Odp: Of course I'm back! ~LexiVampire
Ja jednak uciekam na swój stary wątek :D dociągnę tą historię do końca, a co! Każdy dzień oddala cię od zdobycia sukcesu, jeśli do niego nie dążysz - Część 2 - Strona 5
Jeśli chodzi o moje rozpoczęcie diety, to tak ściśle wg Gacy (czyli rozpoczęcie tłuszczówką) nastąpiło dzisiaj, bo wcześniej nie miałam w domu produktów, a mój 12-godzinny system pracy nie zawsze pozwala na zrobienie zakupów :D ale przez 2 te poprzednie dwa dni już jadłam dietetycznie, zgodnie z dietą. Nie spadło nic, ani gram, ale też bylam przed @. Dziś już tłuszczówka (która poszła ładnie, na 100%) i zobaczymy jak to bedzie spadać. Nie łudzę się że tak samo szybko jak poprzednio, no ale coś za coś :D
zaraz biorę się za ćwiczenia, uwierzcie i nie - po dlugim okresie niećwiczenia stwierdziłam że jestem w 100% uzależniona od ćwiczeń. Ćwiczę - czuję sie świetnie, masa energii, kocham to uczucie. Nie ćwiczę - wszystko (!) mnie boli, coś a'la staruszek w młodym ciele, tu nie mogę się zgiąć, tu schylić, o Boże :D kto by powiedział, że naprawdę naprawdę tak okropnie się stęskniłam za ćwiczeniami, że teraz nie mogę się doczekać treningu :) ubolewam nad swoim czasem, ze nie mogę sobie pozwolić na treningi codziennie, robię rzadziej, ale dluższe, pewnie bardziej zgodne z założeniami gacy niż p90x, ale nie wiem czy to nie spowolni spadków :) w każdym razie jest zapał, jest moc ;)