ZACZYNAM OD JUTRA MOJE OSTATECZNE ODCHUDZANIE. MAM DO SCHUDNIECIA OK 25-30 KG. DUZO ALE DAM RADE . MAM SILNA MOTYWACJE.
KTO SIE DOACZA DO MNIE??? BEDZIE RAZNIEJ :)
Wersja do druku
ZACZYNAM OD JUTRA MOJE OSTATECZNE ODCHUDZANIE. MAM DO SCHUDNIECIA OK 25-30 KG. DUZO ALE DAM RADE . MAM SILNA MOTYWACJE.
KTO SIE DOACZA DO MNIE??? BEDZIE RAZNIEJ :)
Witam imienniczke :D
Napisz cos wiecej o sobie. Ile wazysz, jaka diete planujesz stosowac.
Pozdrawiam!
witaj - ja mam mniej więcej tyle samo do zrzucenia :)
napisz cos wiecej o sobie-wiek,wzrostt,rodzaj diety itp
bede zagladac jak ci idzie ;)
No kochana :) Witaj na naszym forum :D
Dziś DIETA na start :) więc życze wytrwałości i powodzenia w dążeniu do upragnionego celu :)
Będe trzymała za Ciebie kciuki :)
TEZ BAAARDZO GORACO CIE WSPIERAM! NAWET CHYBA ZACZNE RAZEM Z TOBA-MAMY TYLE SAMO DO ZRZUCENIA, WIEC RAZNIEJ BEDZIE. JA JUZ LATEM SCHUDLAM KILKA KILOGRAMOW ALE JESIENIA WRÓCIŁY WSZYSTKIE A TERAZ BARDZO BOJĘ SIE TYCH ŚWIĄT! ALE COZ-POWAZNA DECYZJA -ZACZYNAM Z TOBA!
PLAN NA JUTRO - MNIEJ ZJESC-OKOŁO 1200 KCAL I POCWICZYC 0,5 GODZINY!
A JAKI JEST TWOJ?
hej witajjj!nie pozostaje mi nic innego jak zyczyć Ci powodzonka:)tylko jak na moje,niewarto odchudzac sie przed swietami!moze sprobuj po..chcesz odmowic sobie tych przyjemnosci, jestem pewna,ze i tak skusisz sie na czekoladke,ciasto,pierożki i te inne..ja schudlam juz jakies5-6 kg.teraz staram sie jesc troche wiecej,a w swieta nie zamierzam sobie odmawaic niczego..w styczniu napisze wam,ile waze,buzka;)3mam kciuki za ciebie :wink: :cry:
Kurcze wiesz ze masz racje. :lol:
Święta to taki czas że trzeba mieć baaardzo silną wolę żeby się nie skusić, tym bardziej że je sama przygotowuje dla całej rodziny.
Swoją drogą dobre postanowienie na nowy rok- zacznę właśnie wtedy.
Do zobaczenia 01.01.2008r.
A co u Ciebie paulinaa66?
hehe,noo jasne!po to sa swieta,by niczego sobie nie odmawiac:)głupotą jest odchudzac sie w Boze Narodzenie:)ale to kazdego indywidualna sprawa...sa wkoncu raz w roku!doti23 czy ty przypadkiem nie nalezałas kiedys do forum o serialach?moze Sylcia,cos Ci powie?:)
Święta wcale nie muszą oznaczać czas obżarstawa :!: Podczas świąt można także inaczej spędzać czas niż tylko przy stole...
A to wasze zaczne po świętach nic wam nie da... Poprostu będzie to tak odkładać -> najpierw po świętach, póżniej od nowego roku... Tylko teraz pytanie po których świetach i po którym Nowym roku :?: :?:
Pomyślcie jeszcze o tym, że już macie co nieco do zgubienia, a po świetach będzie tego więcej. Nie wiem czy warto... :?
Elunka :arrow: Popieram!! Dieta rozpoczęta przed świętami to niezłe ćwiczenie naszej silnej woli!! Jeżeli przetrwasz ten okres, to potem będzie już tylko łatwiej :) Nie znaczy przecież, że przy Wigilijnym stole masz siedzieć przy marchewce - zmień swoje przyzwyczajenia, jedz połowę tego, co zwykle byś zjadła w święta, po prostu przygotuj swój organizm na zmiany :) Trzymam kciuki i z chęcią się przyłączę do Twoich zmagań :!:
świeta słowa....w swięta rozepchasz sobie żołądek i bedzie trudniej.....
pamiętaj - powoli do celu :)
Nie nie źle mnie zrozumiałyście nie mam zamiaru objadać sie wszystkim w te Święta bo już troszkę sie nauczyłam na swoich błędach, jednak wiem, że raczej będzie niemożliwe żebym zmieściła się w tych 1200 kaloriach. Poza tym zamierzam te święta spędzić bardziej aktywnie niż do tej pory- spacery i troszkę ćwiczen, ale taki prawdziwy reżim zastosuje dopiero po wystrzałowym mam nadzieję sylwestrze. Sukcesem jest już dla mnie to że w barku leży cała paczka słodyczy mojego dziecka a mnie wcale do niej nie ciągnie.
Vixen niestety to nie ja na tym forum o serialach.
Swją drogą gdzie jest autorka tego tematu?
doti Nikt tu nie mówi o tym, by się katować. Poprostu także w Święta obowiązuje nas wszystkich dieta i nie ma żadnych wymówek :!:
Wszystko jest dla ludzi, ale w rozsądnych ilościach -> ale słodycze trzeba sobie odpuścić...
Cieszę się z Twojego "małego" sukcesu i życze dalszych sukcesów
Dzięki elunka!
Wiesz jestem osobą która lubi jasno sprecyzowane cele i jeśli sobie postanowie że będę jadła 1200 kcal dziennie to jestem w stanie to wytrzymać, ale jek się raz potknę to bardzo trudno mi potem wstać, bo sie obwiniam i zaczynam myslec ze to nie ma sensu i poprostu poddaje sie- tak bylo latem kiedy schdłam juz 5kg, poddałam sie i wróciły do mnie, a wiem że w swieta mogłabym się potknąć. Dlatego też wolę nie jesc słodyczy w te swieta i ogólnie zachować rozsądek, a na dietę 1200 lub 1000 kcal przyjdzie czas po swietach.
Poza tym czas zweryfikuje moje obecne plany. Najważniesze że mam motywacje i chyba juz nie poddam sie tak łatwo.
Właśnie doti :)
Najważniejsze to, że się chce i ma się motywację -> wtedy wszystko jest prostrze :)
Trzymaj się dzielnie
Dzieki i wzajemnie!
Trzymaj sie przez te swieta!
Oby do celu! :!:
witaj
zycze Ci wszystkiego najlepszego, pokonasz kilogramy!
trzymam kciuki!
doti z takim podejsciem to po prostu musi ci sie udac :)
Trzymam kciuki :)