Irysku no słuchając ciebie , jak bym słuchala mnie :(
Może razem jakos nam sie tu na forum z dziewczynami uda wprowadzic rygor w zycie.
Wersja do druku
Irysku no słuchając ciebie , jak bym słuchala mnie :(
Może razem jakos nam sie tu na forum z dziewczynami uda wprowadzic rygor w zycie.
Wiem Makbet , ja też nie mam ochoty na jedzenie po ważeniu, ale jak cały dzień jestem w domu to czasami apetyt "bierze górę" :cry: , muszę wzmocnić swoją silną wolę. Pamiętam, jak jeszcze nie tak dawno dobrze mi szło i były rezultaty, byłam wtedy taka zadowolona. Muszę wziąć się w garść... Pozdrawiam :!:
nie od stycznia ale od dzis ! ja przytylam przez swieta 3 kilo... traciłam je przez 2 miechy :/
Irysku moze napisalabys jaki masz cel..tzn. ile masz cm wzrostu ile lat ile ważysz i ile chcialabys wazyc. Ja mam 168, waże 64 (mniejwiecej) chcialabym 58( albo 60 chociaz) i mam 19 lat .
Przekonałałyście mnie dziewczyny :!: Zaczynam od jutra i niech się dzieje co chce z ilością słodyczy w moim domku, nie jestem niewolnicą słodyczy.Słodycze są dla ludzi, nie ludzie dla słodyczy :!:Dziewczyny pora uwierzyć w siebie :!: Wypowiadamy wojnę zbędnym kilogramom :!: Wystarczy by waga była w normie...
NoFear, mam 168 cm wzrostu i waże 60 kg i wcale mi się to nie podoba. Chciałabym wrócić przynajmniej do poprzedniej wagi, czyli do 54-55 kg. Może wyda Wam się, że przesadzam, ale wtedy nie byłam na konkretnej diecie, poprostu ograniczałam słodycze i tłuste przekąski.
ja też przez te swieta "podupadłam" na diecie :cry: :cry: no cóż....
codziennie próbuje... byc moze jutro uda sie wskoczyć na dietę, a jak nie,... choć jestem przeciwniczką 1 stycznia należy do mnie nie odwołalnie, choćbym miała płakać :wink:
Bardzo bardzo prosze o wsparcie bo jestem wyjatkowym typem"słabiaka".
Jedzonko kocham ponad życie (no może nie dosłownie ale kocham) i bardzo ciężko mi się zmobilizować.
ZAPISAŁAM JUŻ SIĘ NA AEROBIK ( wykupiłam karnet) no i raz w tygodniu chodze na sale pograć w siateczkę i w kosza (mój chłopak + ekipa).
Problem tylko z .....
no już napisałam z J D Z E N I E M !!!!
ale dam rade
NAPEWNO DAM RADĘ!!!!!!!!!!!!!!!
wSZYSTKIE DAMY RDĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
będziemy śliczne i zgrabne ;)
Cześć:)
Ja mam zupełnie podobnie-tzn. od świąt codziennie sie objadam słodyczami i ciastem i nie potrafię przestac-nawet na wage już nie wchodze:( Codziennie mówie sobie, że zaczynam od jutra i nic!!! Moja słaba wola aż mnie przeraża, a jak mi nie wyjdzie danego dnia z dieta to zupełnie sie załamuję i cały dzień mam skiszony,a jak sobie poprawiam humor?-jedzeniem!!! :(:(:( Ale...dość tego dziewczyny zaczynam jutro juz na pewno-wyjeżdżam raniutko na Sylwestra i chcę wraz z Nowym Rokiem wziąć się za siebie!!! Mam nadzieję, że mnie i Wam tez się uda!!!