Jezuuuuuuuuuu!
Kochane, pożałujcie mnie....
Nie wiem co sie stało, ale zamiast chudnąc przytyłam 1 kg. Szukam powodu, ale przychodzi mi tylko do głowy, że się na tym MOntim po prostu za bardzo objadałam. (ale tak się ucieszyłam, że nareszcie nie muszę głodować...)
Jedyne nadzieja w tym, ze jestem przed okresem... napęczniała i obolała, więc może to?
Bynajmniej nie czuje się wyróżniona w ten sposób jako kobieta...
Kochane kobitki, "montiniaczki" proszę podnieście na duchu zgnębioną Giśkę...
No taaaaaaak, pewnie smęcę wiecie przed czym, ale jest mi dzis tak smutno, że aż chce mi się płakać.
Chyba mi serce pęknie...
Ale z Montiego nie mam zamiaru rezygnować. Przyjemnie jest zdrowo sie odżywiać, tylko niech nie tyyyyyyyyjęęęęę!
No nic, dzis pójde spac smutna... żeby tak choc wiosna przyszła... Gisia :((