Nowi na Dieta.pl :) a bywalców proszę o rady :)
Witajcie, najgorzej zacząć- zarówno pisać posty jak i się odchudzać :) Parę lat temu zmusiłam się do odchudzania i przez okres zimy schudłam 10 kg. Moimi sprzymierzeńcami była silna wola, wytrwałość, ćwiczenia i pastylki "Ananas" które w miarę systematycznie łykałam na wyznaczone 30 min. przed posiłkiem. Ale to były stare dobre dzieje :( niestety. W tym roku kończę 25 lat i chciałabym na urodziny podarować sobie ładniejszą siebie, szczuplejszą.
Mam nadzieję że nie tylko ja zdecydowałam się dziś założyć konto tutaj i działać, działać , działac :) Odezwijcie się , bo razem zawsze raźniej :) Prosiłabym też o rady osób które odniosły sukces i unicestwiły :) swoje kilogramy, poradźcie do co diety i ogólnie jak dac radę. Boję się że teraz nie mam takiej silnej woli jak te 8 lat temu no i diet teraz są tysiące, którą wybrać? może sb? może 1000kal.? a może po prostu nic nie jeść? :wink:
zima tłuszczykowi sprzyja ;)
Helooo :)
U mnie w pracy za oknem śnieg sypie cały czas i chyba nie zanosi się na to żeby przestał. Ale co tam, może drugie Boże Narodzenie sobie zrobimy? ;) Tylko takie dietetyczne ;)
A co do diety to mieszam wszystkie możliwe style odchudzania i boję się wejść na wagę :( Może i czuję troszkę mnie tłuszczyku, ale wagowo to chyba żadnej różnicy :oops:
Dziś jak będę u rodziców wejdę i zobaczę czy już porzucić wszelką nadzieję czy może nie. Przed wczoraj chciałam nawet poćwiczyć ( w Empiku pod wpływem impulsu kupiłam 5 płyt z ćwiczeniami - ehhhh te panie z okładek) ale prze temperaturze 37 stopni to skłony powodowały lekkie zawroty głowy więc sobie odpuściłam .
Pozdrawiam wszystkie kochane pulpeciki i jeśli chcecie to podzielcie się metodami na schudnięcie.
Pozdrawiam