-
no dokaldnie! Uzaleznienie..... tak jak sa kluby AA czy z narkomanami takie same powinny byc kluby i grupy wspierania PSYCHICZNEGO!!! na jedzenie. nie wiem jakas grupa anty obrzarstwo! AO czy cos.
To powazny problem ludzie zjadaja wlasna winne za to nie sa jak ci w zurnalach i czasopismach czy filmach albo nawet najblizszym barze czy klubie...do ktorego sie wsytdza chodzi bo i tak nikt z nimi nie pogada.
Hmm
no niestety uzaleznienie to straszna rzecz. ROBISZ TO BO MUSISZ CHOCIAZ TAK BARDZO NIE CHCE i mowisz sobie ok jeszcze nie jest tak zle..........hmm zalezy dla kogo.
Bardzo chcetnie procz tego narzekania pogadam z toba tak aby wyfgadac sie , wyzalic sie i znalec sile do kurcze ciagle walki ze soba.
Moze uda sie zywicezyc kto to wie.
pozdrawiam
Moze to bedzie szokiem ale ja mam 31 lat...:)
-
Dlaczego to ma byc szokiem? :) Na walke ze slabosciami nigdy nie jest za pozno. Mysle, ze nie masz wiele do zrzucenia i tak naprawde niewiele dzieli Cie od zadowolenia ze swojego wygladu. To juz plus calej zabawy- a moze minus?? ;) Moze dlatego trudniej sie zmobilizowac?? Tak czy inaczej ja narazie poddac sie nie zamierzam i zobaczymy co dalej. 3 kiloski znikna z mego zadka, kochanych udek i bioderek i juz niedlugo zobacze nowa JA w calej swojej okazalosci. Zaloze stroj kapielowy i pojde dumnie prazyc swe piekne cialo 8)
ale tu potrzebna jest ostra doza SAMOAKCEPTACJI. I nad tym bede pracowac! i nad SILNA WOLA..
Buziak
Ola
-
jade nad morze i lasy do pracy na polu golfowym....po kilka godzin dziennie........na cale dwa miesiace. I pomomio ze tylko wyjsc i biegac, spacerowac, grac i chudnac wiem ze wroce grubasza niz przed wyjazdem. Bo to tylko otoczenie jest dobre i nie oznacza ze zaraz sie bedzie z niego korzystac.
Hahahhaha ale ja jestem pesymistka! ale taka kurcze prawda ! MYSLENIE to co w glowie nas zmienia nie to co dookola1
Ile ja teraz musze pracy wlozyc aby byc Optymistka hahahhaa
nie dosc ze tylek odchudzac to jeszcze pracowac na psychika! Ludzie jaka katorga.
Nie wiem czy bede miala tam staly dostep do internetu wiec zabieram swoj pesymizm ze soba...czasem sie odezwe.
Nie liczaca na zmiany pesymistka.
pozdrawiam iza