem do pracy :) około 7.30 , tak więc prawie możemy stuknąć się szklaneczkami :wink:
Gratulacje, gratulacje jak juz po dość długim zastoju ruszyla waga w dół, to parę kilosków poleci, czego Ci życzę.
Buziaki H.
[img]http://images1.fotosik.pl/44/k5tna6kp8pa7obgj.gif[/img]
Czyż nie słodki ten mały?Taka słodycz ,jest nam dozwolona :lol:
Moje dietkowanie ma się całkiem dobrze,tylko chyba wraz z utratą wagi spada ciśnienie,bo czuję się dzisiaj fatalnie :( Mam ,niestety, kłopoty z lekkim nadciśnieniem(przy mojej wadze to chyba nie dziwi)i biorę leki na spadek ciśnienia.I pewnie dlatego "Swiat tańczy ze mną"Może niedługo nie będę musiała brać tych świństewek. :?: Dawka jest bardzo mała ,ale jednak jest to jakaś ingerencja .Lekarze mówią,że jak schudnę to pewnie ciśnienie dojdzie do normy.Oby...
W zeszłym roku miałam bardzo nieprzyjemne zdarzenie związane też z odchudzaniem.Złapało mnie migotanie przedsionków serca,ponieważ zrzucając za szybko wagę wypłukał mi się potas no i serducho nie wytrzymało.Także ,uważajcie na swoją dietę nie może być zbytnio drakońska. :!: Ostrzegam Was też przed nadmiernym piciem kawki.To też wpływa żle na naszą gospodarkę mineralną co przy odchudzaniu ma ogromne znaczenie.Bo zasada jest taka ,żeby chudnąć ,trzeba jeść :wink: Ameryki nie odkryłam ,zrobił to kto inny, ale co do jedzenia na diecie,to ważne jest :ile?,co?i kiedy?A czasami,nawet z kim?
To na tyle ,już się nie wymądrzam,bo i tak jedni będą za ,a drudzy- przeciw,takie jest prawo dżungli :lol: :lol: :lol:
Sandraj-Dzięki za odwiedzinki ,ja też wpadnę do Ciebie
Balbinko-zdjątko jest z Dziwnowa.Bardzo się cieszę ,że nie widzisz tam moich 132kg,ale niestety tyle wtedy było.Jestem bardzo wściekła na siebie,bo już ważyłam 124 iiiii....
no i właśnie się tak porobiło ,że już tyle nie ważę,ale będę :wink: :roll:
Hindi-Oczywiście ,że 4kg to ogromna różnica ,zwłaszcza poniżej STÓWKI :lol: :lol: :lol:
Dla Ciebie zmienię porę picia "Cytrusi" 8)
Stopciu dopiero teraz zobaczyłam Twoje zdjęcie. Jesteś śliczną dziewczyną! I urocze masz dzieciaczki :) Będziesz miała z kim jeździć na rowerze jak zrobi się ciepło, aż zazdroszczę :)
Witaj!!!!
Super z ciebie kobietka i rzeczywiście nie widać twoich kilogramów. Czy ty przypadkiem nas nie oszukujesz :wink: ? A może twoja waga jest złośliwa :wink: ? A tak serio to ja przy tobie wyglądam jak wielka kula snieżna.
I gorąco gratuluję zmiany suwaczka!!!!!!!
Pozdrawiam weekendowo!!!!
Kochana Stopciu bardzo sie cieszę, że poranny rytualik zacznę od słów : Na zdrówko Stopciu ! :wink: :wink: :wink:
Z kawką masz absolutną rację. Przez całe życie piję tylko kawę i to 5, 6 dziennie. OD kilku lat piję już tylko rozpuszczalną. Dzieciar mój kochany od dłuższego czasu prowadzi w domu akcję zamieniamy kawkę na herbatkę :lol: :lol: ale jak narazie to ja mogę kawkę popić herbatką. Jedyne co udało mi się osiągnąć, to o zmniejszyć ilość do 2 - 3 kaw dziennie. Nie poddaję się jednak i cały czas nad tym pracuję.
:lol: :lol: :lol: To prawda, że 4 liloski lepiej widać poniżej stówki :lol:
Buziaki H
:lol: :lol: :lol:
Zapomniałam Ci powiedzieć, że u mnie wreszcie z wagą coś ruszyło :wink:
Buziaki H
Hej Stopciu! Jak tam urządzanie domku? A dietka! Dołączam się do Was z porannym rytuałem. Dzisiaj już zaczęłam. Niestety musze to robić o 6.00 bo później lecę do pracki :wink: .
Buziaki!
Witaj Stopciu !!
Jak tam idzie dietka ,mnie w sumie nienajgorzej .
Ja również nie dopisałam ,że nigdy nie dałabym Ci tylu kilogramów .Już widze jak schudniesz jaka będzie z Ciebie laska :D :D
Ja w moim ciele czuje sie gorzej i myślę ,zę wygladam też dużo gorzej .
No ale cóż.... do wakacji niedaleko może sie coś zmieni. :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę częstego przesuwania suwaczka . :D :D
WITAM!Strasznie dziękuję wszystkim za odwiedzinki :D
Kiedy przeczytałam Wasze posty myślałam ,że omyłkowo weszłam do kogoś innego.Piszecie tyle dobrego na mój temat....Wzruszyłam się,naprawdę.Budujące jest to ,że nie widać tak bardzo tych moich kilosów.No, ale to tylko dlatego,że mam taki wzrost(182cm) 8) I tak się ta waga poroskładała,ale i tak to nie zmienia faktu ,że jestem GRUBA :cry: no ,a przede wszystkim ,tego ,że muszę walczyć z kiloskami.Moje BMI 38,64! BUUUUU :cry: :cry: :cry:
Dzisiaj świeciło słoneczko,więc pobiegałam troszeczkę po sklepach.Efekt-zamówiliśmy klamki do drzwi(takie ładne,mają nawet imię :shock: VIKI)Do tej pory mieliśmy takie zwykłe ,białe,za 5zł/szt.VIKI, niestety, "się ceni",ale jeszcze w granicach przyzwoitości-35/szt,a do łazienki ,nawet 48zł :? No ale ,cóż... nie mam zamiaru żyć w domu bez klamek,bo to się źle kojarzy.
Dietkowo ,całkiem dobrze.Muszę nawet cosik troszkę więcej zjeśc wieczorkiem ,bo wczoraj długo nie mogłam zasnąć ,i skończyło się na połówce banana :oops: Rano,przestałam mieć wyrzuty sumienia,bo okazało się,że jest i tak mniej na wadze niż poprzedniego dnia.Chyba powinnam się udać na odwyk :) bo to codzienne ważenie weszło mi w krew.No ale najważniejsze ,że "elektroniczna"współpracuje ze mną.
POZDRAWIAM i ZYCZĘ MIŁEGO WEEKENDU
P.S.
Albinko-a gdzie ja tam śliczna, :?: Dzieci,to owszem.Znajomi się śmieją,że mamy dobrą formę,tzn szablon :lol: ale ja już więcej nie chcę
Myszko-ja naprawdę pisałam prawdę :) Waga też nie kłamie,wymieniłam jej ostatnio "bakterie" :lol:
Hindi-Jestem stanowczo za herbatką,i to najlepiej owocową. :wink: Gratulacje ruszenia wagusi.Tak trzymać :D :D :D
Balbinko-Witaj w "CYTRYNOWYM KLUBIE"Prezesem jest Hindi :D
Klubowiczko-marzę,zeby stać się ,tak jak piszesz ,laską.Tobie też tego zyczę.
- http://images1.fotosik.pl/44/bzfueo9nb091kqsc.jpg[img]
Dzieńdoberek!Wpadłam tylko na chwilkę, bo czeka mnie sobotnie doprowadzanie chatki do stanu normalności(moje dzieci są nieobliczalne).Muszę się przyłożyć ponieważ spodziewamy się dzisiaj gości,i to takich ,którzy będę u nas pierwszy raz :? :roll:
Pomyślcie ile kaloryjek spalę :wink: Miodzio :P Wieczorkiem będę grzeczna.Mam zaplanowaną sałatkę z tuńczyka ,więc będzie ok 8) :D
Naraziula :shock: [/img]
Witam Stopciu !! Widzę .że waga idzie we właściwym kierunku :!: Tak trzymać :!:
Ja podobnie jak ty mam dzisiaj gości ,zostalo mi jeszcze trochę przygotowań .
Po dzieciach to trzeba w kółko sprzątać. :)
Na dodatek tak niefortunnie dzisiaj schodzilam ze schodów,dwa zaliczyła zamiast jednego,a teraz noga strasznie boli . Mam nadzieję ,że nie będzie to nic poważnego. :(
Cwiczenia i tak przez kilka dni będą tylko wspomnieniem. Czasu mało ,a kilogramów dużo .
Wieczorkiem też muszę uważać co zjem bo mnie stół będzie kusił. :evil: :evil:
Pozdrawiam całą rodzinkę na weekend :D
stopciu gratuluję utraty kilogramków... i trzymam kciuki za nastepne...
u mnie niestety jesio nic sie nie ruszyło :(
ładna z Ciebie kobitka :) tak przyglądam sie i muszę napisać, że nie widać po Tobie że ważyłaś ok 130 kg...
ale co tam... niedługo będziesz ważyła o wiele mniej :)
no i dzieciaczki śliczniutkie :)
pozdrawiam
Dzięki Stopciu za odwiedzinki i miłe słowa ! Jutro to napewno wyruszę do lekarza.
Z tego stresu związanego z nogą, niestety na imprezce zjadłam pyszne ciasteczko ( dobrze ,że przynajmniej było pyszne ) :oops: . Ale jutro obiecuję poprawę. Jeżeli dadzą mi nogę do gipsu to będę musiała się bardziej ograniczać, bo wtedy ruch bedzie minimalny,niestety :( :(
Ale takie jest życie ,nie zawsze z górki :(
Obiecałam sobie ,że to juz moje ostatnie ciasteczko :?
Pozdrawiam serdecznie i gratuluję wytrwalości. :D
To nie ja mam Cię trzymać krótko tylko tymasz to robić. Wewnętrzna dyscyplina jest bardzo ważna i ułatwia odchudzanie :)
Jeśli chodzi o zdjęcie to faktycznie nie widać, że tyle ważysz. Ma to swoje dobre strony jak i złe.Dobre są takie, że powinnaś łatwiej sobie poradzić ze skórą ( czyli jej obkurczaniem). Zła strona jest taka, że tłuszcz jest ubity i musisz mu pomagać ćwiczeniami, żeby łatwiej się go pozbyć. Nadal mocno trzymam za Ciebie kciuki :)
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...d72/weight.png
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...3fe/weight.png
Twoje Skarby sa sliczne :D
Moje drogie dzisiejszy dzień jest taki zadumany i refleksyjny .To taki dobry czas na zastanowienie się nad sobą i nad wszystkim,ogólnie nad sensem i bezsensem tego świata. :roll: Nie dosyć tego filozofowania ,ale jakoś tak mi się udziela atmosfera tego dnia.Przejdę, jednak, do konkretów.Dietkuję nawet znośnie.Może jutro zmienię suwaczek,tylko,przepraszam bardzo ,gdzie on jest ?Od dwóch dni go nie widzę,zniknął sobie gdzieś -paskuda :evil: Muszę się przyznać, zę przez moich gości ,w sobotę wlałam w siebie trochę zbędnych kalorii w postaci czerwonego wineczka :oops: Po co je przytargali ze sobą :evil: Ale rano waga była na minusie(chociaż tyle z tego dobrego) :wink:
Katsonku -dzięki ,wiem, :lol: są słodkie ,ale czasami dają popalić.
Rewolucjo-po mojemu ,to nie jestem ,może, aż taka nabita ,co grubej kości :wink: Co do ćwiczeń to cały czas trwa MOBILIZACJA.... :wink:
Klubowiczko-akurat uwierzę ,że to ciasteczko było ostatnie... :lol: ,chyba w tym tygodniu...Ale to przecież nie o to chodzi,żebyś ich w ogóle nie jadła,tylko o to,żeby było to raz,kiedyś :wink:
witam cie serdecznie!
zaczynam walczyc na całego i chetnie sie z toba bede dzieliła moimi spostrzezeniami.
Dzis jest faktycznie ciezki dzien . Niedziela wogole dla mnie nie jest dobrym dniem dla odchudzania- lodowka w pobliżu :wink:
A tak nawiazujac do wina ktore wypiłas to lampka czy dwie nic złego nie zrobia no chyba ze pijesz codziennie. :)
Miłej nocki zycze i do jutra !
pozdrawiam