-
Panna Aleksandra wita...
Postanowiłam się odezwać,bo po lekturze jakiegoś tam wywaidu najadłąm się strachu. Jestem na diecie kopenhaskiej, dzień 6 /już po w zasadzie/.. naczytałam się właśnie o skutkach ubocznych, boję się problemów z jelitami /miewałam je często rpzed dietą/, na razie waga twardo stoi w miejscu. chce zmienic swoje odzywianie, zmniejszyc zoladek,ale obawiam sie dolegliwosci jelitowych.. i generalnie moj zapal rpzygasa, czuje sie oslabiona.. pomocy..
-
hEJ!!
Ta dieta wcale nie jest taka fajna - poza tym najbardziej prawdopodobne jest to że mozesz mieć efekt jo-jo. Moja kuzynka stosowała takową diete i owszem wygladała po niej całkiem całkiem, ale po pewnym (niedlugim) czasie zaczęła przybierać na wadze i ważyła więcej niż przed. W zwiazku z czym lepiej zrezygnuj i przejdź na dietę 1000kcal - 1200kcal - 1300kcal.
Stosuje sie ja dłuzej, ale jest zdrowsza dla organizmu - bo jak mówia przyzwyczajasz go nowszego, zdrowszego trybu, no i po niej nie ma tego jo-jo.
Aby organizm przestawił sie na inny tryb - specjalisci mówia, że potrzeba conajmniej 6m-cy, wtedy możemy byc pewne(nie wiem czy w 100%) że jo-jo nas nie napadnie, chyba że rzucimy sie na jedzonko jak prosiaczki(hehehe)
Poza tym juz czujesz sie osłabiona, więc przestaw się na cos innego - tu na formum masz przykładowe dietki.
Napisz tez cos o sobie: ile masz lat, waga, wzrost, wymiary????
Pozdrawiam serdecznie (wpadaj czasami do mnie - będziesz mile widziana :wink: )