Zabierzcie ode mnie te jablka...:)
A ja dzisiaj juz ladnie caly dzien na jabluszkach....przekletych na ktore juz patrzec nie moge to raz, a dwa ze wcale sie lepiej nie poczulam na tym 'odtruwaniu' hehe :) a podobno to takie zdrowe, taa zdrowe ze az zygac sie chce - doslownie i w przenosni :evil: I jest problem: rzucic to w diably czy nie :)? Jablka sie skonczyly, czyli niby rzucic...ale znowu jesli moja 'silna' - hahahaa.... wola nie sprosta nawet czemus tak nieskomplikowanemu, to gdzie ja sie do diety prawdziwej pcham... :roll: Czyli Postanowione. Pokonam te przeklete jablka! Tak! ...hmm podobno pisanie o swoich postanowieniach pomaga :) no to zobaczymy ile to jest warte :)
Jabłkaa, nadchodze :)