Jestem chyba uzależniona od słodyczy i ogólnie od jedzenia. Nie moge sobie z tym poradzić. Ludzie prosze pomóżcie mi ja mam przestać jeść :cry:
Wersja do druku
Jestem chyba uzależniona od słodyczy i ogólnie od jedzenia. Nie moge sobie z tym poradzić. Ludzie prosze pomóżcie mi ja mam przestać jeść :cry:
Cześć Monika :lol:
Napewno zanim napisałaś, poczytałaś trochę naszych wypowiedzi.
Przestać jeść się nie da, na głodówce jeszcze nikt nie pożył długo.
Chodzi o stopniowe ograniczanie się, przejście na zdrowszy typ jedzonka.
Napisz coś więcej, czego oczekujesz, dlaczego wystąpilaś z tak dramatycznym apelem.
Jeśli masz problemy nie zostawimy cię z nimi samej.
szane
Czesc!Moniko!
Ja znalazlam nowy sposób - ruch :wink: Ale nie chodzi bynajmniej o spalanie tluszczu, mi jak sie troche intensywnie poruszam nie chce sie tak bardzo jesc.Do tego duuuuzo wody mineralnej.
Zycze powodzenia, jestesmy z Toba! :D
Hej! :D
Wydaje mi sie, ze wszyscy bylismy uzaleznieni od jedzenia, dlatego i przybylo na kilka (kilkadziesiat) kg. Ale jakos powinnas siebie "przelamac". :wink: Wtedy na pewno sie uda. Znajdz motywacje. 8)
PozdroFka :P
Znajdź sobie jakiścel, motywacje która chamuje cie przed słodyczami. Ja np. mam tak że cały czas coś jem, i tylko sie rozglądam co by tu zjeść nawet jakbym nie była głodna :( Spróbuj słodycze zastąpić jakimiś owocami, kiedy gdzieś wychodzisz unikaj pieniędzy w kieszeni, to korci do kupienia jakiś batoników 8) Ja zaczne chyba jabłka nosić w plecaku :P hehe, powodzenia i papatki :*
Dzięki wam za odpowiedzi kochani. Mój apel jest taki ze względu na to że mam problem i jak staram się nie jeść słodyczy np. przez tydzień to potem się dorwe i zjem np. całą czekolade, podobnie jest z innym jedzeniem... cały dzień się będę ograniczała żeby zjeść tyle co potrzeba, za to na kolacje (chodz nie powinno się i dobrze wiem o tym), ja się najem do syta :( :cry: :cry: