-
To mnie troche zasmuciles z tym ciemnym pieczywem (ono powinno zapychac i byc dluzej trawione) Ja jestem na diecie zrywami- potem jak nie jestem to znowu wracam do starej wagi albo jeszcze wiekszej... chyba nie potrafie tak sama z siebie zachowac umiaru w jedzeniu... wszystko przez ten stres- jem jak jestem zdenerwowana,jak mi cos nie poszlo, czasami z nudow ... to taki lek na smutki :( Wiem,ze jesli tego nie zminie to czarno widze swoja przyszlosc... teraz jestem otyła , ale moge to jeszcze sama zminic , ale kiedys moge doprowadzic swoj organizm do otylosci olbrzymiej - wtedy konieczna bedzie interwencja farmakologiczna z chirurgiczna :(
-
a dzisiaj zrobilam sobie glodowke , bo wczoraj ogladalismy film w akademiku i byla pizza... wiec musialam ja dzisiaj zniwelowac ;-) Caly dzionek pije wode niegazowana...
pozdr!
-
Odchudzanie
1. Jedz mniej, niż spalasz. To jest naprawdę proste. Nie musisz czytać kolejnych punktów poniżej ani kupować opasłych poradników o sekretach odchudzania. Problem oczywiście w tym, że jedzenie jest przyjemne, a spalanie jest męczące.
2. Zmień nawyki. Dieta ma to do siebie, że kiedyś się kończy. Jeśli powstrzymujesz się od słodyczy i ukochanych drożdżówek przez trzy tygodnie diety, a potem z zapałem do nich wracasz, możesz mieć pewność, że wkrótce twoja waga wzrośnie. A jaki sens ma katowanie się dietą tylko po to, by po niecałym miesiącu odrobić straty?
3. Zmęczenie? Lekki głód? Jakie to przyjemne.
Postaraj się cieszyć uczuciem lekkiego ssania w żołądku. Jeśli je czujesz, znaczy, że "działa", czyli właśnie chudniesz. Postaraj się też polubić uczucie zdrowego zmęczenia, jakie przychodzi po ćwiczeniach. Bardzo trudno jest się zmobilizować do joggingu czy pójścia na basen. Ale przypomnij sobie tę wspaniałą ociężałość, jaka przychodzi wieczorem po dniu jazdy na nartach. I rusz się! Ból mięśni i lekkie ssanie w żołądku to sygnał, że nadmiarowy tłuszcz opuszcza cię właśnie (oby na zawsze!).
4. Słuchaj ulubionej muzyki podczas ćwiczeń. To pozwoli ci łatwiej się rozruszać i zapomnieć o znużeniu.
5. Nie pij kalorii! Słodzone napoje i soki owocowe to bomba kaloryczna. Unikaj alkoholu: nie dość, że jest wysokokaloryczny, to jeszcze osłabia wolę i zaostrza apetyt. Pij wodę, herbatę i herbatki ziołowe.
6. Pij wodę! To bardzo ważne - tylko gdy organizm jest dobrze nawodniony, może pracować na wysokich obrotach. Jeśli nie pijesz - nie narzekaj, że masz "słaby metabolizm".
7. Przemysł spożywczy to nie to samo co Ministerstwo Zdrowia. Nie ulegaj zapewnieniom producentów, że coś jest "najlepsze dla zdrowia". Czytaj uważnie skład kupowanych produktów. Unikaj rzeczy zawierających tłuszcze typu trans i słód jęczmienny albo kukurydziany.
8. Przyłącz się do grupy wsparcia online. Na jednym z licznych forów o odchudzaniu znajdź kogoś, kto właśnie zaczyna dietę i ma podobny (w kilogramach) problem do twojego.
9. Zrób sobie zdjęcie "przed" i "po". Nie ma lepszego sposobu, by unaocznić sobie swój sukces.
10. Zacznij czytać etykietki. Musisz wiedzieć, co i ile jesz. Nikt za ciebie tego nie załatwi. Postaraj się orientować, czy paczuszka orzeszków, jaką pochłaniasz podczas oglądania filmu, ma 100 czy 350 gramów. Unikaj rzeczy bogatych w sód, zawierających tłuszcze nasycone (typu trans) i słodzonych syropem słodowym (to tańszy, ale dużo mniej zdrowy substytut cukru)
11. Powiedz rodzinie. Nie chudnij samotnie! Nawet, jeśli jesteś jedyną osobą w rodzinie, która musi zrzucić wagę. Wsparcie bliskich jest nie do przecenienia. A może twój nowy, zdrowy tryb życia udzieli się całej rodzinie?
12. Znajdź ćwiczenia dla siebie. Jeśli lubisz bieganie - biegaj. Jeśli lubisz pływanie - pojawiaj się na basenie. Zapisz się na aerobik, jogę lub siatkówkę. Jeśli tylko ograniczysz liczbę pochłanianych kalorii, twój organizm zacznie oszczędzać energię, oczekując, że "idą ciężkie czasy, jedzenia robi się mniej, trzeba zainwestować w zapasy". Będziesz czuć się słabo i ociężale (organizm zwalnia metabolizm, żeby nie wydatkować niepotrzebnie energii). Ale jeśli zmusisz się do większej aktywności, przestroisz swoje ciało z trybu "oszczędzaj" na "spalaj".
13. Stawiaj sobie realistyczne cele. Schudnąć 25 kg w miesiąc, jedząc tylko seler naciowy i spędzając cztery godziny dziennie na bieżni? Bez sensu. Uzbrój się w cierpliwość. Niech twój plan obejmuje nie najbliższe dwa tygodnie, ale co najmniej rok lub dwa lata (naszą propozycję rocznego planu odchudzania znajdziesz na www.gazetawyborcza.pl).
14. Nie porównuj się z innymi. Jeśli ciocia Jasia schudła 15 kg w tydzień na diecie kopenhaskiej (bez efektu jo-jo), to nie znaczy, że ta sama dieta tak zadziała w twoim przypadku. Każdy organizm jest inny. Dlatego warto - poważnie podchodząc do sprawy - zasięgnąć porady fachowca dietetyka.
15. Witaminy i suplementy. Przesadzając z ilością witamin, można "zdrowo" sobie zaszkodzić. Najlepsza jest oczywiście zbilansowana dieta. Jeśli chcesz wspomóc się tabletkami - sięgnij po kwasy omega 3 i multiwitaminy.
16. Kilogram na tydzień. Postaraj się tracić na wadze od pól kilograma do kilograma tygodniowo. Nie więcej i nie mniej. Jeśli ważysz się codziennie, to pamiętaj, że 0,5-kilogramowe czy kilogramowe wahania są całkowicie normalne i nie świadczą ani o tym, że dieta działa nadzwyczajnie (wczoraj wieczorem rozpoczęłam dietę, a dziś jest już pół kilo mniej), ani o tym, że zaczynasz przybierać na wadze.
17. Priorytety. Jasne, że kanapka z kapką majonezu będzie smakowała lepiej niż bez. I maleńka słodka szarlotka z czarną kawą jest naprawdę pyszna. Ale... czy naprawdę tego potrzebujesz? Wolisz, żeby twoje drugie śniadanie smakowało troszeczkę lepiej, czy chcesz osiągnąć swoją wymarzoną wagę?
18. Wysypiaj się. By być efektywną maszynką do spalania tłuszczu, potrzebujesz wypoczynku - i fizycznie, i psychicznie - niezbędne minimum to osiem godzin snu na dobę.
19. Widelec to nie szufla. Jedz powoli. Nabieraj małe porcje. Dobrze przeżuwaj. Twój mózg potrzebuje około dwudziestu minut od chwili, gdy żołądek jest pełen, by się o tym dowiedzieć. Zjadaj połowę tego, co masz na talerzu, a potem odczekaj dziesięć minut. Jeśli czujesz się najedzony, oznacza to, że zjadłeś zbyt wiele.
20. Tłuszcz tłuszczowi nierówny. Jeśli myślisz o tym, by chudnąć, unikając wszelkiego tłuszczu, jesteś na złej drodze. Po pierwsze, dużo szybciej przybiera się na wadze, przesadzając z ilością węglowodanów niż tłuszczy. Po drugie, pewne tłuszcze są niezbędne do prawidłowego działania mózgu i układu nerwowego. To nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3, 6 i 9. Bez nich ryzykujesz podwyższenie ilości złego cholesterolu we krwi.
21. Upadki. To na pewno zdarzy się nieraz - zamiast na siłowni wylądujesz u znajomych nad michą makaronu lub lodami z bitą śmietaną. Nie panikuj. Po prostu następnego dnia zaczniesz jeszcze raz. I jeszcze raz. Najgorsze, co możesz zrobić, to powiedzieć sobie: nie udało się, złamałem zasady mojej diety, a więc... mogę już sobie pozwolić na wszystko.
-
taka głodówka jednodniowa absolutnie NIC NIE DAJE. Czujesz się lżej i co z tego? skoro organizm głupieje.
-
ale lepiej sie poczulam ;-)
-
dużo ciekawych rzeczy można się tutaj dowiedzieć :)
Bede czesciej zagladac :)
-
Agatelko a jak tam waga?? i dzzisiejsze meenu?? tylko nie mów,że dalej głodówka bo pozabijam!!
-
Podobają mi sie kalkulatorki na tej sronie która podałas, Troszkę sobie policzyłam i jak mnie na duchu podniosło jak mi obliczyło że moje pływanie /30 minut -1500 metrów / to spalenie ponad 500 kalorii :D :D :D :D :D :D :D
Kobiety i nie tylko zasuwam jutro na basen.... :P :P :P :P :P
Dzięki ci kochana za ten kalkulator.. :wink:
-
nie wiem jak waga, bo nie mam jak sie zwazyc (tu w DS nikt nie ma wagi,a nie mam juz zajec na klinikach) :( ale chyba cos zlecialam ;-)
nie-glodowka , jem normalnie... od dzis zaczytule sie w metodach wyplukiwania tluszczu i zamierzam je wlaczyc w swoje odchudzanie! ;-)
Sa w miare proste i nie wymagaja wielkiej filozofii... jak skoncze lekture to sie podziele przeczytanymi informacjami... pozdr!
p.s.we wtorek 29.01 mam egzam z dermy... i ferie do 18.02 ;-) pozdr! ;-)
-
500kcal !!! ;-) Wow! Od przyszlego semestru rowniez bede plywac... to rzeczywiscie budujace !!! ;-)
Cieszę sie, ze kalkulatorek sie przydal ! ;-)
pozdr! 8) :lol: :D