-
Kilogramy precz...
Witam :D
Jestem tu nowa, ale mój problem jest oczywiście taki sam jak wszystkich na tym forum - kilogramy. Mam 20 lat i przy wzroście 174 cm. ważę 78 kg. Nie jest to jakoś wyjątkowo dużo, bo spokojnie mieszczę się w rozmiar 42, ale chciałabym schudnąć do 65 kg.
Czytałam już wiele wątków i zauważyłam, że wielu z Was to forum bardzo pomogło. Mam nadzieję, że ze mną będzie tak samo.
Trzymajcie kciuki :lol:
Pozdrawiam,
Megan
-
Jadłospis
19.11.2007 - kalorie
:arrow: śniadanie kromka chleba pełnoziarnistego 160 kcal, parówka drobiowa 85 kcal, pomidor 40 kcal,
:arrow: II śniadanie jabłko 80 kcal,
:arrow: obiad rosół z kury 320 kcal,
:arrow: kolacja kromka chleba żytniego 105 kcal, polędwica drobiowa plaster 20 kcal, pół pomidora 20 kcal, kawa 3w1 90 kcal
Razem: 920 kcal :)
+ 1 godz. ćwiczeń
-
Ładnie jeśli chodzi o kalorie Megan ale p[opełniłaś jeden błąd. Mianowicie nieje sie węglowodanów na kolacje. Tylko na śniadanie. Na kolacje staraj sie jeść owoce i warzywa. :wink:
-
na kolacje nie je sie równiez owoców, bo zawieraja fruktozę.
najlepiej jesc nabiał z mała iloscia weglowodanów, które działaja usypiająco.
-
Wymiary
Dziękuje za pierwsze wpisy i rady. Postaram się poprawić :lol:
A jakie Wy diety stosujecie? Coś szczególnego czy po prostu ograniczenie kalorii?
Moje wymiary (w najszerszych miejscach):
:arrow: biust: 98 cm
:arrow: pas 86 cm
:arrow: brzuch 111 cm
:arrow: biodra 114 cm
:arrow: udo 66 cm
-
Ja zaczełam od diety szwedzkiej. Wykańczająca jest i żałuje że niezaczełam od 1200kcal. Po diecie szwedzkiej sie totalnie pogubiłam i myślałam że żeby dalej chudnąć musze jeść 500-600kcal. Co było blędem bo metabolizm przy małej ilości kalorii zwalnia i potrafi magazynować tłuszczyk praktycznie ze wszystkiego co mu sieda choćby to były same maxymalnie nieskokaloryczne badziewia. Efekt był taki, że ja sie głodziłam a organizm sie zbuntował i przestał chudnąć. Więc zwiększyłam ilość kalorii do 700 później do 800kcal i od razu sie ruszyło. W ciągu pierwszego miesiąca straciłam 8,5kg. Obecnie jestem na 900kcal ale już z diety wychodze zwiększając co tydzień ilość kalorii o 100kcal bo tak należy to robić aby nie przytyć. Ponieważ aby utrzymać wage trzeba jeść 30kcal a każdy kilogram swojej masy (przy zerowej aktywności fizycznej) dziennie zatrzymać sie powinnam na 1500kcal chyba że będe ćwiczyć to więcej będe mogła jeść.
Z tego co widze po Twoich wymiarach to podejrzewam że będziesz ładnie i równo chudła. Ja miałam tak ze brzucho niebył tragiczny ale za to z pupą i nogami zawsze był problem. I dziś mam wychudzony tułw a nogi dalej duże. Taka budowa po prostu.
Dobrą diete sobie wybrałaś. I ciesze sie że jesz dużą ilość posiłków dziennie w małych porcjach. Dzięki temu organizm będzie na bierząco spalał to co mu dasz. Nie dopuszczaj do głodu. To są najważniejsze sekrety diety. I przygotuj sie na to że w pewnym momęcie organizm przestanie chudnąć. Lub bardzo spowolni. I w tym momęcie sie niezałamuj bo to tylko chwilowe. Nie obniżaj wtedy ilości spożywanych kalorii bo metabolizm spowolni. Po kilku lub kilkunastu dniach waga ruszy i to porządnie. Pod koniec tygodnia wskakuje tez na 1000kcal więc bedziemy sie wspierać i wymieniać przepisami na niskokaloryczne papu. :P Ciekawe ile schudniesz w pierwszym tygodniu... Ale pewnie z 2 lub 3 kilo będzie. Wiesz że siedząc przez godzine i nic nie robiąc spala sie 100kcal? Żeby spalić wszystko co sie zje przez caly dzień na diecie 1000kcal wystarczy siedzieć przez 10godzin! :P Więc dobrze że ćwiczysz. Zanim sie obejrzysz bedzie z Ciebie super kobitka! :twisted: Pozdro!
-
1ooo kcal przez 6 m-cy ;)
-
Trzymam kciuki.
Zaczęłaś ładnie, tylko tak dalej a kilogramy zaczną spadać.
-
witaj :)
forum pomaga bardzo i wspierające tu duszyczki:)
jejq rosół z kury 320 kcal? to ile go zjadlas?:P
-
Hej!
Też jestem na tysiaku :D mam nadzieje ze jesczze jakies dwa tygodnie a pozniej wychodzenie z dietki <jupi> trzymam kciuki za Ciebie:)) Masz jakies fajne pomysly na obiadki? bo mi sie juz powoli kończą :roll:
-
a ja jadłam węgle na kolację i jakoś chudłam. x] zależy o której się je kolację.
rosołek,a nie lepiej kawałek jakiegoś mięska i warzywka? ;p
-
hej
ja mam podobna wage, podobny wzrost i podobne wymiary :)
niestety u mnei z rozmiarem nie jest tak kolorowo bo 44,46 to musze miec
szczegolnie spodnie bo tez mam około 114 w biodrach - chociaz ostatnio mierzylam sie rok temu wiec trudno mi powiedziec :)
powodzenia, trzymam kciuki i bede zagladac :)
-
ja rowniez na tysiaczku :)
i musze powiedziec ze widac efekty :oops:
trzymam za Ciebie kciuki :)
damy rade :!: :!:
-
Witajcie Dziewczynki :D
Dziękuje za tak liczne wpisy i wsparcie!
Pulchra - też stosowałam kiedyś dietę szwedzką, choć nie bardzo byłam świadoma na czym ona tak naprawdę polega. Nie liczyłam kalorii, podczas jej stosowania czułam się nieźle, piłam nawet 5 litrów wody dziennie. Schudłam tylko 4 kg, ale po dwóch tygodniach one znowu powróciły, choć podobno miały nigdy nie wrócić. Ale stwierdziłam, że może to dlatego, że po zakończeniu diety niezbyt ograniczyłam kalorie i jadłam normalnie. Ponad rok temu spróbowałam zastosować ją ponownie. Niestety miałam zawroty głowy, nie mogłam się skoncentrować itp. Dopiero wtedy policzyłam kalorie i mnie olśniło na czym to wszystko polega. Teraz trzymam się od niej z daleka i wolę inne metody. Wybrałam dietę 1000 kcal, zobaczę jak będzie po tygodniu czy dwóch, ale myślę, że organizm powinien się przyzwyczaić i będzie ok.
Będę starała się ćwiczyć, choć mam podobną budowę jak Ty - nogi też są najgorsze.
Przepisów mam sporo, ale niestety nie mam czasu, żeby je przygotowywać :( A najgorzej jest z obiadami, wracam ok. 16:00 i nie bardzo wiem co zrobić. Ale muszę przestawić się na inne żywienie i może przygotowywanie czegoś dzień wcześniej.
Dziękuje za rady i trzymam za Ciebie mocno kciuki :lol:
-
asq25 - mam nadzieję, że ja nie będę wyjątkiem i mnie forum również pomoże. A ten rosół z kury to po prostu zupka z proszku, wiem, że nie jest to zbyt mile widziane na diecie, ale nie zawsze mam czas przygotować sobie coś innego :( .
Powodzenia i pozdrawiam :lol:
-
maadzia - czyli powinnam chudnąć ok. 0,5 kg na tydzień. Mam nadzieję, że to trochę szybciej będzie :roll: Choć ważne żeby odchudzanie było skuteczne, więc niech trwa nawet i 6 miesięcy :)
Pozdrawiam :D
ika - dziękuje bardzo, mam nadzieję, że wystarczy mi zapału i silnej woli :?
kreseczkaaa - pomysłów to mam sporo, ale nie mam czasu wdrożyć ich w życie :roll: powodzenia :lol:
hari - pewnie, że lepiej i dzisiaj już się poprawiłam :wink: . Ale trzeba jakoś urozmaicać. A o której jadłaś tą kolację? Ja staram się najpóźniej o 19:00, ale nie zawsze pamiętam o tym, że węglowodany są złe.
Pozdrawiam :lol:
KAVI - właśnie ciekawa jestem od czego zależy taka rozbieżność w rozmiarach, skoro można powiedzieć, że wszystko mamy podobne :?: Ja jeszcze jakieś kilka tygodni temu ważyłam 75 kg, potem po kilku spotkaniach rodzinnych niestety coś mi przybyło tu i tam, ale jeszcze mieszczę się w 42, choć już z trudem. Ale będzie dobrze, zobaczysz, na pewno damy radę. Powodzenia :lol:
grubapaula17 - efekty śnią mi się nocach :roll: Mam jakieś senne afirmacje, może coś pomogą. Trzymam kciuki :lol:
-
Kalorie...
20.11.2007 - kalorie
I jeszcze spowiedź :)
:arrow: śniadanie kromka chleba pełnoziarnistego 160 kcal, dwa jajka 180 kcal, cebulka 40 kcal
:arrow: II śniadanie jogurt Jogobella z muesli 200 kcal
:arrow: obiad pół torebki ryżu 150 kcal, warzywa duszone z piersią z kurczaka 170 kcal
:arrow: kolacja jabłko 60 kcal
Razem: 990 kcal :)
+ 10 minut na rowerku stacjonarnym, 10 minut ćwiczeń na brzuch i trochę chodzenia
-
...
Sporo już tych moich postów, ale jeszcze coś mi się przypomniało.
Chciałabym chodzić na jakiś aerobik, siłownię czy coś takiego, ale oczywiście nie sama. Może znalazłaby się jakaś miła duszyczka, która ma podobny problem i też jest ze Szczecina :?:
Pozdrawiam i znikam spać :roll:
-
oj ale kochana rosol talerz normalnego rosolku ma okm 100 kcala nie 300 ..chyab ze zjadlas 3 talerze?;>
no wczoraj ładnie
-
Nie, nie. Zjadłam jeden talerz, ale na opakowaniu podane jest, że 100 ml ma 60 kcal, zalałam to ok. 500 ml wody, czyli wyszło ok. 300 kcal :)
-
Chętnie pochodziłabym z tobą na aerobik czy siłownie, ale niestety - jestem z Bydgoszczy.
Widze że mieścisz się w 1000 kcal. Gratuluje.
Z pewnością już niedługo zobaczysz efekty.
Miłego dnia.
http://www.gify.org/obrazki/12/002.gif
-
jadłam o 17 kolację, ale teraz zrobiłam inaczej : podwieczorek ma u mnie zwykle 200 kalorii, a kolacja 100. ;) i kolację jem o 18, bo jest mi wygodniej. chociaż do17 się przyzwyczaiłam. ;p zwykle to jest teraz jakiś jogurt albo jabłko, czasami trochę wafli ryżowych. ;)
-
Kalorie...
Hej Dziewczyny, dzięki za wpisy.
ika właśnie w tym jest problem, że jak już ktoś się znajdzie, to nie jest ze Szczecina :cry:
hari mi na podwieczorek już nie bardzo starcza czasu, jem obiad między 16:00, a 17:00, a kolację przed 19:00. Potem już głoduje :)
Dzisiaj cały dzień byłam głodna i właśnie nie bardzo wiem jak to zrobić, żeby jeść co 2-3 godziny, a nie być głodnym :?:
21.11.2007 - kalorie
:arrow: śniadanie kromka chleba pełnoziarnistego 160 kcal, trzy plasterki wędliny wieprzowej 100 kcal, pomidor 40 kcal
:arrow: II śniadanie "Gorący kubek" 90 kcal
:arrow: obiad ryż zapiekany z jabłkami, cynamonem polany jogurtem naturalnym 350 kcal
:arrow: kolacja małe sucharki 100 kcal
+ kawa 3w1 90 kcal
Razem: 930 kcal :lol:
+ 1 godz. ćwiczeń
-
Megan napisz mi prosze w jaki sposób i w jakich proporcjach sie przyżądza ten ryż z jabłuchami żeby miał akurat tyle kalorii. Może sobie jutro zrobie bo to dobre musi być...
A co do tego jak jesc częściej to po prostu musisz obniżyć kaloryczność posiłków. Niepotrzebnie tą szynke wieprzową np zjadłaś. Szynka z indyka ma o wiele mniej kalorii I widze ze chleb jakoś a dużo kalorii miał. Na sniadanie jak zjesz bułke grahamke z szynką z indyka to wchłoniesz 150kcal. Znacznie bardziej opłacalnie neprawdaż? Kawa zamiast 3 w 1 to normalna sypka z mlekiem 0% i ze słodzikiem to jakieś 20kcal bedzie. Pokombinuj troche to bedziesz mogła między posiłkami sobie przemycić zawszejakiegoś banana czy jabłuszko i niebedziesz głodna :wink:
-
rosół z paczki
Megan, a nie lepiej przygotować sobie dzień wcześniej jakąś zupę warzywną na chudym kawałku mięsa? Wiesz takie dania w proszku to szybko się przygotowuje, ale na nich szybko się też tyje. Mają one sporo tłuszczu i soli, a to nie służy prawidłowemu odchudzaniu czy też odżywianiu.
Dla mnie najszybszy obiad to właśnie zupa warzywna albo pomidorowa zabielona tylko mlekiem albo jogurtem plus ugotowane w niej chude mięsko. Taki obiad robię sobie dzień wcześniej, a potem, albo odgrzewam w pracy i spokojnie zjadam, albo zjadam już po powrocie a do pracy to jakaś sałatka warzywna lub kanapka na chlebie razowym z kurczakiem pieczonym w folii.
Myślę, też, że nie każdy powinien od samego początku stosować dietę 1000 kcal, bo nie dla każdej osoby jest ona odpowiednia. Moja koleżanka, która ważyła nieco więcej niż Ty, nie pamiętam, dokładnie ale coś koło 95 kg najpierw zaczynała od 2000 kcal. I powiem Tobie, że efekt był widoczny. Potem zmniejszała kaloryczność. Dzięki temu nie była głodna, a kaloryczność dostosowana do potrzeb jej organizmu. Sądzę, że powinnaś obliczyć sobie swoje zapotrzebowanie na kalorie, a dopiero potem obciąć od otrzymanej ilości pewną ilość kalorii. Tak na moje oko, to na początek powinnaś stosować dietę 1200-1300 kcal. Z czasem natomiast sukcesywnie ją zmieniać.
Inną sprawą jest, że nie tylko o kalorie chodzi. No ale to pewnie już wiesz:-)
-
...
Pulchra - przepis na ryż z jabłkami jest bardzo prosty. Gotujesz woreczek ryżu. Smarujesz (albo i nie, to już sprawa indywidualna, choć ja smaruję) jakieś w miarę małe naczynie żaroodporne (najlepiej z przykrywką) masłem. Dzielisz ten woreczek ryżu na dwie części i pierwszą razkładasz na dnie naczynia. Na to wkładasz starte jabłka (mniej więcej taka warstwa jak ryżu albo trochę więcej) i przykrywasz pozostałym ryżem. Wkładasz do piekarnika na około godzinę. To jest porcja na dwie osoby, ja jadam z jogurtem naturalnym i cynamonem (polewasz i posypujesz dopiero na talerzu), a moja chuda mama ze śmietanką, cynamonem i cukrem. Starałam się obliczyć kalorie i wyszło mi ok. 350, więc tak akurat na obiadek :) .
Wiem, wiem, że robię błędy, bo takie szynki wieprzowe itp. to muszę całkowicie wykluczyć, ale to moje odchudzanie od poniedziałku było trochę niezaplanowane i nie bardzo się do niego przygotowałam. Nad chlebem też właśnie się zastanawiałam, bo ja kupuję ten pakowany pełnoziarnisty, gdzie z tyłu podana jest kaloryczność. Choć kromki są dość spore, ale jak on mi się skończy to zacznę kupować normalnie w piekarni. Mleka chudego też właśnie jeszcze nie kupiłam i w słodzik też muszę się zaopatrzyć :wink:
Ale powiedz mi jeszcze jedną rzecz: powinno się jadać co dwie - trzy godziny, czyli jak powiedzmy jem o 7:00, 10:00, 13:00-14:00, 16:00-17:00, 19:00 (mało ok. 100 kcal), to pomimo tego, że jem dość często to mogę jeszcze coś zjeść między posiłkami czy już nie? Bo oczywiście nie zawsze jem w takich odstępach (dzisiaj np. 10:00, 13:00, 15:30, 17:30, 19:30), ale staram się nie jeść, ani za często, ani za rzadko.
I dziękuje Ci bardzo za wpisy :lol: Pozdrawiam serdecznie :!:
smieszek - obiecuję, że od przyszłego tygodnia się poprawię. Trochę niespodziewanie zaczęłam się odchudzać, więc nie do końca jestem przygotowana na zmiany, ale wiem, że takich zupek jeść się nie powinno.
Też nie jestem pewna czy dieta 1000 kcal jest ok, ale zobaczę jak będzie po tygodniu czy dwóch. Jeśli waga będzie spadać to mogę się pomęczyć na tysiącu, a dopiero po schudnięciu zmniejszać kaloryczność.
Dziękuje za rady, pozdrawiam :D
-
kalorie
22.11.2007 - kalorie
:arrow: śniadanie porcja muesli z jogurtem naturalnym 300 kcal
:arrow: II śniadanie malutkie kanapeczki z serem żółtym 150 kcal
:arrow: obiad pół woreczka ryżu, malutkie kawałeczki schabu i kukurydza 350 kcal
:arrow: podwieczorek kanapka z chleba pełnoziarnistego z parówką drobiową 190 kcal
:arrow: kolacja sucharki 100 kcal
Razem: 1090 kcal :roll:
+ ćwiczeń brak, ale za to ponad godzina intensywnego biegania po mieście
-
witam:) o rany jak ja czytam wasze wpisy to sie załamuje nad sobą:) hehe :) a tak naprawde to dzieki Wam motywuje się jeszcze bardziej:) widze ze planujecie dokladnie co kiedy i ktorej jesc ja tez musze zaczac tak robic:) bo jesli z gory czegos nie zaplanuje to pochlaniam wszystko co mi wpadnie w rece:) hehe np dzisiaj. mama wepchała we mnie pierogi z jabłkami ;/ ehhh pozdrawiam:)
-
Megan niejedz węglowodanów na kolacje to bedzie szybciej szło... :wink: Dzięki za przepis. Niemusisz z tym jedzonkiem tak sie trzymać zegarka. Jedz tak żeby niebyć głodną poprostu. Ja robie tak ze na spokojnie rano pije kawe później sycące śniadanie a później już jem jak jestem głodna. Czasem jem 2 posiłki wysokokaloryczne żeby sie zapchać na duższy czas. A czasem po prostu łaże cały dzień i ciągle coś jem. Dużo objętościowo ale niskokalorycznie. Np ogórki konserwowe są dobrym zapychaczem, cały słoik ma 100kcal średnio. Lubie koktail ale ostatnio żałuje że go wcinam bo na krótko poskramia głód a robie go dużo więc ma około 230kcal a potem mi brakuje kalorii i wieczoram sobie pluje w brode że mi zamało żarcia zostało. Jutro moim głównym posiłkiem będzie zupa cebulowa mniam!
-
cześć Megan :-) jeśli decydujesz się na 1000 kcal to lepiej już nie zmniejszaj. Poniżej tysiąca samemu trudno tak dobrać produkty, aby dbać jednocześnie o zapotrzebowanie na inne składniki pokarmowe taki jak białko, tłuszcz czy węglowodany. Lepiej więc podejść do odchudzania rozsądnie i nie schodzić poniżej 1000 kcal. Mi zwyczajnie wydaje się ze teraz powinnaś jeść nieco więcej, a potem zmniejszać do 1000 kcal.
wiesz no Twoja dieta jest już dość niskokaloryczna, dlatego nie powinnaś skupiać się na schodzeniu poniżej 1000 a raczej zwiększaniu swoich wydatków energetycznych poprzez ćwiczenia. Wierz mi to sposób sprawdzony, a ćwiczenia i na początku nawet niewielki ale dodatkowy ruch ładnie będą wspomagać dietę.
Prędzej czy później na ruch przyjdzie pora. Jeśli samej trudno jest się Tobie do ćwiczeń zmobilizować, to najlepiej zapisać się na jakieś zorganizowane formy ruchu. Wtedy jest łatwiej bo inni też ćwiczą, no można poznać fajnych ludzi :-), czyli przyjemne z pożytecznym.
-
Siema Megan! Zrobiłam sobie ten ryż po Twojemu dzisiaj. Pyszna sprawa. Około 400kcal z jego pomocą zjadłam. Pyszne. Jeszcze raz dziękuje za przepis. :wink: