witam:)
bardzo ladnie schudlas ale teraz zaczyna sie najgorszy etap czyli spowolnienie i trzeba sie solidnie napracowac :/
mi zawsze najtrudniej bylo przekroczyc granice 70 kg normalnie jakies czary chyba :p
trzymam kciuki i bede zagladac zwlaszcza ze teraz masz podobna droge do mnie
ja podzielilam odchudzanie na etapy po 5 kg ale planuje dojsc do 55 kg kiedys tam :)
trzymam kciuki..pomysl ile juz osiagnelas i ile jeszcze mozesz osiagnac
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...d8q/weight.png