Jak udaje sie Wam przetrwac te NAJGORSZE momenty???
Witam cieplutko! :)
Pytanie takie, jak w temacie: jak wytrzymujecie w tych najgorszych chwilach?? Co robicie?? Jak walczycie same ze soba???
Ja dietkuje juz dziewiaty dzien, no i dopadl mnie pierwszy powazny kryzys. :evil: Pije wode, herbatke, probuje sie czyms zajac... Zawsze skutkuje, ale dzisiaj cos kiepsko. Zaraz zwariuje, nie wiem, jak mam sobie z tym poradzic!!!
Podzielcie sie wlasnymi doswiadczeniami, please! Co zrobic, zeby sie nie "zlamac", zeby jakos przetrwac te okropne kryzysy??? :?
Bede wdzieczna za kazdy pomysl!
:roll: :)