Moje życie w wersji LIGHT, 1000 kalorii xD
Tak więc porzucam Kopenhaską, najgłupszą dietę jaką stosowałam (wytrwałam 3 dni).
Postaram się w tym momencie przybliżyć wam moje grube i chude rozdziały życia w skrócie w wersji LIGHT) ;D
Od dziecka, byłam pulchna po ojcu, a niska po mamie. Kompleksy zaczęły sie już w zerówce bo wtedy dziecko zaczyna zauważać, że różni sie od innych. Ja różniłam się nawet bardzo :( Miałam 6 lat pewnie około 1.20 i ważyłam 45 kilo. W wieku 8 lat mama wzięła mnie do dietetyka gdzie schudłam pod okiem pani doktor 7 kilo. Mimo, że wyglądałam jak inne dziewczyny to nadal wciąż słyszałam "grubas" kiedy szłam osiedlem.
W gimnazjum wyglądałam nawet ok. Szczególnie w pierwszej klasie. Popadłam w obsesyjne liczenie kkalorii i potem wymioty jedzeniem i wyrzutami sumienia. Miałam obsesję, że rodzice nie będą mnie kochać jeżeli będę gruba. A nie było na mnie za wiele tłuszczu.
Rok temu dużo trenowałam, strzelnica, capoeira, spacery, siłownia... Potem coś się we mnie złamało :( Miałam wiele problemów, pocieszałam się tonami slodyczy. Potem stało sie to standardem. Przytyłam z 53 kilo na prawie 64 i kiedy tak jakieś 4 dni temu siedziałam przed lustrem i zobaczyłam swój cellulitis na brzuchu (!) pomyślałam : "chyba miałam tu kiedyś mięśnie a nawet żebra (?)"
Więc chcąc szybko dopiąć swego postanowiłam zakatować sie Kopenhaską. Katowała bym się dalsze 9 dni ale na szczęście nie zrobię tego.
Jem zdrowo, owoce, warzywa, soja itp. Niestety zajadam problemy chlebem, czekoladą, czipsami i innymi słodkimi "używkami" które powinni sprzedawać osobom poniżej 50 kilogramów...
Tak więc dostałam od Kasi CZ. dietę 1000 kalorii i zaczynam ją stosować od rana. Kiedy ja tak przeglądałam to nie różni sie od mojego zwykłego jedzenia na co dzień tyle ze nie ma w niej tych 5000 tysięcy (jak nie więcej) kalorii pochodzących ze słodyczy. Trzymajcie za mnie kciuki bo naprawdę tego potrzebuję. Moja rodzina i tak patrzy na mnie jak na wariatkę bo uważają, że nie wyglądam źle. Oczywiście, że nie wyglądam źle ale dlaczego mam nie czuć się dobrze w zgrabnej, zadbanej i umięśnionej sylwetce :)
Pozdrawiam TRZYMAJCIE ZA MNIE KCIUKI :*