Odp: zero mocy i motywacji ;/
Hej pierwsze zasadnicze pytanie czy gotujesz sama powiem Ci ze wcale nie musi byc jakos mega drogo owszem na poczatku jak musiałam kupić kilka rzeczy na raz to niby suma jakaś tam wyszła ale teraz naprawde nie wydaje kokosów a chudne i co najważniejsze nie chodzę głodna. Ruchu mam niewiele bo i czasu nie mam za bardzo a w zasadzie nie ćwiczę wcale przynajmniej dwa ostatnie tyg takie były w tym może uda mi się wreszcie wyskoczyć na basen. Dobrze że piszesz tutaj na forum bo to już jakiś początek mi osobiście bardzo dziewczyny pomogły i mimo iż jestem tu niedługo to już prawie 4 kg miej. Jeśli chciałabyś mogłebym zapisywać Ci moje codzienne menu i a nóż by cos podeszło (o przepis pytaj gdyby coś sie spodobało) a i co u mnie w dużej mierze zaważyło na sukcesie praktycznie zero słodyczy a było mi z tym baaaaardzo trudno się rozstać potrafiłam jeść krówki na sniadanie obiad i kolajcję. Teraz czasami wypijam kawe inke z łyzeczką cukru zazwyczaj na weekendzie. Także ja chętnie "będę z Tobą" Połową sukcesu jest zmiana myślenia bynajmniej u mnie tak było. Dasz radę skoro ja dałam to i TY :)
Odp: zero mocy i motywacji ;/
nie , nie gotuje sama. Myśle ze wlasnie moim najwiekszym problemem jest psychika. Mimo że tłumacze sobie dasz rade , to zaraz rezygnuje i podjadam . Zrezygnowałam już ze słodzenia kawy czy herbaty to juz cos .
Odp: zero mocy i motywacji ;/
Hej Alexandrita nie slodzenie kawy czy herbaty to już sukces. Każdy taki sukces to krok do wymarzonej sylwetki. Należy pamiętać o tym cały czas. Każdy dzień nie podjadania, nie zjedzenia słodyczy, czy nie zjedzenia fast foodu to ogromny sukces, a nie "to już coś " :-) najważniejsze to nie umniejszac sobie swoich sukcesów :-)
Odp: zero mocy i motywacji ;/
retsina ma rację każdy najmniejszy krok do przodu to już jest sukces. Wcześniej napisałaś że nawet narzeczony w Ciebie nie wierzy może zaprzyj się w sobie u udowodnij jemu i innym że dasz radę. Satysfakcja gwarantowana a i motywacja wydaje mi się całkiem całkiem. Wiem wiem że odchudzamy się dla siebie a nie innych ale czasami potrzebujemy jakiegoś takiego "kopa" dla mnie kiedyś to był ślub teraz w sumie brak ubrań :) a i powrót do pracy też mnie mobilizuje (pracuje praktycznie z samymi facetami więc sama rozumiesz) :razz: oni czasami bardziej plotkuja oceniają niż dziewczyny. Może znajdź u siebie coś co sprawi że łatwiej będzie Ci wytrzymać o może zrób sobie zdjęcie w bieliźnie .... uwierz mi motywuje jak cholera kiedy będziesz miała kryzys spójrz na nie i zobaczysz że zastanowisz się dwa razy zanim zgrzeszysz :)
Odp: zero mocy i motywacji ;/
Bardzo dobrze, że tutaj jesteś Alexandrita ! :) Z nami będzie Ci łatwiej, tym bardziej psychicznie. Ja mam identyczny problem - wszystko wynika z mojej psychiki. Nie dziwię Ci się, że w odpowiedzi na stres zaczynasz jeść, bo wiem, jakie to jest ,,pomocne". Ale pomaga to tylko pozornie. Od dwóch tygodni dopiero się odchudzam z tym portalem i już schudłam dwa kilogramy mimo mnóstwa kłopotów po drodze :) Jak będziesz miała ochotę coś zjeść to przede wszystkim najpierw oddychaj spokojnie i w ogóle radzę Ci robić codziennie dosłownie dziesięć minut jakichś ćwiczeń relaksacyjnych związanych typowo z oddychaniem :) Mi to pomaga i jestem o wiele spokojniejsza ostatnimi czasy :) Jak tylko będziesz miała chwilę załamania, pisz tutaj od razu wszystko. A jeśli osiągniesz już jakiś sukces to też pisz :) Tutaj masz wsparcie, możesz popracować nad sobą :)
Odp: zero mocy i motywacji ;/
Dzięki za rady i cieple slowa. Będę się dzielić z wami swoimi postepami ;) pozdrawiam
Odp: zero mocy i motywacji ;/
Dziel sie dziel :) Ja czekam na dalsze Twoje postepy z ciekawoscia. Troszke jestem etraz nieobecna jesli chodzi o pisanie ale czytam takze pisz jak najwiecej. W przyszlym tyg mam nadzieje ze bede juz obecna codziennie. Takze czekam na nowe posty :)
Odp: zero mocy i motywacji ;/
I jak tam laski idzie???? U mnie jak krew z nosa, waga stoi od 3 tygodni, super bo nie tyje ale jestem tu żeby schudnąć ;-) nie będę zwalac na geny albo złośliwa naturę poprostu zdarzyło mi.się zgrzeszyc...we wtorek pizza z koleżanką...piwko od czasu do czasu i niestety waga stoi!! Szczęśliwie zaczęłam nowa prace, nie będę siedziała w domu całymi dniami to i się na wieczór nie będę umawiala że znajomymi co chwila na piwko w plenerze, bo bieganie 4 razy w tyg i obowiązki domowe mi szczęśliwie na to jie pozwolą :-)
Odp: zero mocy i motywacji ;/
Alexandrita cos cichutko u Ciebie. Daj znaka jak się trzymasz.