-
Słodcy pocieszyciele :)
Hej, cześć wszystkim :)
Widzę, że jest to część forum gdzie mozna sie troszkę pożalic :roll: i uzyskać (mam nadzieję) parę rad :wink: na temat tego jak pordzić sobie z problemem, który dotyczy utrzymania wagi i ogólnie zdrowego odżywiania.
Otóż...
Mam problem ze słodyczami, poprostu nie mogę sobie ich odmówić... nie potrafię. Jestem studentką i kiedy jestem zdala od domu i poprostu nie kupuje takich rzeczy jak czekolada to jeszcze jakoś idzie, ale jak wyląduje w rodzinnym gniazdku i widzę tą szafkę pełną "przekąsek do kawy" to zwykle wytrzymuje max 1 dzień i zaczynam sie dosłownie bez umiaru przejadać aż do bólu żołądka... Wiem niestety, że to brak silnej woli, ale zupełnie nie wiem skąd to się bierze. Wracam na studia po 2 dniach z dodatkowym kilogramem i znowu przez tydzień go tracę i zabawa zaczyna sie od nowa :oops:
Ogólnie dzięki ciężkiej pracy sprzed jakiś 6 miesięcy nie mam ogólnie problemów z tuszą ( 21 lat, 166 cm i 60 kg), ale to szaleństwo podkopuje moją samoocenę i pewność siebie, a poza tym chciałabym się w końcu nauczyć spokojnie i racjonalnie odżywiać.
Dziękuje za możliwość wyżalenia się i proszę, powiedzcie, co można by z tym zrobić...
-
hej moze ten ogromny apetyt na slodycze jest wynikiem niedoboru jakis witamin..np czekolada ma magnez,zelazo
moze zamiast tych wszystkich batonikow nadziewanych bog wie czym wybieraj klasyczna gorzka czekolade oczywiscie w rozsądnej ilosci..albo warto przygotowac deser np truskawki maczane w gorzkiej rozpuszczonej czekoladzie :D jest wiele sposobow by przechytrzyc wroga