Ja też sie odchudzam, mam nadzieje że zdobedę swój cel. Zaczełąm dietę Dunkana (od 3 dni). Jestem mile zaskoczona, nie chodzę głodna. Jest mi dobrze . Jak na razie nie ważyłąm się . Zważę sie w piątek . I gołą prawda wyjdzie na jaw. Od poniedziałku ide na urlop i zaplanowałam takie ruchy że ho ho ho. Nowy rowerek czeka na mnie, zamiar odwiedzania codziennego działeczki - na rowerku oczywiscie. Pomalowanie mojego pokoju - to też wyzwanie . No tyle planów zobaczymy co z nich wyjdzie.
Choruję na RZS (leczenie sterydami) od 20 lat i każdy ruch raczej jest dla mnei dosyc dużym wysiłkiem.
Ale jak sie nie bede ruszać stawy bedą bardziej mnie boleć, a jak bedą boleć to nie bedzie mi sie chciało ruszać. Magiczne zaklęte koło. Ale muszę sie z niego wyrwać. Chciałbym sie z wami dzielic spostrzerzeniami , a i wpadkami też.
Trzymam za Was wszystkie kciuki