a ja nie mam chłopaka i szkoda bo może by mnie trochę zmotywował;)
Ale bez przesady dla tych preawdziwych drugich połówek te nparę kilo tak naprawde się nie liczy :)
Wersja do druku
a ja nie mam chłopaka i szkoda bo może by mnie trochę zmotywował;)
Ale bez przesady dla tych preawdziwych drugich połówek te nparę kilo tak naprawde się nie liczy :)
Witajcie! :)
Kochane kobietki moj narzeczony kocha mnie taka jaka jestem nie przeszkadza mu moja waga,gdybym mu sie nie podobala to by ze mna nie byl.Ja odchudzam sie tylko dla siebie no i dla zdrowia bo mam problemy z sercem,co do wsparcia z jego strony to jest ono zadne dla tego postanowilam dolaczyc na to forum.Owszem jest zadowolony jak spadnie mi troche wagi ale na tym sie konczy.
Pozdrawiam i zycze milego popoludnia. :)
No Mój Tygrysek zawsze chyba wolał kształtniejsze kobiety... :roll: Jak go pytam mowi ( i nie da sie ukryc widze to po oczach :wink: ) ze mu sie w 100% podobam taka jaka jestem..ze mnie taka uwielbia.. :roll: (czego nie moge od poczatku tego zwiazku zrozumiec :? :roll: :lol: ) Wiem ze strasznie kocha moja pupe i (o)(o) [ :lol: ] a nawet mowi ze ten wstretny brzuchal :shock: No juz mu nie raz mowilam ze jest dziwny jakis :roll: :lol:
A jak pytam czy chcialby zebym schudla to mowi ze chce tylko zeby mi bylo dobrze :roll:
No teraz go poprosilam zeby ze mna biegal i mnie wspieral...to na poczatku sie zapominal i proponowal jakies "grzeszki" ale teraz pilnuje :twisted:
sam mi tu gada ze dzisiaj brzuszki mam porobic :shock: albo jak mowie ze bym cos zjadla- to mowi "nie wolno ci misiek, mialem cie pilnowac to pilnuje";>
I dobrze..bo dotychczas zero wsparcia :twisted:
Ale Kocham Go srasznie i chce zeby mial dziewczyne pasujaca do siebie... [ahh gusta i gusciki ale przystojniejszego daceta nie widzialam :roll: ] ..wiecie co mam na mysli.. :wink:
A ja znowu sie rozpisalam :twisted: wrr niech mi ktos zabierze klawiature :twisted: :lol:
A moj kochany wlasnie mi zakomunikowal ze jutro ma dla mnie niespodzianke :lol:
a co sie okazalo ta niespodzianka to wspólny basen+sauna :roll:
Ehh kochany jest :twisted:
ehhhhh- tak sobie czytam i nie pozostaje mi nic innego jak tylko Wam zazdrościć :) bo ja jestem sama.......... i średnio mi z tym dobrze :) no ale co mi pozostaje jak tylko czekać...może się zjawi takowy kiedyś w końcu...chociaż też chciałabym mieć kogoś kto by mnie w tej walce wspierał :) ehhhhhhhh tylko pomarzyć...
pozdrawiam :)
Anodko, na peno go spotkasz- ale w najmnej oczekiwanym momencie :wink: Zobaczysz!
"Kochać i być kochanym to tak, jakby z obu stron grzało nas słońce"Dr Davis Viscott
http://img283.imageshack.us/img283/9965/28d9rr.jpg
Mój Kocur wczoraj wręcz prosił mnie żebym została taka jaka jestem, żebym się dalej nie odchudzała... :!: [/img]
Ehhh...ja chyba jednak wolałabym już być sama - ciągnie się ten durniasty związek w nieskończoność :? Chyba mam dosyć :x !!
Mój facet na moje słowo "dieta" reaguje śmiechem...bo już tysiąc razy mówiłam "..od dzisiaj zaczynam"...dodatkowo zamiast mnie wspierać i kupować owoce..przynosi mi lody, chipsy, czekoladę :? - czasem mam wrażenie, że robi tak, żebym jako spaślak nie spodobała się innemu :roll:
Ehhh...lepiej było samej!!! :evil: Wtedy byłam szczuplutka, miałam na wszystko czas..ehhhh...
Veris moj maz robi podobnie :lol: i wiesz co powiedzial ze jestem tylko jego i nikt inny nie moze na mnie patrzec 8) Troche zeszczuplalam i jak idziemy ulica widze ze jest cholernie zazdrosny jak ktos sie spojrzy :) tzn nie robi mi wyrzutow czy cos w tym stylu ale widze ze jest zazdrosny i to mi sie podoba bo wiem ze mnie kocha :) czasami mezczyzna musi byc zazdrosny co nie?
A moja druga połówka mówi,że taka jaka jestem teraz jest super.
Wcześniej gdy byłam trochę szczuplejsza, to za bardzo koścista, a teraz mam wszystko na miejscu. Mówi jeszcze ,że każda kobieta powinna mieć trochę tu i tam jasne ,że nie za dużo, ale trochę bo wtedy jest prawdziwą kobietą a nie wieszakiem. I mam się nie odchudzać. I już. A ja na razie staram się trzymać wagę.Mmyślę ,że to jest lepsze niż katowanie się głodem. Lubię sobie pojeść smaczne rzeczy. Pozdrawiam wszystkie klubowiczki.
Moj pokochal mnie taka jaka jestem ale podobaja mu sie takie wieszaki :cry: