-
JEDZENIE NA WCZASACH
Hej mam do Was pytanie
Otóż 25 07 jade na wczasy z rodzcami(mam 15 lat)i bede tam przez jakies 10 dni.W cene wyjadzu wliczone jest tylko sniadanie w formie bufetu a obadokolacje musimy sobie kupic sami .I tu sie zaczyna problem bede musiala jesc 2 duze posilki dziennie (teraz jem 4-5 malych )a przeciez podczas diety powinno sie jesc malo ale czesto a ja nie bede miala takiej mozliwosci :( na snaidanie musze zjesc duzo zeby miec sile na caly dzien a obiad tez musze zjesc caly (juz slysze slowa moich rodzicow skoro kupilismy to nie musisz zjesc wszystko nie po to placimy zeby sie marnowalo)
I teraz moje pytanko czy to wplynie na moja diete?(od miesiaca jestem na 1000-1200kcal)czy przytyje a moze waga pozostanie bez zmian?
Bardzo prosze o odp z gory dzieki :D
-
Jeżeli będziesz się trzymała limitu kalorycznego to nie powinnaś przytyć.
-
Hej
Byłam w podobnej sytuacji. Musiałam jeść wielkie śniadanie i obiadokolację, która składała się z:
- przystawki (coś lżejszego np. faszerowy pomidor)
- zupa
- danie główne (mięso, ziemniaki, surówki)
- deser (np. lody)
Wszystko delicje, ale tyle kalorii.... :shock:
Jeśli nie chcesz zmarnować diety to zwyczajnie staraj się nie podjadać między planowanymi posiłkami i spędzaj ten czas aktywnie! :) Ja dzięki temu nic po tym wyjeździe nie przytyłam :D
Pozdrawiam i udanego wyjazdu :)
-
Ja kilka dni temu wróciłam z tygodniowych wczasów, gdzie miałam wykupione śniadanie i obiadokolację - oba posiłki w formie bufetu. Echh, wszystkie dobre nawyki poszły w las, obżerałam się nie jak jeden człowiek, tylko jak trzech ludzi... No ale w dzień prawie nic nie jadłam - tylko koło godziny 13 wafel ryżowy z serkiem topionym czy coś w tym stylu. Przytyłam kilogram (a może nie? W sumie waga po przyjeździe pokazała o kilogram więcej, ale następnego dnia zważyłam się jeszcze raz i było tyle ile przed wyjazdem... chociaż na brzuchu pojawił się tłuszczyk, ale możliwe, że to niećwiczone przez tydzień mięśnie zaczęły się przemieniać :/ ). Ale myślę, że jeśli Ty będziesz umiała się powstrzymać przed wpakowaniem w siebie takiej ilości, od której brzuch boli (ja jadłam tylko dlatego, że mi tak strasznie wszystko smakowało... ech, a myślałam, że to już dla mnie przeszłość ;) ), to nie powinno się nic stać :) Skoro wyjeżdżasz za prawie trzy tygodnie, to możesz przez ten czas stopniowo zwiększyć ilość kalorii do powiedzmy 1500 - nadal będziesz chudła, a jak pojedziesz, to nie będzie szoku dla organizmu ;) Myślę, że dobrze będzie, jeśli też zjesz coś w ciągu dnia - bo przy tak długiej przerwie, jaka jest między śniadaniem a obiadokolacją, może bardzo zwolnić metabolizm, jeśli nic w międzyczasie nie zjesz... A jeśli będziesz miała możliwość, to dużo się ruszaj :D Nie wiem, gdzie jedziesz, ale jeśli będziesz mogła, to pływaj, chodź po górach, idź na spacer po miejscowości, w której będziesz mieszkać... Zabierz ze sobą piłkę (chociażby taką dmuchaną :P), paletki do badmintona i zagraj z rodzicami... Na pewno uda Ci się coś fajnego wymyślić :) I pamiętaj, są wakacje! Nawet jeśli zjesz lody, to masz do tego święte prawo i nic Ci się nie stanie! :D
Pozdrawiam, Kamila (również piętnastoletnia :twisted: )
-
Dziekuje Wam za odpowiedzi
Szczerze mowiac podniioslyscie mnie na duchu :D Znajac mnie to tez pewnie bede sie obzerac ale jedeyne co mnie ratuje to plywanie bo jade nad morze a do tego w tym hotelu co bedziemy mieszkac bedzie tez basen wiec bede mogla plywac caly czas (nawet wieczrem) :D tylko ze po plywaniu penie bede strasznie glodna ale jakos musi sie udac :!:
kama 11 - ja tez bede miec sniadanie w formie bufetu i znajac mnie nie pochamuje sie od tych pysznosc ale rano trzeba zjesc duzo zeby miec sile wkoncu :D
Yustyna-ja na szczescie bede musiala kupowac obiady bo nie mamy w cenie wiec na pewno nie zjem dwoch dan (oszczednosc rodzicow) wiec mysle ze bedzie dobrze
Dzeki za odp jak ktos ma jakies doswiadczenia to prosze niech jeszce napisze :)