-
Najwyższa pora!
Witam!
Szczerze mówiąc... to piszę, aby znaleźć coś by... uwierzyć? nabrać sił...?
Mam 21 lat, 168cm wzrostu i chcę zgubić 10 kg... ( 75--->65 ).
Nie więcej - bynajmniej narazie, bo po tatusiu... hm budowa zbudowana? :lol: heheh i kiedyś ważyłam mniej mając mniej wzrostu - to tragicznie było - nie nawidzę wystających kości :P oczywiście przesadnie :) Więc... dajcie jakieś rady!
Wróciłam ze studiów do domku rodzinnego... a tu obiadki i w ogóle... ciągle coś... i nikt nie je razem z kimś. Zaczęłam ćwiczyć codziennie 1 godzinkę, tak, że jak wstaję po wszystkim, to jest mi gorąco i czuję, że dałam coś z siebie :!:
30min - wszelakiego rodzaju brzuszki
30min - inne ćwiczenia na pośladki i uda i inne (pompki itp)
dajcie jakieś rady i wskazówki dla motywacji i dobre ćwiczenia na spalanie :D
pozdrawiam i czekam na odp :!:
-
Myśl o tym co chcesz osiągnąć i o tym, że jakaś przekąska może zniszczyć to nad czym pracujesz. Wiadomo, gdy każdy je o innej porze dnia zawsze ma się ochcotę, aby coś podskubnąć z garnka, bo ciągle czuje się zapachy jedzonka, ale musisz z tym walczyć. U mnie w domu jest ten problem, że rodzice kupują cały czas jakieś smakołyki i sami je smakują o każdej porze dnia, a to strasznie kusi. Lecz już od 9 dni opanowałam się i wierz mi to jest największą motywacją (to, że potrafię to zrobić)! Co do ćwiczeń nie potrafię Ci doradzić-niestety, bo ja poprostu szlaję wieczorem w pokoju (tańczę, biegam etc) i nie wykonuję jakiś sprecyzowanych ćwieczeń. Pozdrawiam i życzę powodzenia! ;)
-
Ah podziwiam Cię za te 60 minut gimnastyki.. ja bym nie dala arde tyle.. Na silowni kilka godizn moge siedziec, na rowerze tez.. ale gimnastyka? To nie dla mnie! :evil:
-
To Ty powinnas mi udzielić rady jak możesz się gimnastykować aż tyle :?: Jak to robisz :?: :lol:
-
No to sukces murowany :) Trzymaj tak dalej, jedz zdrowo i ruszaj się a będzie ok :)