-
O mnie... (pomocy)
Cześć dziewczyny.
Jestem na forum od dzisiaj i trochę się też zastanawiałam czy wogóle coś tu pisać ale wkońcu się przełamałam.
Mam na imię Monika i choruje na niedoczynność tarczycy. Po ostatniej wizycie w szpitalu i po badaniach mam zaleconą dietę 1200 Kcal. No i tak wszystko na początku zmiezało w dobrym kierunku stosowałam się do tej diety i było ok ale nadeszły święta i bardzo szybko sie to zmieniło. Nie mogłam się powstrzymać żeby nie zjeść czegoś słodkiego(tego co najbardziej nie mogę) i tak więc zaczełam podjadać... niby takie malutkie kawałki ale kilkakrotnie no i tak przedłużyły się te święta aż do dzisiaj :( Czuje się okropnie bo nie moge nad tym zapanować w dodatku okłamuje przy tym rodzine. Dodam, że od ok. 7 miesięcy choruję na depresje. Nie moge się pogodzic z moją teraźniejszą wagą, w ciągu 8 miesięcy zgrubłam ok. 15 kilogramów a na moim brzuchu pojawiły się przerażające rozstępy :( Bardzo chciała bym schudnąć i znów być tamtą dziewczyną ale nie umiem sama sobie poradzić i każdy następny dzień jest coraz gorszy.
-
witaj Moniko:)
co do podjadania- to ja na ten głód stosuję zwykle surową marchewkę..
piję dużo wody i zielonej herbaty. staram sie unikać słodyczy, choć nie zawsze mi się to udaje. wtedy te słodycze wliczam do kalorii.
też stosuję dietę 1200 kalorii. czasem można sobie pozwolić na coś słodkiego. byle nie za często.
co do depresji - bierzesz jakieś leki? bo wiesz, że leki mogą powodować przybieranie na wadze?
masz opiekę psychologa i/lub psychiatry?
uda Ci się pozbyć kilogramów tylko ważna jest konsekwencja i mobilizacja:*
wiesz, ja wierzę że Ci się uda. :)
i mocno trzymam za Ciebie kciuki:*
-
Nie nie biore leków na depresje bo biore leki na niedoczynność tarczycy i nie wiadomo jakby one ze soba działały. Narazie mam przerwe z psychologiem ale będe musiała znowu zacząć chodzić... chociaż nie chętnie.Wielkie dzięki Gosia za wsparcie bo naprawdę mi się przyda... a i też pije dosyć dużo zielonej herbaty
-
w sumie depresja może wynikać z niedoczynności tarczycy..
co do psychologa- warto się znowu wybrać:)
jeśli Ci nie odpowiada dotychczasowy psycholog to może czas pomyśleć o zmianie ? :)
dobrze,że pijesz zieloną herbatę:) ona wspomaga odchudzanie;)
trzymam kciuki:):*
-
Witaj Moniko,
Wiesz, rozumiem bardzo dobrze Twoje zamiłowanie do słodyczy, mam podobnie, gdyby nie to, pewnie nie wyhodowałabym swojego sadełka. No, jeszcze białe pieczywo pomogło, ktore uwielbiam;-) Ale od ponad miesiąca zazywam preparaty chromu. I powiem Ci, że chrom działa rewelacyjnie, zupełnie odstawiłam slodycze, a jeszcze niedawno wydawało mi się to niemozliwe. Chrom naprawdę sprawia, że odechciewa się słodyczy. I ogólnie hamuje łaknienie. Pomaga mi bardzo w utrzymywaniu dietki. Mam czasem grzeszki, zjem na przykład 4 kostki czekolady, ale potrafię na tym poprzestac, taka ilośc zaspokaja moje apetyty na słodkości. Dawniej i tabliczka czekolady nie wystarczała. Może spróbujesz chromu? O ile da się go zazywac wraz z tymi lekami, ktore bierzesz na tarczycę.
Pozdrawiam, będę zaglądac do Ciebie:-)
-
Hej!
A czy to, że nie radzisz sobie z jedzeniem nie jest bezpośrednio związane z depresją? Wcześniej nie miałaś z jedzeniem problemu? Może reagujesz podobnie jak ja w czasie depresji, zajadasz "ból istnienia". Radziłabym Ci najpierw uporać sie z depresją. Nie orientuje się w temacie łączenia leków ale ja również choruje na niedoczynność tarczycy i mogłam zażywać leki na depresję. Przez długi czas nie chciałam udać się do specjalisty, wydawało mi się, że poradzę sobie sama, a było coraz gorzej. Jak wyleczysz depresję będzie Ci dużo łatwiej zabrać się za odchudzanie. A tak to błędne koło, ja nie miałam motywacji do odchudzania bo nic mnie nie cieszyło, zajadałam smutek i będąc coraz grubszą popadałam w coraz większą rozpacz, a to skutkowała kolejną wizytą w sklepie po jakieś smakołyki i coraz większą niechęcią do siebie...
Pozdrawiam Cię gorąco!
-
Cześć!! :lol:
Moniko jak długo chorujesz na niedoczynność tarczycy?? Twoja nadwaga prawdopodobnie ma duzo wspólnego z tym choróbskiem :? A depresja - jak piszesz- wynika z niepogodzeniem się co do swojego wyglądu i choroby. Bierzesz lekarstwa i jesteś na diecie- Z TEGO CO WIEM TO OS. CHORUJĄCA NA NIEDOCZYNNOŚĆ CZY NADCZYNNOŚĆ TARCZYCY POWINNA BYĆ NA ODPOWIEDNIO DOBRANEJ DIECIE - BO JEST NP. SPOWOLNIONA PRZEMIANA MATERII - TRZEBA DUZO PIĆ, ĆWICZYĆ JEŚĆ DUŻO WARZYW I OWOCÓW, WYELIMINOWAĆ SŁODYCZE -ale to na pewno wiesz.
Piszesz że masz być na diecie 1200kcal - czy ktoś specjalnie ją ułożył dla Ciebie? Jeśli tak to najlepiej będzie jak postarasz się do niej zastosować. Wiem, że niełatwo jest tak od razu wszystko od A-Z, ale małymi krokami uda Ci się ją w pełni stosować.
CO DO ŚWIĄT TO KAŻDY "ZGRZESZYŁ" - I KAŻDY MUSIAŁ JAKOŚ ZNOWU DOSTOSOWAĆ SIĘ DO SWYCH RYGORÓW DIETETYCZNYCH - WIĘC NIE MARTW SIĘ I POWIEDZ SOBIE, ŻE OD JUTRA ZACZYNASZ NOWY DZIEŃ I DIETE RÓWNIEŻ.
SŁODYCZE SCHOWAJ, ALBO SKASUJ Z DOMU - Z POLA WIDZENIA - JAK CI SIĘ UDA :wink:
NA ROZSTĘPY JEST TERAZ W SKLEPACH, APTEKACH DUŻO RÓŻNYCH KREMÓW - WIĘC ZASTOSUJ SZYBCIUTKO JAKIŚ - CHOCIAŻ W CZĘŚCI JE ZAMASKUJESZ - JA TEZ MAM- PO DWÓCH CIĄŻACH: NA UDACH I NA BRZUCHU - OKROPNOŚC, ALE CO MAM ZROBIĆ?? MUSIAŁABYM IŚC NA JAKĄŚ OPERACJĘ, ECH........ SMARUJ SIĘ KREMAMI, SPŁYCĄ ROZSTĘPY I ZMIENIĄ ICH KOLOR.
CO DO CHROMU - NIE STOSUJ - JA CI TAK RADZĘ, RÓŻNE RZECZY SŁYSZAŁAM, ROZMAWIAŁAM Z LEKARZEM - ZDANIA SĄ PODZIELONE, JEDNI SA ZA - INNI PRZECIW, ALE LEPIEJ GO NIE STOSOWAĆ, TYLKO SAMEMU ZEBRAĆ SWOJE SIŁY I WALCZYC ZE SWOIMI SŁABOŚCIAMI.
POZA TYM JEDNA Z NASZYCH FORUMOWYCH KOLEŻANEK POWIEDZIAŁA, IZ JEJ MAMA TEŻ MA TARCZYCĘ,A CHROM - TO WRÓG TARCZYCY - NIE WOLNO STOSOWAĆ!! POZA TYM W TEJ SYTUACJI, NAJLEPIEJ PORADŹ SIĘ LEKARZA!!!!!! :!:
CO DO PSYCHOLOGA TO RZECZYWIŚCIE BYŁO BY DOBRZE JAKBYŚ ZNOWU GO ODWIEDZIŁA, A MOŻE GO ZMIEŃ, JAK NIE PODOBAŁY CI SIĘ JEGO METODY!
ODWIEDZAJ NAS CZĘSTO JAK TO MOZLIWE!!! MY JESTEŚMY Z TOBĄ I TRZYMAMY ZA CIEBIE KCIUKI, NIE ZAŁAMUJ SIĘ DO LATA SCHUDNIEMY - MOŻE NIE TYLE ILE ŻEŚMY SOBIE ZAPLANOWAŁY, ALE NA PEWNO W POŁOWIE - CÓŻ ZALEŻY TO OD TEGO JAK BĘDZIEMY REALIZOWAŁY SWÓJ PLAN!!
POZDRAWIM I ZAPRASZAM NA SWÓJ WĄTEK, agn
JA OSOBIŚCIE PIJĘ CZERWONA I ZIELONĄ HERATKE - TAKIE WSPOMAGACZE W LEPSZEJ PRZEMIANIE MATERII!!
-
Moniko, przechodziłam to samo co Ty. Najpierw niedoczynność tarczycy i szybkie tycie, potem depresja bo nie potrafiłam się zaakceptować. Minęło 6 lat a ja dopiero teraz zaczynam akceptować siebie i wychodzić z depresji. Wierzę, że Tobie też się uda!
Na początek posłuchaj tego co radzą Ci dziewczyny, są większymi specjalistkami ode mnie :wink: Ja od siebie dodam tylko tyle, że będę Cię wspierać najlepiej jak potrafię! Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
-
Dziękuje wam dziewczyny, odrazu poczułam się lepiej czytając to wszystko co napisałyście.
Co do chromu - stosowałam już kiedyś ale że niezbyt mi pomagał, to szybko przestałam.
Arese - tak to że nie radze sobie z jedzeniem jest związane z depresją, szczególnie gdy mam nagłe zmiany nastroju. Wszystko wydaje się wtedy tak czy inaczej beznadziejnie, że nie ważne, że coś znowu zjem... a później straszne wyrzuty sumienia :/ beznadzieja
Ale w głębi ciągle wierze, że mi się uda... wkońcu kiedyś mi się udało to dlaczego teraz miało by nie.A jeszcze najbardziej jest przerażające to czekanie.
Chciała bym wkońcu normalnie wychodzić z domu nie torturować się za każdym razem gdy ktoś na mnie spojrzy. I jak kiedyś spotykać się ze znajomymi i mieć przyjaciół.
A od jutra mam zamiar 9 dni nie jeść żadnych słodyczy. Boże mam nadzieje, że się uda.
I dziękuje wam jeszcze raz za wsparcie.
-
HEJ!!
JA WIERZE, ŻE CI SIE UDA!!!!!!!!!! Z NAMI BĘDZIE CI RAŹNIEJ I ZNOŚNIEJ PRZEZWYCIĘŻYSZ PROBLEMY!!!
JA TEZ CZASAMI TAK MIEWAM, ŻE ZJEM COŚ A PÓŹNIEJ SOBIE MYSLE, PO CO TO ZROBIŁAM, PRZECIEZ JESTEM NA DIECIE, ALE JA MAM SŁABOŚC NP. DO CIAST..... TO MÓJ WRÓG NR 1, JAKOS Z NIM WALCZE, RÓŻNIE, ALE NIE PODDAJE SIĘ!!!!!
NAJWAZNIEJSZE TAK JAK POWIEDZIAŁAŚ, ŻE GDZIES W ŚRODKU WIERZYSZ, ŻE CI SIĘ UDA!!!! A MY CI W TYM POMOŻEMY!!!
USMIECHNIJ SIĘ, GŁOWA DO GÓRY!! POZDRAWIAM GORĄCO
-
Hej Moniko ^^ jestem w dokładnie tej samej sytuacji co Ty mam niedoczynność tarczycy.. i okropnie się czuje ;| ehh też tyle w tym czasie około przytyłam ostatnio też byłam u lekarza w krakowie w poradni skanmed. i doktorka zaleciła mi żebym pisała pamietnik tego co jem przez cały dzień.. i takie tam.. :P nie załamuj się na pewno sobie poradzisz ;)) 3mam kciuki pozdrawiam :)
-
Ja też wierzę, że Ci się uda! Musisz tylko mieć ogromną motywację do zmiany. Jeżeli pozwolisz to będę zaglądać do Ciebie i dzielić się też moimi postępami. Tak się składa, że również zamierzam od jutra odstawić słodycze. Będzie ciężko, ale musimy dać radę. Ja to wbiłam sobie do głowy, że muszę skończyć z tym nadmiernym jedzonkiem i nie ma innej opcji. Na moje wsparcie możesz liczyć zawsze! A jak masz zły nastój to pomyśl, że to tylko chwilowo tak się czujesz, tylko wydaje Ci się, że nic nie ma sensu, nadejdą dni, kiedy drobnostki będą Cię cieszyć. Ściskam Cię mocno!
"Człowiek wytrwały wygra zawsze i wszędzie."
-
Bardzo wam dziękuje wasze wsparcie bardzo dużo mi daje :* :)
Jak narazie wszystko idzie okey tylko oby tak dalej
1 dzień bez słodyczy co prawda do wieczora jeszcze troche czasu ale myślę, że przetrwam :)
Pozdrawiam Serdecznie
-
Cześć!! :lol:
Powiedz mi: a jakieś ćwiczenia wprowadzasz w swój tryb dzienny-codzienny????
Przy twojej chorobie jest to zalecane: RUCH, RUCH I JESZCZE RAZ RUCH :wink: