-
Napad na ....jedzenie !
Witajcie ! Jestem na diecie 1100 kcal.Idzie mi w miare dobrze , lecz mam problem.Otoż co pewnien czas (mniej wiecej raz na 2 tygodnie) mam napad na jedzenie.Zaczyna sie niewinnie-najczesciej od kawałka czekolady,badz innego slodycza...W efekcie jem wszystko obok czego przejdę, niepodaruje sobie nawet capucino na sucho .w sumie jest to ok 3000 kcal ! Nie potrafie powiedziec stop! Pomozcie! Jak sobie radziecie z pokusami ? Licze na wasze wpisy...Z gory dziekuje ;)
P.S.Przepraszam jezeli temat sie powtorzyl , badz nie nalezy do tej kategori
-
Witaj Kochana! nie przejmuj sie ja jestem na tej diecie od czerwca tamtego roku i tez miałam takie napady nie przejmuj sie bpo jak widzisz schudłam 25 kilo ;-)
hm jedyne co moge poradzić to np wyznaczaj sobie 1 dzien w tyg kiedy mozesz zjesc kawałek czekoaldy takto bedzies zawsze wiedziała że ta czekoladke mozes zjesc i bedzie smakowac 1000 razy lepiej bo bedzie taka wyczekiwana a jezeli dostaniesz potem napad głodu to siegnij po...rzodkiewke albo marchewkę :) zapchasz si szybciutko i odechce Ci sie wszytskiego albo wypij 400 g kefirku to juz w ogole zapełni Ci sie zoładeczke
a najlepiej siadan na formum i pisz do nas i nie mysl o tym a my bedziemy Cie wspierać
miłego dietkowania oraz wieczorku :)
-
Droga paulaniunio! Bardzo Ci dziekuje za wspacie.Mam nadzieje ze sie uda ...Pozdrawiam
-
napradami nie ma sie co przejmowac;p
-
:lol: czuje sie jak terrorystka ;)
temat o kompulsach :) zapraszam ;)